"Kosowo niepodległe za kilka tygodni"

Świat

Aktualizacja:

- Zapewniam was, że w ciągu kilku tygodni ogłosimy niepodległość - zadeklarował były dowódca albańskiej partyzantki UCK Hashim Thaci tuż po tym, jak został oficjalnie zatwierdzony na stanowisku premiera przez kosowski parlament. Tymczasem Unia Europejska zapewnia Belgrad, że umowa stowarzyszeniowa z Serbią nie jest powiązana z przyszłością zbuntowanej prowincji.

- Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu i jego treść były negocjowane pomiędzy UE a Serbią jako równorzędnymi partnerami bez warunków wstępnych dotyczących przyszłego statusu Kosowa - przypomniała z naciskiem Krysztina Nagy, rzeczniczka unijnego komisarza ds. rozszerzenia Ollego Rehna. - To nie jest sprawa, jaką narzucamy danemu krajowi, lecz przyznanie mu uprzywilejowanych stosunków z Unią Europejską - podkreśliła.

We wtorek szef dyplomacji przewodzącej w tym półroczu UE Słowenii zadeklarował, że podpisanie z Serbią porozumienia, które otworzyłoby Belgradowi drogę do Unii Europejskiej powinno nastąpić jak najszybciej. Wcześniej, 3 stycznia, premier Serbii Vojislav Kosztunica oświadczył, że UE musi dokonać wyboru między podpisaniem porozumienia z Serbią a powołaniem do życia "marionetkowego państwa" w Kosowie.

Partyzant premierem

Wybrany na premiera Kosowa Hasim Thaci w latach 1998-99 dowodził partyzancką Wyzwoleńczą Armią Kosowa (UCK). Tuż przed listopadowymi wyborami do parlamentu zapowiadał, że w przypadku zwycięstwa ogłosi niepodległość od Serbii po 10 grudnia, to jest po zakończeniu rokowań w sprawie statusu Kosowa.

Tak się nie stało, ale Kosowo nie rezygnuje z niepodległościowych ambicji i deklaruje, że ogłoszenie suwerenności nastąpi na pewno w tym roku: - Naszym celem jest niepodległe Kosowo w pierwszej połowie tego roku. Wkrótce spełnią się nasze marzenia i nasze prawa... Kosowo będzie niepodległe - zapewniał Thaci.

Jednocześnie uspokajał, że choć deklaracja niepodległości jest "kwestią tygodni", żaden krok nie zostanie zrobiony bez aprobaty Stanów Zjednoczonych i czołowych państw europejskich: - Kosowo nie zrobi nic bez Waszyngtonu i Brukseli - żadnych jednostronnych akcji - zaznaczył Thaci.

Źródło: Reuters, PAP, TVN24