Korea Północna wystrzeliła rakiety "nowego typu". Kim osobiście nadzorował test

Świat


Korea Północna wystrzeliła w czwartek rano dwie rakiety balistyczne krótkiego zasięgu - potwierdziła w piątek północnokoreańska agencja informacyjna KCNA. Poinformowała również, że test osobiście nadzorował przywódca Kim Dzong Un. Według KCNA rakiety były "nowego typu", a test miał być ostrzeżeniem dla Korei Południowej.

W czwartek rano Korea Północna wystrzeliła z poligonu w pobliżu miasta Wonsan na wschodnim wybrzeżu dwie rakiety krótkiego zasięgu.

Agencja KCNA podała, że czwartkowe testy rakiet miały na celu wysłanie sygnału, że Korea Południowa nie powinna dalej zaopatrywać się w sprzęt wojskowy najnowszej technologii oraz że powinna zrezygnować z dalszych wspólnych ćwiczeń z wojskami amerykańskimi.

Kim mówi o "podwójnej grze"

"Jesteśmy zmuszeni do dalszego rozwijania najnowocześniejszych systemów uzbrojenia, aby wyeliminować potencjalne i bezpośrednie zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa narodowego z Południa" - zacytowała KCNA Kim Dzong Una.

Agencja podała, że lider komunistycznej Korei określił test "uroczystym ostrzeżeniem dla południowokoreańskich podżegaczy wojennych" i oskarżył Seul o "podwójną grę". Zdaniem przywódcy reżimu Korea Południowa popiera pokój, ale jednocześnie importuje nową broń i prowadzi ćwiczenia wojskowe.

Zdaniem Kima władze Korei Południowej powinny zaprzestać takich "czynów samobójczych" i "nie powinny popełniać błędu, ignorując ostrzeżenie".

Korea Północna wystrzeliła dwa pociskiMaciej Zieliński/PAP

Rakieta "nowego typu"

Północnokoreański przywódca wyraził też satysfakcję z przebiegu testu, był zadowolony z szybkiej reakcji rakiet oraz niskiej trajektorii ich lotu, co gwarantowałoby problemy przy próbie przechwycenia pocisków - poinformowała agencja KCNA.

Źródło w południowokoreańskim ministerstwie obrony poinformowało, że obie rakiety przeleciały około 600 kilometrów, zanim wpadły do morza. Obie miały osiągnąć wysokość 50 kilometrów. Resort wyjaśnił, że pociski miały charakterystykę podobną do rosyjskich SS-26 Iskander.

Eksperci podkreślali, że jednym z powodów wystrzelenia pocisków przez Koreę Północną mogą być plany przeprowadzenia przez Stany Zjednoczone wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową po 16 sierpnia. Byłoby to sprzeczne z obietnicami władz USA i zagrażałoby wznowieniu negocjacji nuklearnych pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem - oświadczył przed tygodniem rzecznik MSZ Korei Północnej.

Pompeo o roboczym spotkaniu

W czwartek szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo powiedział, że prawdopodobnie w najbliższych tygodniach dojdzie do roboczego spotkania przedstawicieli USA i Korei Północnej w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Departament Stanu USA jednocześnie zaapelował do Pjongjangu o powstrzymanie się od kolejnych prowokacji.

Rozpoznane północnokoreańskie instalacje nuklearnereuters, pap

Autor: js//now / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: