W sobotę w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół" w Krakowie o 14 rozpocznie się konwencja PiS. Prezes Jarosław Kaczyński ma na niej przedstawić kandydata partii na premiera w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na przyszły rok.
Arleta Zalewska i Konrad Piasecki przekazali w "Podcaście politycznym" w TVN24+, że według ich informacji na giełdzie nazwisk najczęściej pojawiają się Lucjusz Nadbereżny i Przemysław Czarnek. Jednak, jak przekazali, "w grze wciąż jest trzecie nazwisko". Chodzi tu o szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego.
Wskazuje się też na mniej znane nazwiska samorządowców, między innymi prezydenta Otwocka Jarosława Margielskiego oraz prezydenta Chełma Jakuba Banaszka.
PiS pokazało, że "umie znajdować ludzi, którzy są bardzo zdeterminowani"
Politolożka profesor Anna Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła na antenie TVN24, że "PiS będzie próbowało powrócić do swoich dobrych czasów, odświeżyć nastrój pewnej zwartości, szyku bojowego".
Według niej, kandydatem na premiera "będzie osoba, która jest gotowa do ciężkiej pracy". Jak dodała, "PiS pokazało, że umie znajdować ludzi, którzy są bardzo zdeterminowani, chętni do tego, żeby się mocno angażować w tę kampanię i będzie próbowało zrealizować ponownie scenariusz, który okazał się sukcesem w przypadku Karola Nawrockiego i Andrzeja Dudy". Wojciuk zaznaczyła, że "to oczywiście inna sytuacja, natomiast, dodała, "wiadomo, że w sytuacji takiego głębokiego kryzysu trzeba odnaleźć pamięć sukcesów, pamięć wielkości, pamięć pewnej dynamiki, jedności".
Podkreśliła, że miejsce konwencji jest "bardzo symboliczne i kojarzące się z sukcesem". PiS ogłosił tam w przeszłości swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Politolożka zauważyła, że kiedy "zobaczyliśmy Karola Nawrockiego niewiele wskazywało na to, że to jest kandydat, który aż tak się wyrobi i zostanie prezydentem". - To nie było jego dobre pierwsze przemówienie, a jednak skończyło się sukcesem. I myślę, że to jest ten symboliczny moment, ten symboliczny scenariusz, który prezes Kaczyński chciałby jakoś przypomnieć - oceniła.
"Nie sądzę, że frakcja harcerzy się obrazi"
Pytana, kto może zostać kandydatem PiS, odparła, że trudno powiedzieć. - Oczywiście może być to ktoś z tych prezydentów miast bliskich Prawu i Sprawiedliwości, to może być ktoś, kogo znamy jednak z szeregów PiS, tak jak Przemysław Czarnek - powiedziała.
Jej zdaniem nie będzie kluczowe to, kto zostanie wskazany kandydatem na premiera, ale to, że "będzie to osoba, która będzie bardzo ciężko pracować i będzie miała nadawać dynamikę partii". - Jestem sobie to w stanie wyobrazić w różnych scenariuszach - dodała.
- Nie sądzę, że gdyby to był na przykład Przemysław Czarnek, to frakcja harcerzy Mateusza Morawieckiego się obrazi, odejdzie - powiedziała Wojciuk.
Zaznaczyła, że "zarządzanie frakcjami jest ważnym komponentem tego wszystkiego", natomiast oceniła, że "frakcje będą w stanie nawet jakoś znieść to, że to będzie ktoś inny w momencie, kiedy partia nabierze nowej dynamiki". - Gdyby zaczęła rosnąć w sondażach, to te siły odśrodkowe, które są teraz bardzo silne w PiS-ie, będą wtedy trochę prawdopodobnie słabnąć - dodała.
Autorka/Autor: Justyna Sochacka
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Łukasz Gągulski/PAP