Świat

Legenda dziennikarstwa nie żyje

Świat


Nie ma czegoś takiego jak niedyskretne pytanie - między innymi z tego stwierdzenia znany był Mike Wallace, gwiazda amerykańskiej telewizji CBS. Dziennikarz od dawna chorował na serce. Zmarł w nocy z soboty na niedzielę.

Od lat 60. Wallace był związany z siecią CBS, gdzie prowadził niedzielny program publicystyczny "60 Minutes". Przez wiele lat gromadził on kwiat dziennikarstwa i miał największą oglądalność. Konkurenci z telewizji ABC News nazywali Wallace'a "Torquemadą telewizyjnej inkwizycji".

Najwięksi na liście

Dziennikarz znany był z zadawania trudnych pytań politykom, aferzystom i celebrytom. Mówiło się o nim, że nie bał się stawiać żadnego pytania. Jego wywiady porównywano do przesłuchań i tak samo je podziwiano, jak i krytykowano. 21 razy zdobył nagrodę Emmy.

W swej zawodowej karierze przeprowadził wywiady z licznymi historycznymi postaciami drugiej połowy XX wieku, jak przywódca irańskiej rewolucji islamskiej ajatollah Ruhollah Chomeini, przewodniczący Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat, prezydent USA Richard Nixon, Salvadore Dali i dowódca wojsk amerykańskich w wojnie wietnamskiej generał William C. Westmoreland.

Procesy, krytycy

Generał Westmoreland wytoczył dziennikarzowi proces sądowy o oszczerstwo, kiedy Wallace, powołując się na tajne dane wywiadu, oskarżył generała o świadome zaniżanie sił nieprzyjaciela, aby przekonać rząd w Waszyngtonie do kontynuowania wojny. Westmoreland domagał się odszkodowania w wysokości 120 milionów dolarów. Po dwóch latach wycofał pozew, ale przedtem doprowadził Wallace'a do załamania nerwowego; dziennikarz podjął nawet próbę samobójczą.

Konserwatyści zarzucali nieraz Wallace'owi oraz programowi "60 Minutes" stronniczość i uprzedzenia wobec prawicy. Kwestionowano stosowane przez CBS News agresywne metody dziennikarstwa śledczego.

Mike Wallece zapowiedział, że w 2006 roku odejdzie na emeryturę, jednak nadal kontynuował pracę, m. in. przeprowadził wywiad z Jackie Kevorkianem, amerykańskim lekarzem, który twierdził, że pomógł 100 osobom w samobójstwie.

Syn żydowskich emigrantów

Mike Wallace urodził się w 1918 roku jako syn Friedana i Ziny Wallik, żydowskich emigrantów z Rosji. Jego ojciec zajął się w USA biznesem w branży spożywczej, a potem został agentem nieruchomości. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor.

Wallace od dawna chorował na serce, 20 lat temu miał wszczepiony rozrusznik, a w roku 2008 przeszedł operację potrójnego bajpasu.

Źródło: PAP, BBC News