Świat

Londyn: Przemówienie Asada to hipokryzja

Świat


Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague oskarżył syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada o hipokryzję i oświadczył, że plan przedstawiony przez niego w niedzielnym wystąpieniu jest całkowicie niewiarygodny. Syryjska opozycja propozycje dyktatora zdecydowanie odrzuciła. Podobnie Turcja.

Opozycja już wcześniej wielokrotnie zapowiadała, że odrzuci wszelkie propozycje przemian w Syrii, które nie będą zakładać całkowitego ustąpienia dyktatora i jego współpracowników.

Musi odejść W związku z tym na odpowiedź opozycji po niedzielnym wystąpieniu Asada nie trzeba było długo czekać. Organizacja skupiająca różnych przeciwników dyktatora, oznajmiła, że szef państwa dąży do utrudnienia wysiłków dyplomatycznych, mających na celu zakończenie krwawego konfliktu. - Asad chciał po prostu skrócić drogę do osiągnięcia rozwiązania politycznego, do którego mogłoby dojść w rezultacie nadchodzącego amerykańsko-rosyjskiego spotkania ze specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdarem Brahimim - powiedział rzecznik Syryjskiej Koalicji Narodowej na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych, Walid al-Bunni. - Opozycja nie może zaakceptować tego rozwiązania, jeśli on i jego reżim nie odejdą - zaznaczył rzecznik. "Obłuda" i "musi ustąpić" Propozycję dyktatora odrzucił też od razu szereg państw. - Przemówienie Asada bez wątpienia było obłudne. Śmierć, przemoc i ucisk panujące w kraju są jego dziełem, nikt nie nabierze się na puste obietnice reform - napisał szef brytyjskiej dyplomacji na Twitterze. W komunikacie wydanym bezpośrednio po przemówieniu Asada rzeczniczka unijnej dyplomacji Catherine Ashton podtrzymała stanowisko, według którego "Asad musi ustąpić, aby pozwolić na polityczne przemiany" w swym kraju. - Będziemy uważnie badać, czy w jego wystąpieniu było coś nowego - zastrzegła w komunikacie rzeczniczka. Krytyczny był również turecki minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoglu, który ocenił, że Asad w niedzielę powtórzył wcześniejsze puste obietnice. - Ponieważ Asad nie dysponuje już reprezentatywną władzą nad Syryjczykami, jego słowa straciły siłę przekonywania. Należy pilnie przeprowadzić transformację na drodze rozmów z przedstawicielami narodu syryjskiego - zaznaczył. Odrzucona oferta W niedzielę syryjski prezydent w swoim pierwszym od kilku miesięcy przemówieniu przedstawił "inicjatywę pokojową". "Pierwsze stadium tego rozwiązania politycznego wymagałoby tego, aby regionalne mocarstwa przestały finansować i zbroić opozycję oraz aby zakończono operacje terrorystyczne" - powiedział Asad w centrum kultury i sztuki w Damaszku. Jego plan zakłada też zorganizowanie konferencji pojednawczej "z udziałem tych, którzy nie zdradzili kraju", oraz utworzenie nowego rządu, który zająłby się organizacją wyborów, pracami nad konstytucją oraz wprowadzaniem amnestii. Prezydent podkreślił jednak, że jego oferta dialogu nie dotyczy ekstremistów ani osób, które jego zdaniem, są pod wpływem obcych mocarstw.

Autor: mk\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: