Świat

Królowa też swiętuje 11 listopada. Pamięć tych, "którzy złożyli najwyższą ofiarę"

Świat


11 listopada jest świętem narodowym nie tylko w Polsce. Na zachodzie jest to przede wszystkim dzień zawieszenia broni, kończącego I Wojnę Światową. Uroczystości odbyły się w Londynie, Paryżu i szeregu państw Wspólnoty Narodów. - Musimy pamiętać o tych ofiarach zawsze, nie tylko dzisiaj - mówił brytyjski premier David Cameron.

Dzień Zawieszenia Broni pokrywa się w krajach Wspólnoty Narodów z Dniem Pamięci o żołnierzach poległych we wszystkich wojnach. W Stanach Zjednoczonych 11 listopada to Dzień Weterana, ustanowionym również po I Wojnie Światowej.

Pamięć po poległych

Uroczystości ku pamięci poległych żołnierzy i końca I Wojny Światowej odbyły się między innymi w Londynie. Wzięła w nich udział królowa Elżbieta i wszyscy najważniejsi członkowie rodziny królewskiej, premier David Cameron, szereg czołowych polityków i wojskowych.

O godzinie 11 czasu miejscowego, wraz z pierwszym uderzeniem Big Bena rozległa się salwa armatnia i po ostatnim uderzeniu dzwona rozpoczął się dwuminutowy moment ciszy.

W tym roku przestrzegano jej także na Twitterze, powstrzymując się w tym czasie od wysyłania "twittów". Także niektóre inne portale punktualnie o godzinie 11 zamilkły na dwie minuty.

Potem uroczystości rozpoczęła królowa, składając wieniec z czerwonych maków pod pomnikiem Cenotaph, czyli grobem nieznanego żołnierza w Londynie. Po niej zrobili to inni członkowie rodziny królewskiej, politycy, setki weteranów i przedstawicieli innych krajów Wspólnoty Narodów.

Nieobecny na uroczystościach był książę Karol wraz z małżonką, którzy przebywają z wizytą na Nowej Zelandii, gdzie wzięli udział w lokalnych obchodach. Podobne wydarzenia mają miejsce w większości krajów brytyjskiego imperium.

Czerwona pamiątka

Tradycyjnym elementem obchodów jest wczepiany w klapę symboliczny czerwony mak, reprezentujący życie stracone podczas wojen. Kwiaty sprzedaje wspomagająca weteranów organizacja charytatywna Royal British Legion. Maki stały się w Wielkiej Brytanii symbolem pamięci dzięki wierszowi napisanemu przez kanadyjskiego lekarza Johna McCrae, w którym opisał on pola we Flandrii, gdzie wśród maków spoczywają polegli żołnierze. Konkurentem maków jest rozmaryn, o którym mówi się, że służy wyostrzeniu pamięci. Stąd niektórzy zachęcają do sadzenia go akurat 11 listopada. Na kilka dni przed obchodami z boku Opactwa Westminsteru powstaje Pole Pamięci (Field of Remembrance), złożone z symbolicznych krzyży wyrastających wśród czerwonych maków. Tradycja ta sięga 1928 r. Tym razem zainaugurował je 91-letni książę Edynburga Filip w reprezentacyjnym mundurze admiralskim.

Nie tylko stare imperium

Koniec I Wojny Światowej uczczono również w Paryżu. Pod Grobem Nieznanego żołnierza w Łuku Triumfalnym odbyły się uroczystości, na których pojawił się prezydent Francois Hollande.

Natomiast w Irlandii Płn. policja bada incydent, w którym skorzystano z obchodów święta 11 listopada do obejścia zakazu marszów bez uprzedniej zgody Komisji ds. Parad. Naoczni świadkowie twierdzą, że orkiestra grała obraźliwe dla katolików melodie. W 1914 roku do brytyjskiej armii zgłosiło się 80 tys. Irlandczyków, z czego połowa z Północy.

Autor: mk//kdj / Źródło: telegraph.co.uk, EPA, PAP

Raporty: