Lekarze bez Granic zostaną pomimo zakazu Izraela. "Ograniczenia mają śmiertelne konsekwencje"

Dziewczynka w tymczasowym schronieniu przy plaży w Strefie Gazy
Przesiedleni Palestyńczycy w centralnej części Strefy Gazy. Mieszkają w prowizorycznych namiotach
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/MOHAMMED SABER
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Lekarze bez Granic zapowiedzieli kontynuowanie działań w okupowanej Strefy Gazy pomimo nowych restrykcji wprowadzanych przez Izrael. Ta międzynarodowa organizacja medyczno-humanitarna przekazała, że mimo obowiązywania planu pokojowego władze w Jerozolimie znacznie ograniczają dostępu do pomocy humanitarnej, pogłębiając drastyczną sytuację Palestyńczyków.

W wydanym w piątek oświadczeniu organizacja poinformowała, że Izrael wyznaczył 1 marca jako termin, do którego 37 organizacji pozarządowych - w tym Lekarze bez Granic - ma opuścić okupowane palestyńskie terytoria. Zapowiedzieli, że pomimo wprowadzanych ograniczeń pozostaną na miejscu tak długo, jak to możliwe i będą kontynuować niesienie pomocy. Zaapelowali też do społeczności międzynarodowej o zapewnienie Palestyńczykom dostępu do pomocy.

"Drastyczne ograniczenia mają śmiertelne konsekwencje"

Wcześniej, na początku stycznia, izraelskie władze wycofały rejestrację tej organizacji na terenie Autonomii Palestyńskiej.

W komunikacie podkreślono, że ta decyzja pogłębia kryzys w i tak zdewastowanym systemie opieki zdrowotnej w półenklawie. Wprowadzanie kolejnych restrykcji grozi natomiast dalszym, drastycznym pogorszeniem sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Zespoły medyczne obawiają się utraty możliwości pomocy pacjentom w nagłych przypadkach, prowadzenia rehabilitacji oraz opieki pediatrycznej i specjalistycznej. "W dłuższej perspektywie działania Lekarzy bez Granic będą niepewne i potencjalnie niemożliwe do utrzymania w tak restrykcyjnych warunkach" - zaznaczono.

Dziewczynka w tymczasowym schronieniu przy plaży w Strefie Gazy
Dziewczynka w tymczasowym schronieniu przy plaży w Strefie Gazy
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MOHAMMED SABER

- Potrzeby są ogromne, a drastyczne ograniczenia mają śmiertelne konsekwencje. Setki tysięcy pacjentów potrzebują opieki medycznej i psychiatrycznej, a dziesiątki tysięcy wymagają długotrwałej opieki medycznej, chirurgicznej i psychologicznej - zaznaczył cytowany w oświadczeniu sekretarz generalny organizacji Christopher Lockyear.

- Programy Lekarzy bez Granic mają kluczowe znaczenie dla ratowania życia. Opieki medycznej i pomocy humanitarnej na taką skalę nie da się łatwo zastąpić - dodał.

Lekarze bez Granic podkreślili, że pomimo planu pokojowego zainicjowanego przez Stany Zjednoczone, władze Izraela nadal znacznie ograniczają, a nawet odmawiają mieszkańcom Strefy Gazy dostępu do wody, schronienia i pomocy medycznej.

Kobieta przygotowuje posiłek w pozostałościach po budynku przy plaży w Strefie Gazy
Kobieta przygotowuje posiłek w pozostałościach po budynku przy plaży w Strefie Gazy
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MOHAMMED SABER

Działania Lekarzy bez Granic w Strefie Gazy

Jak czytamy w oświadczeniu, Lekarze bez Granic działają na palestyńskich terytoriach od 1988 r. - zapewniając opiekę medyczną, psychiatryczną, a także usługi wodociągowe i sanitarne. "W 2025 roku zespoły Lekarzy bez Granic leczyły pacjentów przy co piątym łóżku szpitalnym w Strefie Gazy, pomogły przy co trzecim porodzie, przeprowadziły 913 284 konsultacje ambulatoryjne i rozprowadziły ponad 700 milionów litrów wody" - wylicza organizacja.

Tylko w styczniu 2026 roku zespoły organizacji miały natomiast przeprowadzić ponad 83 tysiące konsultacji ambulatoryjnych, udzielić pomocy w ponad 40 tysiącach przypadków nagłych oraz zająć się blisko 6 tysiącami pacjentów z urazami. W odpowiedzi na rosnące potrzeby organizacja planowała rozszerzyć swoje programy w 2026 roku, przeznaczając na ten cel 130 milionów euro.

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Mikołaj Stępień/akr
Czytaj także: