Świat

Kraj w permanentnym kryzysie. Teraz prokuratura zajmie się referendum

Świat


Prokuratura Bośni i Hercegowiny poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie przeprowadzonego dzień wcześniej referendum dotyczącego daty święta bośniackich Serbów. Głosowanie odbyło się wbrew stanowisko Trybunału Konstytucyjnego BiH.

Prokurator generalny Goran Salihović oznajmił, że sprawa referendum będzie traktowana priorytetowo i pewne osoby zostaną wezwane na przesłuchanie. W niedzielnym referendum Serbowie bośniaccy odpowiadali na pytanie, czy są za tym, "aby Dzień Republiki Serbskiej był upamiętniony i obchodzony 9 stycznia". Data ta nawiązuje do 9 stycznia 1992 roku, kiedy to została jednostronnie proklamowana Republika Serbska w ramach Bośni i Hercegowiny. Trzy miesiące później rozpoczęła się w BiH wojna trwająca do 1995 roku, która pochłonęła życie 100 tys. ludzi.

Pomysłowi przeprowadzenia referendum w sprawie święta sprzeciwiali się od samego początku Bośniacy (Muzułmanie) oraz Chorwaci z BiH - przedstawiciele pozostałych wspólnot narodowych wchodzących w skład Bośni i Hercegowiny. O rezygnację z planów referendum apelował do bośniackich Serbów Zachód, oficjalnie nie poparły go władze w Belgradzie; bośniaccy Serbowie mogli natomiast liczyć na poparcie Rosji.

Chcą święta

Organizatorzy plebiscytu poinformowali, że według wstępnych danych 99,8 proc. wyborców w Republice Serbskiej - obecnie jednej ze składowych BiH - opowiedziało się za świętem. Frekwencja wyniosła 55,7 proc. Nie-Serbowie mieszkający w Republice Serbskiej w większości zbojkotowali głosowanie. Przywódca bośniackich Serbów Milorad Dodik, który jest jednym z inicjatorów referendum, świętował jego rezultat w niedzielę wieczorem w Pale, które w czasie wojny pełniło funkcję stolicy Serbów bośniackich. "Jestem taki dumny z was wszystkich, którzy dziś zagłosowaliście. I muszę powiedzieć: wstyd dla wszystkich Serbów, którzy nie pojawili się dziś na referendum" - mówił do zgromadzonych, z których wielu miało ze sobą serbskie flagi. Partie opozycyjne w Republice Serbskiej twierdzą, że Dodik celowo zorganizował referendum na tydzień przed wyborami lokalnymi, żeby przekierować kampanię wyborczą z tematów korupcji i ubóstwa na nacjonalizm.

Sprzeczne z prawem

Referendum zostało uznane za sprzeczne z prawem przez Trybunał Konstytucyjny BiH, który uznał propozycję wprowadzenia święta 9 stycznia za akt dyskryminacji wobec pozostałych grup narodowych Bośni i Hercegowiny. Sędziowie pod koniec 2015 roku nakazali Republice Serbskiej znalezienie innej daty święta, aby była możliwa do zaakceptowania przez nieserbskich mieszkańców. We wrześniu Trybunał podtrzymał to stanowisko i nakazał zaprzestanie przygotowań do referendum. Na mocy porozumienia pokojowego z Dayton Bośnię i Hercegowinę, która wydzieliła się z Jugosławii w 1992 roku, tworzą obecnie Republika Serbska zamieszkana przez Serbów i Federacja Bośni i Hercegowiny zamieszkana przez Bośniaków i Chorwatów. Obie jednostki połączone są słabym rządem centralnym z siedzibą w Sarajewie.

Autor: mtom / Źródło: PAP