Świat

Ławrow: wstrzymać ogień. Sikorski: wstrzymać napływ separatystów

Świat

Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Rosji spotkali się w Petersburgutvn24
wideo 2/24

Należy się dziś skoncentrować na bezwarunkowym, natychmiastowym powstrzymaniu rozlewu krwi i użycia siły oraz na rozpoczęciu dialogu z udziałem wszystkich regionów Ukrainy w celu uzgodnienia przyszłego ustroju państwa - powiedział po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych Polski i Niemiec szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Z kolei Radosław Sikorski podkreślił, że "Rosja powinna powstrzymać napływ separatystów".

Szefowie MSZ Polski, Niemiec i Rosji - Radosław Sikorski, Frank-Walter Steinmeier oraz Siergiej Ławrow spotkali się we wtorek w Petersburgu, by omówić kryzys na Ukrainie.

Recepta Ławrowa

- Niezależnie od najprzeróżniejszych interpretacji poszczególnych wydarzeń, które miały miejsce w trakcie kryzysu ukraińskiego, dziś skoncentrować się musimy na bezwarunkowym, natychmiastowym powstrzymaniu rozlewu krwi i użycia siły i na rozpoczęciu dialogu z udziałem wszystkich regionów Ukrainy w celu uzgodnienia przyszłego ustroju tego państwa - oświadczył Ławrow na wspólnej konferencji prasowej z Sikorskim i Steinmeierem.

- Wspieramy memorandum genewskie z 17 kwietnia i wszystkie jego ustalenia. Jak również mapę drogową, którą (szef OBWE) Didier Burkhalter prezentował na podstawie porozumienia genewskiego i mamy nadzieję, że nowy prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który ogłosił plan powstrzymania konfliktu i sposoby rozwiązania tego kryzysu, będzie działać też w tym kierunku - dodał rosyjski minister.

Jak mówił, Rosja jest gotowa te kroki wspierać, by Ukraińcy usiedli do stołu negocjacyjnego i osiągnęli porozumienie. - Przyczyny tego kryzysu leżą wewnątrz Ukrainy, dlatego też sami Ukraińcy powinni znaleźć z niego wyjście. Wszyscy jesteśmy gotowi aktywnie ich w tym wspierać - przekonywał Ławrow.

Ukraina głównym tematem rozmów

Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier podkreślił, że szefowie dyplomacji omawiali kwestię współpracy przygranicznej z regionem kaliningradzkim. - Ważna jest dobra współpraca i dobre sąsiedztwo na wschodzie Europy - uznał, powołując się na bliskość niemieckich, polskich i rosyjskich granic.

- Główny punkt naszej rozmowy poświęciliśmy kryzysowi ukraińskiemu, który wymaga otwartej wymiany informacji nt. jego powodów. - Uznaliśmy, że jest potrzeba dokonania retrospekcji i przyjrzenia się wydarzeniom z 20 lutego (w Kijowie - red.) oraz aneksji Krymu - zaznaczył Steinmeier - Nie możemy ryzykować nowego podziału tego kontynentu. W ostatnich tygodniach bardzo o to walczyliśmy - dodał.

- Nie możemy też jeszcze mówić o tym, że "stajemy przed politycznym rozwiązaniem", ale na wschodzie Ukrainy "deeskalacja w ostatnich dniach była do zaobserwowania" - uznał.

"Większość Ukraińców jest za jednością kraju"

Podsumowując wtorkowe spotkanie, niemiecki dyplomata stwierdził, że spokój z jakim mieszkańcy na wschodzie Ukrainy reagują w ostatnich tygodniach na otaczające ich wydarzenia, a także wybory prezydenckie wygrane przez Petra Poroszenkę z dużą przewagą "pokazują wyraźnie, że zdecydowana większość Ukraińców jest za jednością kraju".

Steinmeier poparł plan Poroszenki, który zakłada zawieszenie broni i dodał, że Rosja powinna zacząć teraz naciskać na separatystów, by ci złożyli broń. - Proces deeskalacji musi się stać nieodwracalny, a narodowy proces dialogu na Ukrainie musi być wspierany przez społeczność międzynarodową - zakończył.

"Rosja powinna powstrzymać napływ separatystów"

Radosław Sikorski zgodził się z szefem rosyjskiej dyplomacji, że ten format spotkań (trójstronne konsultacje i rozmowy o współpracy w regionie - red.) jest "odpowiedni" i powinien być kontynuowany w przyszłości. Sikorski podkreślił, że Polska jest jedynym unijnym krajem sąsiadującym z Rosją i Ukrainą, dlatego "cieszy się", że kryzys między tymi państwami "był głównym tematem rozmów" ministrów.

Sikorski jasno jednak przekazał, że zdaniem Polski "Ukraina ma prawo używać broni przeciwko nielegalnym siłom prowadzącym do destabilizacji sytuacji" w kraju. Sikorski mówił też o wyborach na Ukrainie jako "nowym momencie", w którym Ukraina i Rosja mogą rozpocząć dialog.

- Z niepokojem odnotowujemy aktywność obywateli rosyjskich, przede wszystkim oddziałów kaukaskich. To ostatnie często odwracało się przeciwko samej Rosji - zaznaczył jednak.

- Jesteście połączeni więzami historycznymi, kulturowymi, gospodarczymi i społecznymi, których nikt nie zamierza przecinać - tłumaczył dalej szef polskiej dyplomacji, dodając, że "polskie zbliżenie z UE powinno być dla Moskwy przykładem na to, że i wtedy kwitną stosunki z Rosją".

Na koniec, uprzedzając pytania dziennikarzy, Sikorski zaznaczył, że "Polska nie wysyłała najemników na Ukrainę i nie szkoliła Ukraińców walczących na Majdanie w Polsce". - Polska wspiera Ukrainę w sposób jawny i pokojowy - stwierdził.

"Ukraina ma prawo używać broni przeciwko nielegalnym siłom" tvn24

Autor: adso, kło//gak / Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: