Świat

Łukaszenka uwalnia wszystkich więźniów politycznych

Świat

Wikipedia (CC BY SA 4.0) / Serge SerebroPrezydent Białorusi ułaskawił wszystkich więźniów politycznych

Kierując się "względami humanitarnymi" prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka postanowił uwolnić wszystkich sześciu więźniów politycznych, w tym byłego kandydata na prezydenta Mikałaja Statkiewicza. Informację przekazała oficjalna agencja BiełTA.

"Wychodząc z zasady humanizmu, prezydent Białorusi podjął dziś decyzję o ułaskawieniu i uwolnieniu z miejsc pozbawienia wolności Mikałaja Dziedoka, Igora Oliniewicza, Mikałaja Statkiewicza, Jewgenija Waśkowicza, Artioma Prokopienki, Jurija Rubcowa" – informuje służba prasowa Alaksandra Łukaszenki.

Były kandydat na prezydenta

58-letni Mikałaj Statkiewicz był kandydatem na prezydenta Białorusi w wyborach 19 grudnia 2010 roku, uzyskał wówczas 1 proc. głosów. Tego samego dnia został zatrzymany na pl. Niepodległości w Mińsku po akcji protestu przeciwko fałszowaniu wyborów.

W maju 2011 roku skazano go na sześć lat kolonii karnej, uznając za winnego organizowania masowych zamieszek. Nie przyznał się do winy. Międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka, Unia Europejska i USA uznały go za więźnia politycznego. Amnesty International dwa razy uznała go za więźnia sumienia. Wyjść miał na wolność 20 grudnia 2016 (wliczono pobyt w areszcie od momentu zatrzymania do ogłoszenia wyroku).

Na początku maja tego roku Statkiewiczowi zaostrzono warunki odbywania kary poprzez przeniesienie z kolonii karnej do więzienia, gdyż według komisji kolonii karnej łamał zasady wewnętrznego regulaminu w placówce oraz nie podporządkowywał się żądaniom kierownictwa kolonii.

Żona Statkiewicza Marina Adamowicz potwierdziła w rozmowie z niezależną agencją BiełaPAN, że jej mąż został zwolniony, i że jeszcze w sobotę dotrze do Mińska.

"Decyzję podjąć mogę tylko ja"

Już na początku sierpnia Łukaszenka poinformował, że nie wyklucza, iż podejmie decyzję o wypuszczeniu na wolność najbardziej znanego z więźniów politycznych, Mikałaja Statkiewicza, jeszcze przed październikowymi wyborami prezydenckimi.

Prezydent oświadczył wówczas: "Nie będę udawał, ta sprawa stoi na porządku dziennym. Decyzję podjąć mogę tylko ja".

Podkreślił, że Statkiewicz miał możliwość zwrócenia się do niego z prośbą o łaskę, ale z niej nie skorzystał. - On chce być w więzieniu i wyjść stamtąd jako bohater. (...) Co mam robić? Mogę wypuścić, jeśli człowiek zwróci się do mnie z prośbą, ale on się nie zwraca, bo chce być bohaterem - powiedział wówczas Łukaszenka.

Gest wobec Zachodu?

Uwolnienie więźniów politycznych było warunkiem, jaki Unia Europejska i USA postawiły reżimowi Łukaszenki w zamian za poprawę relacji Mińska z Zachodem. Rządzi on Białorusią niezmiennie od 1994 roku.

Zachodnie sankcje nałożone na Białoruś zostały wzmocnione w 2010 roku w reakcji na brutalne stłumienie pokojowych protestów w tym kraju, które towarzyszyły wyborom prezydenckim. Kolejne wybory prezydenckie na Białorusi mają się odbyć w październiku tego roku.

Autor: mm//gak / Źródło: pap, TV Dożd, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY SA 4.0) / Serge Serebro

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości