Londyn: Argentyna chce odciąć Falklandy od świata

Świat

Aktualizacja:

Brytyjscy dyplomaci oskarżają Argentynę o próbę odizolowania Falklandów. Rząd w Buenos Aires naciska na Chile, aby wstrzymało loty do Port Stanley, głównego ośrodka administracyjnego archipelagu - pisze "The Guardian". Zdaniem Londynu, Argentyńczycy dążą do ekonomicznej blokady wysp. To kolejne w ostatnich dniach spięcie na linii Londyn-Buenos Aires. Ostrą reakcję Argentyny wywołały informacje o wysłaniu na Falklandy niszczyciela HMS Dauntless i rozpoczęciu na wyspach służby przez księcia Williama.

Rząd Cristiny Fernandez de Kirchner publicznie zagroził wstrzymaniem cotygodniowych lotów chilijskich linii lotniczych LAN między Punta Arenas a Port Stanley. To jedyne powietrzne połączenie Falklandów z Ameryką Południową i główne połączenie wysp ze światem.

Jeśli loty chilijskich linii LAN zostaną odwołane, byłoby trudno zaprzeczyć tezie, że to ekonomiczna blokada ludności cywilnej Falklandów. urzędnik brytyjski dla "The Guardian"

Buenos Aires naciska na LAN, m.in. ograniczając możliwość międzylądowań samolotów tego przewoźnika na innych trasach, z Chile do Rio de Janeiro i do Miami. Londyn obawia się, że jeśli chilijski przewoźnik nie ulegnie presji Argentyny, ta po prostu zakaże samolotom LAN poruszania się w jej przestrzeni powietrznej.

Po ewentualnym wstrzymaniu lotów LAN, jedynym powietrznym połączeniem Falklandów ze światem pozostałby wojskowy lot, dwa razy w tygodniu, do Londynu.

"Zagłodzić" wyspy?

Brytyjczycy uważają, że Argentyna chce zlikwidować połączenie lotnicze, żeby koszty utrzymywania brytyjskiego panowania nad archipelagiem drastycznie wzrosły.

- Jeśli loty chilijskich linii LAN zostaną odwołane, byłoby trudno zaprzeczyć tezie, że to ekonomiczna blokada ludności cywilnej Falklandów - powiedział gazecie "The Guardian" wysoki rangą brytyjski dyplomata.

Brytyjczycy podkreślają, że blokada powietrzna uderzyłaby też w krewnych 600 argentyńskich żołnierzy pochowanych na Falklandach. Ich bliscy mogą odwiedzać groby właśnie dzięki samolotom LAN, bo raz w miesiącu zatrzymują się one w argentyńskim Rio Gallegos.

Blokada lotów, która zdaniem Brytyjczyków nastąpi już wkrótce, zwiększyłaby izolację wysp od reszty świata i poważnie podsyciłaby napięcie między Buenos Aires a Londynem w przeddzień 30. rocznicy wojny o Falklandy.

"Kolonializm" vs. "konkwistador"

Prezydent Kirchner już we wrześniowym przemówieniu na forum ONZ mówiła, że Argentyna może zablokować loty, jeśli rząd Camerona odmówi rozmów na temat suwerenności archipelagu, który Argentyńczycy nazywają Malwinami.

Jednak Cameron konsekwentnie odmawia takiej dyskusji, a ostatnio jeszcze bardziej rozgniewał rząd argentyński, oskarżając go o "kolonializm" w prowadzonej kampanii na rzecz odzyskania wysp.

Oliwy od ognia dolały ostatnie decyzje brytyjskich wojskowych. Książę William rozpoczął 6-tygodniową służbę na Falklandach jako pilot wojskowego helikoptera. Wnuk królowej Elżbiety odleciał na wyspy wieczorem z bazy RAF Brize Norton w Oxfordshire. Argentyński MSZ zareagował na to bardzo ostro, nazywając nawet księcia Williama "konkwistadorem".

We wtorek ogłoszono decyzję, że w rejon wysp uda się jeden z najnowocześniejszych okrętów brytyjskich niszczyciel HMS Dauntless. To także spotkało się z mocną krytyką ze strony Buenos Aires.

Królewska Flota utrzymuje stałą obecność na południowym Atlantyku od wielu lat. Wysłanie tam HMS Dauntless było planowane od dawna: to wyłącznie rutynowa misja i zastąpienie na patrolach innego okrętu. Simon Smith z biura prasowego Królewskiej Floty

- Królewska Flota utrzymuje stałą obecność na południowym Atlantyku od wielu lat. Wysłanie tam HMS Dauntless było planowane od dawna: to wyłącznie rutynowa misja i zastąpienie na patrolach innego okrętu - oświadczył Simon Smith z biura prasowego Królewskiej Floty.

Sporne wyspy

Argentyna utrzymuje, że Brytyjczycy ukradli jej terytorium, zajmując leżące ok. 450 km od jej atlantyckiego wybrzeża wyspy w 1833 r.

W marcu 1982 wojska rządzonej wówczas przez juntę Argentyny zaatakowały Falklandy. Trwający do czerwca konflikt zakończył się zwycięstwem Brytyjczyków.

Obecnie wyspy zamieszkuje ok. 3 tys. osób.

Źródło: guardian.co.uk, en.mercopress.com