"Kurdowie muszą się domagać niepodległości". Prezydent wzywa do referendum

TVN24

Aktualizacja:
presidency.krdMasud Barzani wzywa do referendum

Prezydent irackiego Kurdystanu Masud Barzani wezwał do przeprowadzenia - jak to ujął - niewiążącego referendum ws. niepodległości. Chodzi o zasięgnięcie opinii ludzi, by kurdyjskie władze mogły wykonać ich wolę "w odpowiednim czasie i warunkach" - tłumaczył.

- Nadszedł czas i teraz jest dogodna sytuacja, aby Kurdowie podjęli decyzję w sprawie swego losu na drodze referendum - napisał Barzani na swojej stronie internetowej. - To referendum nie oznacza proklamowania niepodległości państwowej, ale raczej, by dowiedzieć się, co Kurdowie sądzą i jaka jest ich wola w kwestii niepodległości oraz by polityczne kierownictwo kurdyjskie wykonało tę wolę ludu w odpowiednim czasie i warunkach - dodał.

W ostatnich latach iracki Kurdystan dążył do maksymalizacji swej autonomii, budując własny rurociąg do Turcji i niezależnie eksportując ropę naftową w sytuacji, gdy stosunki z rządem centralnym w Bagdadzie zostały nadszarpnięte m.in. w związku z podziałem dochodów z ropy - odnotowuje agencja Reutera. Jednak spadek cen na światowych rynkach ropy spotęgował istniejące problemy gospodarcze Kurdystanu, doprowadzając ten region do niewypłacalności.

Barzani: Kurdowie od nikogo nie dostaną niepodległości

W przeszłości kurdyjskim aspiracjom niepodległościowym sprzeciwiały się mocarstwa regionalne, zwłaszcza graniczące z Irakiem państwa z licznymi mniejszościami kurdyjskimi. Stany Zjednoczone również mówią, że chcą, by Kurdystan pozostał częścią Iraku. Siły kurdyjskie są partnerem Waszyngtonu, który koordynuje działania międzynarodowej koalicji prowadzącej walkę przeciwko Państwu Islamskiemu nie tylko w Iraku, lecz także na terenie Syrii.

- Jeśli Kurdowie będą czekać na kogoś, kto da im w prezencie prawo do samostanowienia, niepodległość nigdy nie zostanie uzyskana. Prawo to istnieje i Kurdowie muszą się go domagać - zaznaczył Barzani. - Podobnie jak Szkocja, Katalonia, Quebec i inne miejsca mają prawo do wyrażania swoich opinii na temat swego losu, Kurdystan też ma to prawo i to nie podlega negocjacjom - dodał.

Część obserwatorów sceny politycznej postrzega apel Barzaniego jako próbę odwrócenia uwagi od problemów wewnętrznych regionu oraz zjednoczenia Kurdów wokół Barzaniego, którego mandat jako prezydenta autonomicznego regionu irackiego Kurdystanu wygasł już w zeszłym roku, ale nadal pozostaje on na tym stanowisku.

ONZ: w Iraku natrafiono na ponad 200 zbiorowych grobów ofiar ISReuters
wideo 2/35

Autor: pk\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: