"Mamy doniesienia od przyjaciół, że skala zniszczeń sięga 10-15 kilometrów od portu"

Autor:
akr/adso
Źródło:
TVN24
"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja"
"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja" TVN24
wideo 2/19
TVN24"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja"

W tym miejscu, gdzie stałem, były pierwsze znaki paniki, ludzie zaczęli uciekać - mówił o sytuacji w Bejrucie tuż po wybuchu w porcie prezes Stowarzyszenia "Dom Wschodni", ksiądz Przemysław Marek Szewczyk. W rozmowie z TVN24 relacjonował, że późnym popołudniem spacerował wzdłuż morza i znalazł się kilka kilometrów od miejsca eksplozji. - Bardzo wielu Libańczyków udaje się nawet z odległych dzielnic, żeby oddawać krew - opisywał sytuację w mieście.

W libańskiej stolicy - Bejrucie - doszło we wtorek do potężnej eksplozji. Zniszczyła wiele budynków i uszkodziła inne. Nad miastem unosiła się potężna chmura dymu i pyłu. Wybuch nastąpił w porcie, a doszło do niego prawdopodobnie w wyniku pożaru składowanych tam materiałów łatwopalnych. Ministerstwo zdrowia informowało późnym wieczorem o ponad 50 ofiarach śmiertelnych i ponad 2700 rannych. 

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja"

Sytuację w Bejrucie relacjonował w TVN24 ksiądz Przemysław Marek Szewczyk, prezes Stowarzyszenia "Dom Wschodni", który znajdował się kilka kilometrów od portu w momencie wybuchu. Duchowny nie doznał obrażeń.

- Tego wieczoru, jak mam w zwyczaju, wybrałem się na spacer brzegiem morza i akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja - mówił. - Na szczęście była to przestrzeń otwarta, więc fala uderzeniowa, którą odczułem w uszach, w tym terenie nie wyrządziła szkody - tłumaczył. - W tym miejscu, gdzie stałem, oczywiście były jakieś pierwsze znaki paniki, ludzie zaczęli uciekać - dodawał.

Zaznaczył przy tym, że "mimo wszystko w tym rejonie nie było widać skali zniszczeń, więc panował względny spokój". Przekazał, że "dopiero potem poprzez informacje medialne, informacje na Facebooku okazało się, że fala uderzeniowa naprawdę bardzo mocno zniszczyła port i centrum miasta, doszła nawet pod lotnisko". - Mamy doniesienia od przyjaciół i znajomych, że skala zniszczeń sięga 10-15 kilometrów od portu - mówił ks. Szewczyk.

Jak wskazywał, "wszyscy sobie stawiają pytanie o przyczynę tej eksplozji". - Ta eksplozja była bardzo silna, zniszczenia są ogromne, natomiast nie są podawane jasne przyczyny - mówił.

"Widziałem kulę ognia. Balkony zostały zdmuchnięte z budynków". Relacje świadków wybuchu >>>

"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja"
"Akurat rozpoczynałem spacer przy skałach, trzy kilometry od portu, kiedy nastąpiła eksplozja" TVN24

"Szpitale w Bejrucie nie są w stanie przyjmować wszystkich rannych. Jest wielkie zaproszenie do oddawania krwi"

Duchowny przekazał, że "szpitale w Bejrucie nie są w stanie przyjmować wszystkich rannych". - Ranni są transportowani do innych miast - wyjaśniał.

- Obecnie jest bardzo duża akcja, wielkie zaproszenie do oddawania krwi. Bardzo wielu Libańczyków udaje się nawet z odległych dzielnic, żeby oddawać krew potrzebną do ratowania rannych - opisywał.

Polski ksiądz w Bejrucie: szpitale nie są w stanie przyjmować wszystkich rannych
Polski ksiądz w Bejrucie o wybuchu w libańskiej stolicy TVN24

Rozmówca TVN24 podkreślił, że przede wszystkim trzeba ratować ludzi, a "dopiero potem w grę wchodzi odbudowa ze zniszczeń w większym czy mniejszym stopniu". - Bo jasne jest, że port jest zniszczony właściwie doszczętnie, centrum miasta bardzo ucierpiało i to na pewno będą wielkie prace remontowe, które musi podjąć państwo. Natomiast jest także wiele mniejszych zniszczeń w domach. Wybite szyby w oknach, zniszczone witryny sklepów, nawet w odległych dzielnicach - wyliczał ks. Szewczyk.

Uznał jednak, że "ludzie będą się tym później zajmować". - Obecnie ratują życie tych, którzy są ciężko ranni na skutek tej eksplozji - zauważył.

Uszkodzone budynki, ulice pokryte szkłem. Zniszczenia po eksplozji w Bejrucie >>>

Cała rozmowa o eksplozji w Bejrucie z ks. Przemysławem Markiem Szewczykiem
Cała rozmowa o eksplozji w Bejrucie z ks. Przemysławem Markiem SzewczykiemTVN24

Autor:akr/adso

Źródło: TVN24

Raporty:
Pozostałe wiadomości