Lwów uczcił zabitych Polaków

Świat

Aktualizacja:
TVN24Odsłonią pomnik we Lwowie

Kilka tysięcy osób wzięło we Lwowie udział w uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego miejscowych profesorów zabitych przez faszystów w 1941 roku. Ceremonia odbyła się w 70. rocznicę tragicznych wydarzeń. Pomnik upamiętniający to wydarzenie stoi także we Wrocławiu.

Monument przedstawia bramę z granitowych bloków z wyrytymi numerami 10 przykazań. Z szeregu kamieni wysunięty jest jeden - blok z piątym przykazaniem -"Nie zabijaj". Za bramą umieszczona jest ściana, w której znajduje się kolejne przejście, z przybitą nad nim kartką jakby wyrwaną z notesu, z napisanym ręcznie, po niemiecku rozkazem "rozstrzelać".

Odwołujemy się dziś do Sądu Bożego, jedynego sprawiedliwego sądu, prosząc pana Boga, aby dał wieczny odpoczynek tym, którzy zostali wyrwani z tego świata przez nienawiść i pogardę abp Mieczysław Mokrzycki

Wrocław i Lwów pamiętają

Na początku lipca 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich hitlerowcy rozstrzelali 25 profesorów lwowskich uczelni, a także członków ich rodzin oraz osoby, które przebywały z nimi w chwili aresztowania. Wśród zamordowanych był także Tadeusz Boy-Żeleński. Kilka tygodni później zamordowano również byłego premiera, matematyka prof. Kazimierza Bartla.

Pomnik powstał z inicjatywy władz Wrocławia, który od lat 60. XX wieku ma już monument upamiętniający te wydarzenia, i Lwowa. Jego koszt to 1,5 mln zł, z czego 900 tys. pochodzi z budżetu stolicy Dolnego Śląska, a pozostała kwota z budżetu Lwowa i składek społecznych. Realizatorem budowy Pomnika było Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka–Jeziorańskiego we Wrocławiu.

Źródło: PAP, TVN24, Polskie Radio

Źródło zdjęcia głównego: TVN24