Wiceszef polskiego MSZ: język używany pod adresem Polski to minione stulecie

TVN24 | Świat

Autor:
tmw//now
Źródło:
PAP

Na miejscu Alaksandra Łukaszenki, gdybym miał obawiać się jakichś flag nad budynkami władz Białorusi, to byłyby to flagi Rosji - oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Oceniając podczas konferencji prasowej dla białoruskich mediów język używany przez władze Białorusi wobec Polski, powiedział, że to "minione stulecie".

Media na Białorusi cytują wypowiedzi polskiego wiceministra, który w piątek w czasie konferencji online zapowiedział zainicjowanie przez Polskę na forum Unii Europejskiej programu wsparcia dla demokratycznej Białorusi. Marcin Przydacz ocenił, że język stosowany przez białoruskie władze pod adresem Polski i innych państw zachodnich, to "minione stulecie". Wiceminister podkreślił, że głównym celem polskiej i międzynarodowej dyplomacji są "relacje w dziedzinie gospodarki, kultury, stosunków międzyludzkich".

- Na miejscu Alaksandra Łukaszenki, gdybym miał obawiać się jakichś flag nad budynkami władz Białorusi, to byłyby to flagi Rosji - cytuje Przydacza Euroradio.

Wiceszef MSZ mówił również o tym, że NATO, którego członkiem jest Polska, ma charakter sojuszu obronnego, a jego siły w regionie były tam rozmieszczone jeszcze przed rozpoczęciem białoruskiego kryzysu. Zaznaczył, że Polska i jej sojusznicy w NATO obserwują sytuację na Białorusi, również to, że wojska przerzucano ze wschodniej części kraju pod polską granicę.

"Łukaszenka na razie jest gotów rozmawiać tylko z Władimirem Putinem"

W czasie wideokonferencji dla mediów białoruskich Przydacz mówił o działaniach Polski mających na celu wsparcie dla białoruskich obywateli i biznesu. Portal TUT.by przytacza słowa wiceministra na ten temat. Oprócz pomocy humanitarnej udzielanej Białorusinom, którzy wskutek kryzysu wyjechali do Polski, Warszawa przygotowała program pomocy dla biznesu, w tym relokacji dla chętnych firm z terenu Białorusi na preferencyjnych warunkach. Innym rodzajem polskiego wsparcia ma być zapowiedziany przez premiera Mateusza Morawieckiego "Plan Marshalla" dla Białorusi, który zacznie funkcjonować, gdy na Białorusi odbędą się wybory, co do uczciwości których nie będzie zastrzeżeń.

Wiceminister wskazał na potrzebę dialogu białoruskich władz ze społeczeństwem i mówił o tym, że Polska podejmowała próby sprzyjania takiemu dialogowi, jednak "Alaksandr Łukaszenka na razie jest gotów rozmawiać tylko z Władimirem Putinem".

Autor:tmw//now

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: