Gaz łzawiący w parlamencie. Znowu


Kosowska opozycja rozpyliła w parlamencie w Prisztinie gaz łzawiący, już po raz trzeci w ciągu miesiąca, żeby sparaliżować obrady. Policjantom, których wielu pilnowało porządku w parlamencie, nie udało się temu zapobiec.

Dziennikarze agencji Associated Press widzieli Donikę Kadaj-Bujupi z Sojuszu na rzecz Przyszłości Kosowa, otwierającą pojemnik z gazem. Deputowana zrobiła to już po raz drugi. Policja chciała ją przesłuchać, ale Kadaj-Bujupi odmówiła wyjścia z funkcjonariuszami. Przewodniczący parlamentu Kadri Veseli ogłosił godzinną przerwę, zarządzając wywietrzenie sali. Przedstawiciel innej partii opozycyjnej - Vetevendosje (Samostanowienie) Glauk Konjufca zapowiedział, że sesja parlamentu nie będzie kontynuowana. Zagroził użyciem "wszelkich niezbędnych środków", żeby przerwać obrady.

Przed rozpoczęciem piątkowej sesji opozycyjni deputowani wrzucili też pojemnik z gazem łzawiącym do biura Veseliego. Nikt nie doznał obrażeń. Przed gmachem parlamentu, strzeżonym przez policjantów z oddziałów prewencji, zebrały się setki sympatyków opozycji. Opozycja domaga się odstąpienia rządu od umowy z Serbią wynegocjowanej za pośrednictwem Unii Europejskiej; umowa ta przyznaje autonomiczne prawa serbskiej mniejszości na północy kraju. Partie opozycyjne argumentują, że realizacja postanowień tego porozumienia będzie oznaczała zniszczenie jedności Kosowa. Chcą paraliżować prace parlamentu, dopóki rząd nie ustąpi. Opozycja protestuje też przeciwko umowie o demarkacji granicy między Kosowem a Czarnogórą. Rząd jest zdecydowany kontynuować przy mediacji Unii Europejskiej rozmowy z Serbią mimo gwałtownych protestów opozycji, która jest przeciwna dialogowi między Prisztiną a Belgradem.

Niepodległe Kosowo

Zamieszkane głównie przez ludność albańską Kosowo proklamowało niepodległość w 2008 roku przy poparciu Zachodu i po atakach lotnictwa NATO, które miały no celu położenie kresu prześladowaniom Albańczyków przez siły serbskie. Serbia nie uznała niepodległości Kosowa i nadal uważa je za swoją prowincję. Niepodległość Kosowa uznało natomiast ponad 100 krajów, w tym USA i większość państw UE. W 2013 roku Kosowo i Serbia podpisały przy pośrednictwie Unii Europejskiej porozumienie o normalizacji stosunków, które umożliwiło Serbii podjęcie starań o członkostwo w UE. Także Kosowo zabiega o członkostwo w Unii Europejskiej, próbuje też wejść w skład wielu instytucji międzynarodowych.

Autor: mtom / Źródło: PAP