Kwarantanna zamiast parady na placu Czerwonym. Żołnierze wracają do "miejsc dyslokacji"

TVN24 | Świat

Autor:
tas//rzw
Źródło:
PAP, Kommiersant, Interfax
Próba przed defiladą na poligonie Alabino Ministerstwo obrony Rosji
wideo 2/34
Ministerstwo obrony Rosji Próba przed defiladą na poligonie Alabino

Żołnierze, którzy brali udział w przygotowaniach do defilady wojskowej na placu Czerwonym z okazji 75. rocznicy zwycięstwa ZSRR nad faszyzmem, wrócą do swoich jednostek, gdzie przejdą 14-dniową kwarantannę - poinformowało ministerstwo obrony Rosji. Parada miała odbyć się 9 maja. Została przełożona z powodu rozprzestrzeniającej się pandemii.

Oglądaj TVN24 w internecie na TVN24 GO>>>

Rosyjski resort obrony podał w poniedziałkowym komunikacie, że wojska wracać będą do miejsc stałej dyslokacji transportem samochodowym, kolejowym i lotniczym. Środki transportu zostały zdezynfekowane, a żołnierze wyposażeni są w środki ochronne - zapewniło ministerstwo. "Sprzęt wojskowy biorący udział w próbach przed defiladą, po przeprowadzeniu serwisu technicznego, pozostawiono na przechowanie w zgrupowaniu ogólnowojskowym Zachodniego Okręgu Wojskowego" - głosi oficjalny komunikat.

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. CZYTAJ RAPORT TVN24.PL >>>

"Wyjątkowo uroczysty charakter" parady, która się nie odbędzie

O przełożeniu defilady na późniejszy termin z powodu epidemii poinformował w zeszłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin. Tegoroczna defilada miała mieć wyjątkowo uroczysty charakter ze względu na jubileuszową, 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Planowano udział 15 tysięcy żołnierzy. Próby rozpoczęły się w marcu w podmoskiewskiej miejscowości Alabino. Ministerstwo obrony podawało, że zastosowało niezbędne podczas epidemii środki profilaktyczne.

Próba przed defiladą w Zachodnim Okręgu Wojskowym Rosjimil.ru

Rosyjski komentator wojskowy Aleksandr Golc skrytykował w poniedziałek na łamach prasy siły zbrojne Rosji, które - jego zdaniem - nie pomagają w walce z koronawirusem. Ekspert zwrócił uwagę, że resort obrony ma poinformować Putina do 22 kwietnia o możliwości zaangażowania armii w walkę z COVID-19. Oznacza to, że specjalne siły i środki wojskowe zostaną użyte w walce z epidemią dopiero w pierwszej połowie maja, ponad dwa miesiące od wystąpienia w Rosji zagrożenia - pisze Golc w magazynie "New Times".

Ekspert zauważa, że w USA w walce z pandemią uczestniczy 14 tysięcy żołnierzy i 30 tysięcy członków Gwardii Narodowej, a w Hiszpanii pomoc placówkom medycznym i socjalnym okazało ponad 89 tysięcy żołnierzy. Sytuacja w Rosji, gdy armię - przeznaczoną do odparcia wszelkiego zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju - utrzymywano jako swego rodzaju "pułk rezerwowy", wyglądała dziwnie i kontrastowała z tym, jak drugie kraje wykorzystują teraz swoje siły zbrojne - ocenia Golc.

Oczekiwanie na szczyt epidemii

W czasie poniedziałkowej narady z przedstawicielami rządu i służby medycznej (zorganizowanej tradycyjnie w formie wideokonferencji) Putin wskazał, że szczyt epidemii w Rosji jeszcze nie nastąpił i sytuacja jest trudna.

- Powinniśmy zrobić wszystko, by ten szczyt złagodzić - zapewnił. I dodał. - Niestety rozprzestrzenianie się epidemii trwa. Liczba obywateli zakażonych koronawirusem rośnie, i to nie tylko w Moskwie, która jako pierwsza stanęła w obliczu zagrożenia. Wiedzieliśmy jednak, że epidemia zacznie przenikać do innych regionów. Niestety, tak się też stało - ubolewał Putin, cytowany przez rosyjskie agencje.

Koronawirus w Rosji

Jak podała agencja Interfax, w ciągu ostatniej doby w Rosji odnotowano 4268 nowych przypadków zakażeń. Łączna liczba zainfekowanych w kraju sięgnęła 47 121. Zmarło 405 osób.

Autor:tas//rzw

Źródło: PAP, Kommiersant, Interfax

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru

Tagi:
Raporty: