Świat

Korea Północna żąda uznania jej za państwo nuklearne. USA nie pozwolą

Świat

Aktualizacja:

Korea Północna zażądała uznania jej przez wspólnotę międzynarodową za państwo posiadające broń nuklearną. Odrzuciła tym samym warunek USA dotyczący porzucenia wojskowego programu nuklearnego, zanim zostaną podjęte rozmowy na temat wznowienia dialogu. Stany Zjednoczone uznały to żądanie za "nierealistyczne i nie do zaakceptowania".

Po kilku tygodniach napięć na Półwyspie Koreańskim, w tym grożenia przez Pjongjang wojną nuklearną, Północ w ostatnich dniach zaczęła przynajmniej rozmawiać o dialogu w odpowiedzi na wezwania Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej - zauważa agencja Reutera.

Przy jednym stole tylko dwa państwa nuklearne

Północnokoreański dziennik "Rodong Sinmun", organ KC Partii Pracy Korei, odrzucił bezzasadny i niemożliwy do zaakceptowania warunek Waszyngtonu i Seulu, że Pjongjang zgodzi się na demontaż broni jądrowej i zawiesi próby rakietowe.

"Jeśli Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna siedzi przy stole ze Stanami Zjednoczonymi, to musi być to dialog między dwoma państwami nuklearnymi, a nie (sytuacja, gdy) jedna strona zmusza drugą do demontażu broni nuklearnej" - napisano w gazecie.

Amerykański sprzeciw

Po tym komunikacie Pjongjangu z-ca sekretarza USA ds. bezpieczeństwa narodowego i rozprzestrzeniani broni masowego rażenia, Thomas Countryman stwierdziły, że "żądanie Korei Północnej, która chce zostać uznana za państwo nuklearne, nie jest ani realistyczne, ani możliwe do zaakceptowania".

Rzecznik Białego Domu poinformował niedawno, że Korea Północna będzie musiała pokazać, iż poważnie podchodzi do porzucenia swych nuklearnych ambicji, żeby rozmowy z innymi mocarstwami miały znaczenie. USA i Korea Południowa podkreślają, że dialog będzie mógł zostać wznowiony tylko wtedy, gdy Korea Północna "zmieni zachowanie" i będzie przestrzegać zobowiązań międzynarodowych.

Chiny: możliwa czwarta próba nuklearna

19 września 2005 r. reżim w Pjongjangu zgodził się zawiesić prace nad uzyskaniem broni jądrowej w zamian za gwarancje bezpieczeństwa i pomoc gospodarczą. Później jednak wycofał się z tej deklaracji, a prowadzone w gronie sześciu państw (Chin, Japonii, obu Korei, Rosji i USA) negocjacje znalazły się w impasie. Obecnie Pjongjang utrzymuje, że nigdy nie porzuci swego programu nuklearnego.

W lutym Korea Północna przeprowadziła trzecią już próbę nuklearną. W poniedziałek szef sztabu chińskich sił zbrojnych generał Fang Fenghui powiedział, że możliwa jest czwarta próba, co - jego zdaniem - wskazuje na potrzebę przeprowadzenia nowych rozmów z Pjongjangiem. Nie ujawnił, kiedy ewentualnie mogłoby dojść do następnej próby atomowej w Korei Północnej.

Parady nie będzie. Kim poczeka do lipca

Tymczasem we wtorek w Seulu wypowiedział się przedstawiciel ministerstwa ds. zjednoczenia Korei Południowej, który poinformował agencję Yonhap, że "wygląda na to, że na wypadającą w czwartek 81. rocznicę powstania Północnokoreańskiej Armii Ludowej" reżim Kim Dzong Una "nie przygotował żadnych ważnych uroczystości".

Zdaniem Seulu wielkie uroczystości zostaną przygotowane i przeprowadzone w Dzień Zwycięstwa 27 lipca - w który w tym roku przypada 60 rocznica zakończenia wojny koreańskiej w propagandzie reżimu uznawanej za zwycięską dla sił komunistycznych.

Autor: adso\mtom\k / Źródło: PAP, Yonhap, Reuters

Tagi:
Raporty: