"Do końca roku więcej osób umrze z głodu niż z powodu koronawirusa"

TVN24 | Świat

Autor:
Monika Celej, asty//now
Źródło:
TVN24
Koronawirus uderza w dzieci z ubogich krajówTVN24
wideo 2/2
TVN24Koronawirus uderza w dzieci z ubogich krajów

Z powodu pandemii co miesiąc na świecie umiera 10 tysięcy dzieci. Pracownicy Polskiej Akcji Humanitarnej podają, że są to skutki ekonomiczne koronawirusa. Chodzi na przykład o śmierć z głodu lub z powodu braku pomocy lekarskiej. Najgorzej jest w państwach dotykanych jednocześnie przez inne kataklizmy, jak wojna lub klęska żywiołowa. Materiał magazynu "Polska i Świat".

W miejscach takich jak obóz dla uchodźców w Jemenie nie samego koronawirusa boją się najbardziej. Bo nawet gdyby nikt w tym obozie nie zachorował na COVID-19, to i tak wszyscy odczują skutki globalnej pandemii. - Padają kolejne rekordy, jeżeli chodzi o liczbę osób wymagających pomocy humanitarnej, a wszystko to, niestety, dzieje się w bardzo złym czasie globalnego kryzysu ekonomicznego - mówi Rafał Grzelewski z Polskiej Akcji Humanitarnej.

ONZ prognozowała, że to będzie wyjątkowo wymagający rok - pomocy humanitarnej może potrzebować nawet 170 milionów ludzi, a to było jeszcze zanim świat usłyszał o koronawirusie. - Liczba potrzebujących będzie w tym roku największa na przestrzeni całego tysiąclecia - ocenia Anna Lewandowska z UNICEF Polska.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Do końca roku więcej osób umrze z głodu niż z powodu koronawirusa"

W najuboższych krajach Afryki, Ameryki Południowej i Azji koronawirusa nazywa się "wirusem głodu", bo przez obostrzenia związane z epidemią ludzie masowo tracą pracę. Później przestaje im starczać pieniędzy na jedzenie. - To są kraje, gdzie życie ludzkie jest bardzo kruche i wystarczy jakiś niewielki wstrząs, żeby je wywrócić do góry nogami. Tam nie ma żadnych programów osłonowych, ludzie są zdani sami na siebie - wyjaśnia Rafał Grzelewski.

Według danych prezentowanych przez organizacje humanitarne każdego miesiąca 10 tysięcy dzieci umiera z powodu ekonomicznych skutków pandemii. Te ekonomiczne skutki to w praktyce śmierć z głodu albo krótko po urodzeniu, z braku pomocy medycznej i szczepień. - Do końca roku więcej osób umrze z głodu niż z powodu koronawirusa – podkreśla Aleksandra Rutkowska z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Przerwanie łańcucha dostaw pomiędzy krajami i ograniczenia eksportu, gwałtownie rosnące ceny i bezrobocie - to wszystko pogorszyło i tak trudną sytuację najbiedniejszych. Obok koronawirusa są jeszcze wojny i klęski żywiołowe, a pomoc humanitarna to często ostatnia deska ratunku.

Każdego miesiąca 10 tysięcy dzieci umiera z powodu ekonomicznych skutków pandemiiUNICEF

Dla niektórych zamknięta szkoła oznacza brak jedzenia

W sytuacji pandemii i związanych z nią ograniczeń organizacje humanitarne nie mogą działać tak efektywnie jak wcześniej. - Czasami są to godziny policyjne, czasami są odcięte drogi, czasami są wyłączone miasta - wymienia Rafał Grzelewski. - Sam proces wpływa na ograniczenie ilości szczepień, na dostarczanie leków, na dostarczanie czystej wody i urządzeń sanitarnych - mówi Anna Lewandowska.

Inną sprawą jest fakt, że przez koronawirusa trzeba było pozamykać szkoły. Aleksandra Rutkowska zwraca uwagę, że w Etiopii "26 milionów dzieci nie ma dostępu do szkół, a prawie milion dzieci z tego powodu nie ma dostępu do jedzenia", bo część dzieci swój jedyny posiłek w ciągu dnia dostawało w szkole.

W zeszłym roku na świecie głodowało 135 milionów ludzi. W tym roku ta liczba najprawdopodobniej się podwoi. - To są potężne liczby, a pamiętajmy, że za każdą liczbą stoi konkretna osoba, która nie ma co jeść - podkreśla Rutkowska.

Autor:Monika Celej, asty//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: UNICEF

Tagi:
Raporty: