Lenin padł w Iljiczewsku. Mieszkańcy płaczą: żegnam się ze swoją młodością


Mieszkańcy miasta Iljiczewsk pod Odessą przekonują się w praktyce, jak działa przyjęta niedawno na Ukrainie ustawa dekomunizacyjna. Z głównego placu zniknął pomnik Lenina. Teraz w merostwie zastanawiają się, czy nie będą musieli zmienić nazwy miasta, pochodzącego od imienia odojcowskiego Włodzimierza Iljicza Lenina.

Wykonany z brązu pomnik Lenina stał w Iljiczewsku od 1970 roku. Kroczący w rozwianym płaszczu wódz rewolucji zdawał się zmierzać w stronę portu.

Goodbye, Lenin

W czwartek 3 września pracownicy służb komunalnych rozpoczęli demontaż posągu. Aby zdjąć go z cokołu i podnieść za pomocą żurawia, trzeba było pod płaszczem dyktatora wywiercić dziurę. Pomnik został przewieziony do portu, bo to marynarze i zarząd portu ufundowali kilkumetrową rzeźbę. Na razie nie udało się jednak ustalić formalnego właściciela pomnika. Nie wiadomo też, jaki czeka go los. Możliwe, że zostanie przetopiony lub sprzedany.

To kolejny przypadek likwidacji pomnika Lenina na Ukrainie. Nakazuje to tzw. ustawa dekomunizacyjna. W Iljiczewsku zresztą władze miejskie podjęły decyzję o pozbyciu się statui już rok temu.

Nie wszyscy zadowoleni

Nie wszyscy mieszkańcy miasta zgadzają się z takim obrotem sprawy.

- Żegnam się z pomnikiem Lenina. Ze swoją młodością. Tyle dzieci w tym miejscu przyjmowałam do pionierów i Komsomołu. Stał taki piękny posąg. Dlaczego nie można było go przenieść na inne miejsce? Trzeba z nim walczyć? - pyta jedna z mieszkanek Iljiczewska.

- Zdradziliście ludzi, ojczyznę. Teraz niszczycie miasto, które dla siebie zbudowaliśmy, żeby żyć tu szczęśliwie. Przyszliście wszystko zrujnować - płacze druga.

Niektórzy jednak nie kryją satysfakcji. - Dzień urodzin bywa raz do roku, a demontaż pomnika Lenina raz w życiu. Tak uroczystego wydarzenia nie mogłem opuścić - cieszy się jeden z mieszkańców miasta. - Gdyby jeszcze mi pozwolono, zawiesiłbym Leninowi pętlę na szyi - dodaje.

Leninopad

Po wybuchu rewolucji na Majdanie Niepodległości w Kijowie w listopadzie 2013 roku w całej Ukrainie zaczęto demontować pomniki Lenina. Zjawisko to nazwano “leninopadem”. Tam, gdzie wpływy zdobywały siły proukraińskie, niszczono pomniki wodza bolszewików. Niektórzy obywatele decydowali się na demontaż na własną rękę. W kijowskim metrze Leninowi ze stacji Teatralnaja wypalono na czole gwiazdę. W Rubieżnym pod Ługańskiem wódz wyleciał w powietrze. Bombę własnej roboty podłożył miejscowy strażak.

Ustawa dekomunizacyjna może mieć kolejne konsekwencje dla miasta. Iljiczewsk pochodzi bowiem od imienia odojcowskiego Iljicz - syn Ilji. Możliwe jednak, że samorządowcy przystaną na propozycję mera, który twierdzi, że nazwa pochodzi od imienia św. Ilji. Jak podają lokalne media, na miejscu Włodzimierza Lenina może pojawić się pomnik chrześcijańskiego proroka.

Autor: asz//rzw / Źródło: kp.ua, "Ukraińska Prawda", x-news.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości