Wtorek, kilka minut przed godz. 11, ośrodek treningowy pod Berlinem. Ona rzuca krótkie "cześć" do dziennikarzy i idzie dalej. Włosy spięte w kucyk, a na sobie czarny dres. Skupienie na twarzy. Obserwują ją obiektywy aparatów i kamer oraz oczy około 40 reporterów.
Kieruje się ku boisku, na którym czeka na nią 25 piłkarzy w czerwonych bluzach.
- Tu nie ma nic nadzwyczajnego - komentuje ktoś ze stojących przy linii bocznej elegancko ubranych klubowych oficjeli Unionu, klubu Bundesligi w kryzysie, wystraszonego możliwością spadku do niższej klasy.
Ale to nie prawda. Dzieją się rzeczy niezwykłe. Dziennik "Bild", najpoczytniejszy w Niemczech, na swojej stronie prowadzi z treningu relację na żywo. Tak, treningu, nie meczu. Inne duże gazety zrelacjonują go w swoich tekstach. Głos zabierze trener Bayernu Monachium, najbardziej utytułowanego klubu w Niemczech, pędzącego po kolejny mistrzowski tytuł.
Bo historia pisze się na naszych oczach. Marie-Louise Eta ma 34 lata i dwa dni wcześniej została pierwszą trenerką prowadzącą piłkarski zespół z najwyższej klasy rozgrywkowej jednej z pięciu najmocniejszych lig w Europie. Są tacy, którzy twierdzą, że nawet na całym świecie, ale weryfikacja tego jest trudna.
"Kobieta w męskiej szatni" - dominuje w tytułach z każdego zakątka świata.
Jeszcze większe zainteresowanie było w czwartek, podczas jej pierwszej konferencji prasowej. Eta wyglądała na zmieszaną przybyłym tłumem. Gdy padło pytanie o rolę kobiet w piłce, odpowiedziała bez wahania: - Byłoby wspaniale gdyby ten temat, to pytanie przestało istnieć. Wszystko powinno skupiać się na piłce nożnej.
Niemcy łamią tabu
Wielu trenerów prowadziło żeńskie drużyny, ale rzadko bywało odwrotnie, a co dopiero w klubie jednej z pięciu najsilniejszych lig w Europie i dyscyplinie tak patriarchalnej jak piłka nożna.
- Myślę, że Niemcy przełamią tabu. Będzie to coś wielkiego. Teraz kwestia tego, jak poukładają się relacje w szatni i jak Marie-Louise poradzi sobie w lidze. Jeśli będą wyniki, to nikt tego nie będzie komentował. I odwrotnie. Bez wyników będą komentarze, bo na nią nie patrzą tylko Niemcy, ale i cały świat - przewiduje w rozmowie z TVN24+ trenerka reprezentacji Polski do lat 17 Paulina Kawalec.
Pierwszy egzamin Ety w sobotę. Union zagra z Wolfsburgiem.
- Jakie wyzwania stoją przed pierwszą trenerką w męskiej Bundeslidze?
- Co sądzą eksperci i środowisko piłkarskie o nominacji Marie-Louise Ety?
- Jakie reakcje wywołała ta decyzja w mediach i wśród kibiców?