Na ścianie ambasady Rosji w centrum Seulu powieszono około 15-metrowy baner w barwach rosyjskiej flagi i hasłem "Zwycięstwo będzie nasze". Zbiegło się to z przypadającą we wtorek czwartą rocznicą inwazji Rosji na Ukrainę.
Południowokoreański resort spraw zagranicznych w odpowiedzi zaznaczył, iż rząd "konsekwentnie utrzymuje stanowisko, że inwazja Rosji na Ukrainę jest aktem bezprawnym".
"W tym kontekście przekazaliśmy stronie rosyjskiej nasze stanowisko w sprawie baneru" - dodano. MSZ przypomniało, że hasło znane z czasów II wojny światowej może prowadzić do "niepotrzebnych napięć" i narusza etykietę dyplomatyczną.
Rosyjska placówka nie usunęła jednak baneru, korzystając z ochrony przed ingerencją państwa przyjmującego, jaką misjom dyplomatycznym gwarantuje konwencja wiedeńska.
Incydent zbiegł się w czasie z doniesieniami dziennika "Chosun Ilbo", który opisał wypowiedzi rosyjskiego ambasadora Gieorgija Zinowjewa. Dyplomata chwalił wkład żołnierzy z Korei Północnej w "wyzwalanie południowej części obwodu kurskiego" od sił ukraińskich.
Według zachodnich i południowokoreańskich agencji wywiadowczych Pjongjang wysłał do Rosji około 11 tysięcy żołnierzy - z których około dwóch tysięcy zostało już zabitych - w zamian za pomoc finansową, technologię wojskową i dostawy energii.
Opracowała Kamila Grenczyn //akw
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters