TVN24 | Świat

Wiceszefowa KE o ustawie anty-TVN: gdy swoboda mediów jest zagrożona, zagrożona jest również demokracja

TVN24 | Świat

Autor:
akw,
pp
Źródło:
TVN24
Jourova: obawiamy się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami: wolnością mediów, pluralizmem
Jourova: obawiamy się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami: wolnością mediów, pluralizmem EBS/TVN24
wideo 2/24
EBS/TVN24Jourova: obawiamy się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami: wolnością mediów, pluralizmem

W Parlamencie Europejskim trwa dyskusja o wolności mediów i stanie praworządności w Polsce. Wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova sygnalizowała, że "gdy pluralizm, swoboda mediów jest zagrożona, zagrożona jest również demokracja". - Obawiamy się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami - powiedziała.

11 sierpnia Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji nazywaną ustawą anty-TVN. Poparło ją 228 posłów, przy 216 głosach przeciw oraz 10 głosach wstrzymujących się. Nowe przepisy, których projekt złożyli w Sejmie posłowie PiS, w zgodnej opinii komentatorów wymierzone są w niezależność stacji TVN. Przeciwko zmianom w ustawie medialnej zaprotestowało wielu dziennikarzy, polityków i instytucji, w kilkudziesięciu polskich miastach manifestowali obywatele. 9 września Senat odrzucił nowelizację w całości.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Wiceszefowa Komisji Europejskiej o lex TVN

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego europosłowie, przedstawiciele Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej debatują nad przyjętą przez Sejm, a odrzuconą przez Senat, nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, tzw. lex TVN. Głosowanie nad odpowiednią rezolucją zaplanowano na czwartek.

W czasie debaty głos zabrała wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova. Wspomniała o swojej wizycie w Polsce pod koniec sierpnia z okazji 41. rocznicy Sierpnia '80. - Przypomniałam Polakom i polskim władzom, że potrzebujemy silnej Polski w samym centrum Unii Europejskiej, zbudowanej wokół naszych wspólnych wartości i wzajemnego zaufania - przypomniała.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wiceszefowa KE Vera Jourova po rozmowach z premierem, RPO i Hołownią. Spotka się też z Tuskiem

Jourova zwróciła dalej uwagę, że "gdy pluralizm, swoboda mediów jest zagrożona, zagrożona jest również demokracja". - Obawiamy się, że strategia repolonizacji mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami - wymieniła.

Wiceszefowa KE podała, że Komisja "przyjrzała się ustawie medialnej, tzw. lex TVN". - Usłyszałam bardzo wiele obaw w sprawie projektu ustawy. Wiem również, że Senat 9 września odrzucił ten projekt. Jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, będziemy musieli ocenić jej zgodność z prawem unijnym - zapowiedziała.

- Jeśli chodzi o środowisko medialne, to nie powinno tu być żadnej politycznej presji, a dziennikarze powinni mieć odpowiednie warunki dla wykonywania swojej pracy - oświadczyła.

Vera Jourova w Parlamencie Europejskim

Polska koncesja dla TVN24 wygasa za 11 dni

TVN24 czeka na przedłużenie koncesji od ponad półtora roku. Wniosek w tej sprawie trafił do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w lutym 2020 roku. KRRiT nadal nie podjęła decyzji w tej sprawie. Jednocześnie TVN24 uzyskała holenderską koncesję na nadawanie.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji twierdzi, że problem z przedłużeniem koncesji dla TVN24 leży w "sytuacji właścicielskiej" grupy TVN. Zarząd stacji w oświadczeniu przypomniał, że w 2015 roku KRRiT zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN i podkreślił, że "struktura własnościowa Spółki jest zgodna z przepisami ustawy o radiofonii i telewizji". Dodano, że "do czasu ubiegania się o przedłużenie koncesji dla programu TVN24 struktura własnościowa TVN nie budziła żadnych wątpliwości".

CZYTAJ WIĘCEJ: Przyznanie koncesji TVN24 zgodne z przepisami. Przedstawiamy opinie prawne

Od 2016 roku - w takich samych warunkach właścicielskich - KRRiT wydała już koncesje dla kanałów TVN24 BiS, TTV i TVN International West.

Według opinii prawników struktura własnościowa TVN S.A. spełnia warunki ustawy i nie powinna być przeszkodą w udzieleniu nowej koncesji. 

Raport: USTAWA ANTY-TVN A KONCESJA DLA TVN24 I TVN

Jourova o "szczególnie niepokojących" zmian w wymiarze sprawiedliwości

Jurova odniosła się również do ostatnich zmian w wymiarze sprawiedliwości. Według niej są "szczególnie niepokojące".

Przypomniała, że w kwietniu tego roku Komisja Europejska złożyła do unijnego Trybunału Sprawiedliwości (TSUE) skargę w sprawie działań kwestionowanej jako niezależny organ sądowy Izby Dyscyplinarnej. Zdaniem Komisji ustawa z grudnia 2019 roku o ustroju sądownictwa narusza unijne prawo. Uznano także, że dalsze funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej ogranicza niezależność sędziów w Polsce. Chodzi o stosowanie takich środków jak uchylanie immunitetów w sprawach karnych, zawieszanie w obowiązkach lub ograniczanie wynagrodzenia naruszające niezawisłość sędziowską.

- Uważamy, że (takie) działania podminowują niezależność, niezawisłość polskich w sędziów. Jest to sprzeczne z prawem unijnym. Oprócz odesłania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Komisja poprosiła również Trybunał, aby zastosował środki tymczasowe. Chodzi o to, aby zapobiec poważnym szkodom dla niezawisłości sądów - tłumaczyła.

14 lipca TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej, a 15 lipca uznano, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

- W ramach działań następczych 20 lipca komisarz (Didier) Reynders wysłał pismo do Polski z prośbą o udzielenie informacji dotyczących zgodności z tymi przepisami. 16 sierpnia otrzymaliśmy odpowiedź ze strony Polski. Niestety odpowiedź Polski nie była satysfakcjonująca i w związku z tym dwa orzeczenia Trybunału dotyczące niezależności sędziów nie zostały w pełni wdrożone. Zmiany są szczególnie niepokojące. Izba Dyscyplinarna dalej prowadzi swoją działalność, analizując przypadki dotyczące immunitetów oraz postępowania dyscyplinarne wobec sędziów. Oprócz tego nie zastosowano żadnych środków w zakresie zawieszenia decyzji, które już zostały podjęte, tak jak oczekiwał tego Trybunał - opisała.

>> Pierwszy wyrok po częściowym zamrożeniu tak zwanej Izby Dyscyplinarnej

Jourova mówiła dalej, że "ze względu na to, że działania polskich władz wciąż podminowują funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości, Komisja podjęła dwie decyzje w ubiegłym tygodniu, aby zapewnić wdrożenie decyzji orzeczenia" Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

- Po pierwsze, Komisja zdecydowała, aby zawnioskować do Trybunału o nałożenie kar finansowych na Polskę, aby wymusić tym samym zgodność z postanowieniem o środkach tymczasowych do zastosowania z 14 lipca. Komisja prosi, aby Trybunał nałożył dzienną karę na Polskę do momentu, gdy odpowiednie środki nie zostaną w pełni przez stronę polską wdrożone - przypomniała.

>> Komisja Europejska wnioskuje o nałożenie kar finansowych na Polskę

- Po drugie, Komisja wysłała formalne pismo pod adresem Polski z informacją o niepodjęciu odpowiednich środków, aby spełnić wymogi orzeczenia z lipca, gdzie mówimy o tym, że prawo polskie, w ramach systemu dyscyplinarnego wobec sędziów, nie jest zgodne z prawem unijnym - dodała.

"Działamy w sposób harmonijny tylko dlatego, że mamy wspólny system wartości"

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim Roberta Metsola (Europejska Partia Ludowa) stwierdziła, że "nie powinniśmy prowadzić takiej dyskusji". - Nie chcemy, by wszystkie państwa były takie same, Europa cieszy się różnorodnością, ale może działać w sposób harmonijny tylko dlatego, że mamy wspólny system wartości. System, który nie może być zagrożony gdziekolwiek, bo jeżeli jest zagrożony w jednym miejscu, grozi nam wszystkim - powiedziała. - Musimy podjąć wspólne działanie, ponieważ nasz projekt jest tak silny, jak silna jest ochrona naszych wartości - dodała.

Juan Fernando Lopez Aguilar z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów ocenił, że w PE "znowu będziemy mieli większość, która będzie pokazywała, że jesteśmy zaniepokojeni pogarszającą się sytuacją w zakresie praworządności".

- Ataki na sądy, ataki na wolne media, na mniejszości seksualne, tuba propagandowa zrobiona z telewizji państwowej to niestety jest Polska w rękach aktualnego rządu - stwierdził Michal Szimeczka z liberalnej grupy Renew Europe. - Wobec wszystkich standardów, demokracja i praworządność się cofają już od wielu lat w tym kraju, a reakcja Unii Europejskiej do tej pory była słaba - ocenił.

Terry Reintke wiceprzewodnicząca grupy Zielonych/EFA zwracała uwagę, że "Igor Tuleya, Ewa Wrzosek i Beata Morawiec to jedynie trzy osoby z wielu, które padły przedmiotem ataków rządów Polski, ponieważ broniły wolności mediów i praworządności. Były one celem ataków, ponieważ broniły wartości i prawa europejskiego - podkreślała.

Wiśniewska o debacie: never ending story. Halicki: demokrację demoluje jedna partia, która ma minimalną większość

Jadwiga Wiśniewska z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów mówiła, że "po raz kolejny odbywa się debata o Polsce". - Never ending story, cały czas padają te same zarzuty o rzekomo łamanej praworządności, jakbyście państwo nie wiedzieli, że w jedynej legalnej traktowej procedurze z artykułu 7 nie stwierdzono nawet ryzyka naruszenia praworządności - powiedziała. W ocenie Wiśniewskiej "ta rezolucja jest niesprawiedliwa i nieuczciwa względem Polski".

Andrzej Halicki (EPL) mówił, że "Polacy są dumnym, wolnym narodem i nigdy nie dali się zakneblować". - Chciałem w tym miejscu jeden apel do państwa wygłosić. Nie mówcie "Polska i Polacy", bo demokrację demoluje Prawo i Sprawiedliwość, jedna partia, która ma minimalną większość w jednej z dwóch izb polskiego parlamentu - powiedział, odnosząc się do słów Wiśniewskiej.

Halicki: demokrację demoluje jedna partia, która ma minimalną większość
Halicki: demokrację demoluje jedna partia, która ma minimalną większość TVN24

Wiceszefowa europarlamentu Katarina Barley (Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów) zwracała uwagę, że "dziś jest Międzynarodowy Dzień Demokracji". - Czego jesteśmy świadkami w Polsce? Wymiaru sprawiedliwości, który jest poddany nieuznawanej Izbie Dyscyplinarnej. Prokuratorzy i sędziowie sprzeciwiają się władzy, a kobiety są pozbawione prawa do bezpiecznej aborcji, a ostatnio mamy do czynienia z próbą wyeliminowania kanału telewizyjnego, który może krytycznie komentować sprawy polityczne - powiedziała.

Katarina Barley: mamy do czynienia z próbą wyeliminowania kanału, który może krytycznie komentować sprawy polityczne
Katarina Bailey: mamy do czynienia z próbą wyeliminowania kanału, który może krytycznie komentować sprawy polityczneTVN24

Sylwia Spurek (Zieloni) zaczęła swoje wystąpienie od "przeprosin". - Znowu rozmawiamy w PE o problemach Polski, zamiast rozmawiać o przyszłości, rozwoju, o umacnianiu wspólnoty. Zamiast szukać pomysłu jak chronić europejską gospodarkę, jak walczyć z nierównościami społecznymi, jak przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, znowu dyskutujemy o Polsce - mówiła.

- W tym parlamencie powinniśmy zgodzić się, że bez wolnych mediów, wolności słowa nie ma nowoczesnej europejskiej demokracji. Koleżanki, koledzy, przepraszam. Chciałabym powiedzieć, że to się już nie powtórzy, ale boję się, że na razie nie mogę wam tego obiecać. Przepraszam - dodała.

Sylwia Spurek: znowu rozmawiamy w PE o problemach Polski, zamiast rozmawiać o przyszłości
Sylwia Spurek: znowu rozmawiamy w PE o problemach Polski, zamiast rozmawiać o przyszłościTVN24

Brudziński: Jeden z europosłów mówił "dorżniemy watahę". O, tyle, figa z makiem, Polacy was odsunęli

Konstantinos Arvanitis z frakcji Lewicy uznał, że sytuacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest niepokojąca, a naruszanie praworządności uderza w podstawowe zasady UE. - Oczywiście Polacy mogą wybrać rząd taki jaki chcą, ale my mamy prawo nie tolerować takiej sytuacji - zadeklarował.

Joachim Brudziński z EKR stwierdził, że było "dużo egzaltacji, emfazy było w ustach przedmówców". - Wyobraźmy sobie państwo, w którym premier wysyła służby specjalne do redakcji tygodnika, by zatrzymać materiały, które są krytyczne dla jego rządu. Wyobraźmy sobie państwo, w którym odmawia się prawa dla marginalnej katolickiej telewizyjnej stacji katolickiej, mając wszystkie pozostałe media w swoich rękach (...). Wiecie jakie to państwo? To państwo Platformy Obywatelskiej - powiedział.

- Obecni na tej sali politycy mówili, kiedy zostali odsunięci w sposób demokratyczny od władzy, że załatwimy ten rząd ulicą i zagranicą. To, co robią, to jest ich scenariusz. Jeden z obecnych europosłów mówił: "dorżniemy watahę". O, tyle, figa z makiem, Polacy was odsunęli - mówił Brudziński.

Brudziński: Jeden z europosłów mówił "dorżniemy watahę". O, tyle, figa z makiem, Polacy was odsunęli
Brudziński: Jeden z europosłów mówił "dorżniemy watahę". O, tyle, figa z makiem, Polacy was odsunęliTVN24

Beata Mazurek mówiła, że dyskusja, "w której kłamliwie zarzuca się Polsce łamanie praworządności i atak na media to nic innego jak traktowanie Polski jako państwa drugiej kategorii".

- To dyskryminacja (...). Inne państwa Unii Europejskiej mogą tworzyć mechanizmy chroniące ich wewnętrzny rynek medialny, a Polsce zarzuca się atak na wolne media i łamanie praworządności. Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji to nic innego jak próba doprecyzowania prawa już istniejącego, a nie atak na wolność mediów. Chcemy chronić swój wewnętrzny rynek medialny przed ingerencją w jego struktury przez kraje spoza Unii Europejskiej. (...) Skoro inne państwa mogą, to dlaczego my nie? Dlaczego Polska ma być karana za rozwiązania, które funkcjonują w innych państwach? - powiedziała.

Europosłanka Magdalena Adamowicz (EPL) powiedziała, że "wrogiem Polaków jest ten, który odbiera swoim rodakom wolność". - A przyjacielem Polaków jest ten, który praw Polaków się domaga - stwierdziła. Podkreślała, że "wrogiem Polaków jest ten, który skłóca Polskę z sojusznikami i zawiązuje nowy sojusz z poplecznikami Putina". - A przyjacielem Polaków jest ten, kto chce silnej Polski w zjednoczonej Europie - dodała.

Zwracała uwagę, że "osiemdziesiąt procent Polaków chce być w Unii Europejskiej i czuje się tu u siebie".

Komisarz ds. sprawiedliwości: sytuacja dotycząca praworządności w Polsce jest źródłem poważnego niepokoju

Na zakończenie debaty głos zabrał unijny komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders. - Praworządność odgrywa kluczową rolę, dlatego że jest gwarantem ochrony innych podstawowych wartości Unii Europejskiej, takich jak demokracja i prawa podstawowe. W ten sam sposób swoboda prasy i pluralizm mediów są również kluczowe dla demokracji - powiedział.

- Zawsze wypowiadałem się jasno, co do tego, że Komisja nie będzie się wahać w sprawie podjęcia wszelkich, niezbędnych środków po to, by zapewnić wykonywanie przepisów europejskich - oświadczył. Dodał, że jako komisarz do spraw sprawiedliwości "zrobi wszystko, aby bronić niezależności wymiaru sprawiedliwości".

Reynders, wypowiadając się o Polsce, powiedział, że zdaniem Komisji Europejskiej nasz kraj "nie podjął odpowiednich środków, aby dostosować się do wyroku Trybunału (Sprawiedliwości) z lipca". - W związku z tym stwierdzamy, że jest to bardzo niepokojąca sytuacja - określił.

- Muszę z żalem powiedzieć, że sytuacja dotycząca praworządności w Polsce jest źródłem poważnego niepokoju z naszej strony - podsumował.

>> Unijny komisarz o karach dla Polski i Krajowym Planie Odbudowy. "Wkrótce przedstawimy rozwiązanie"

- Mogę tylko powtórzyć, że prawo unijne ma nadrzędność nad przepisami krajowymi i wszelkie decyzje Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, w tym na przykład narzucające pewne środki, są wiążące we wszystkich państwach członkowskich i dotyczą wszystkich rodzajów sądów i trybunałów, w tym trybunałów konstytucyjnych - zaznaczył. - Komisja jest zdeterminowana, aby wykorzystać wszelkie dostępne narzędzia po to, aby chronić praworządności - argumentował.

W Parlamencie Europejskim wypowiedział się także minister spraw zagranicznych Słowenii Anze Logar. - Instytucje Unii Europejskiej oraz państwa członkowskie wspólnie są odpowiedzialne za wspieranie i ochronę naszych wspólnych wartości, które zapisane są w traktatach - zauważył.

Autor:akw, pp

Źródło: TVN24