Przywódca Chin Xi Jinping napisał list do Kim Dzong Una. Eksperci o "fundamentalnej transformacji" polityki Korei Północnej

Autor:
ft//rzw
Źródło:
PAP

Korea Północna nasiliła w tym roku próby rakietowe i groźby nuklearne. Tymczasem przywódca Chin Xi Jinping w liście do Kim Dzong Una przekazał, że Pekin jest gotowy na współpracę z Pjongjangiem na rzecz "regionalnego i globalnego pokoju, stabilności i dobrobytu". W opinii ekspertów w czasie globalnej rywalizacji mocarstw i wojny w Ukrainie północnokoreański reżim wyraźnie opowiedział się po stronie Chin i Rosji, a zacieśniające się stosunki z Moskwą mają równoważyć uzależnienie od Pekinu.

O liście Xi Jinpinga do Kim Dzong Una, w którym chiński przywódca wyraził gotowość do współpracy z Pjongjangiem, poinformowała agencja Reutera, cytując komunikat państwowej północnokoreańskiej agencji KCNA. Reuters podkreślił przy tym, że KCNA nie wspomniała o niedawnych próbach rakietowych Korei Północnej, które były źródłem wzrostu napięcia wokół Półwyspu Koreańskiego.

Korea Północna dokonała w ostatnim czasie rekordowo dużej liczby testów rakietowych, tłumacząc je zagrożeniem ze strony Korei Południowej i USA. Wielu ekspertów uważa, że północnokoreański reżim zakończył przygotowania do nowej próby jądrowej - siódmej z kolei i pierwszej od 2017 roku.

Przywódca KRLD Kim Dzong Un zapowiedział, że posiadanie przez jego reżim broni nuklearnej nie będzie już przedmiotem negocjacji. Pjongjang znowelizował swoją oficjalną doktrynę jądrową, która teraz przewiduje możliwość nuklearnego ataku wyprzedzającego. Zdaniem części analityków oznacza to rezygnację z podejmowanych od dekad prób normalizacji stosunków z USA. Inni sądzą jednak, że Pjongjang eskaluje napięcia właśnie po to, by zyskać lepszą pozycję negocjacyjną i zmusić Waszyngton do złagodzenia sankcji.

Eksperci o "fundamentalnej transformacji" polityki wobec USA

Korea Północna przeprowadziła już w tym roku co najmniej 76 prób pocisków, więcej niż w ciągu ostatnich pięciu lat łącznie - podkreśliła w portalu Korea Point dr Lauren Sukin, ekspertka z London School of Economics and Political Science (LSE). Według niej Pjongjang wykorzystuje napięcia geopolityczne związane z wojną w Ukrainie, która odciąga uwagę Zachodu i pogłębia podziały pomiędzy USA a Rosją i Chinami. Pekin i Moskwa chronią tymczasem Koreę Północną przed nowymi sankcjami w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie mają prawo weta.

Specjalista ds. koreańskich z Uniwersytetu w Lejdzie prof. Remco Breuker ocenił w rozmowie z PAP, że Korea Północna wyraźnie opowiada się po stronie Rosji, Chin i innych krajów autokratycznych. Pjongjang "uznał okupowane przez Rosję terytoria Ukrainy i zamierzał wysłać tam 50 tysięcy robotników, by pomóc Rosji odbudować to, co zniszczyła" - zaznaczył ekspert.

Prezydenci Chin i RosjiGetty Images Europe

Rachel Minyoung Lee, analityczka z amerykańskiego think tanku Stimson Center stwierdziła, że ostatnie działania Korei Północnej wskazują nie tylko na zbliżenie z Rosją i Chinami, ale też na "fundamentalną transformację" jej polityki wobec USA i odejście od prób normalizacji stosunków, zapoczątkowanej ponad 30 lat temu przez ówczesnego przywódcę KRLD Kim Ir Sena.

Według Lee punktem zwrotnym było wydane w lutym przez Chiny i Rosję wspólne oświadczenie po spotkaniu przywódców obu państw w Pekinie, w którym zadeklarowano przyjaźń "bez granic". "Kim Dzong Un prawdopodobnie dopatrzył się w tym dokumencie coraz bardziej podzielonego świata, w którym potęga i przywództwo USA na arenie światowej zanika" - zauważyła.

"Wydaje się, że w polityce zagranicznej Korei Północnej dominuje teraz myśl, że kontakty z USA są bezużyteczne, a interesy państwowe kraju najlepiej zagwarantować poprzez przyłączenie się do Chin i Rosji" - oceniła Lee.

Innego zdania jest prof. Breuker. "Z pewnością wygląda to tak, jakby Pjongjang nie był już zainteresowany poprawą relacji z USA, biorąc pod uwagę nasilanie napięć. Jednak moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie: Pjongjang chce użyć swojego zachowania w negocjacjach z USA, gdzie może z niego zrezygnować w zamian za lepsze relacje i złagodzenie sankcji" - twierdzi Breuker.

Władze Korei Północnej "potrzebują przyjaciół"

"Korea Północna nigdy nie porzuci zupełnie nadziei na negocjacje i lepsze relacje z USA, ale zgrywa trudno dostępną. Czuje, że administracja Bidena nie jest zainteresowana ustępstwami w tym momencie, więc będzie dalej pokazywała swoją nową technologię wojskową" - ocenił w rozmowie z PAP specjalista ds. koreańskich Brian Bridges, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Lingnan w Hongkongu.

"Ze wszystkich państw, które Korea Północna uznaje za 'wrogie', to USA są krajem, z którym najbardziej chce ona robić interesy" - podkreślił Bridges.

Według niego relacje Pjongjangu z Pekinem nie zmieniły się w ostatnim roku. Korea Północna wciąż zabiega o wsparcie Chin w gospodarce i pomoc w pomoc w blokowaniu rezolucji ONZ, ale nie jest zadowolona ze swojego uzależnienia od tego kraju. "Dlatego wzmacnianie relacji z Rosją jest ważne dla Korei Północnej. Rosja potrzebuje przyjaciół, podobnie jak Korea Północna, więc staje się to silniejszym małżeństwem z rozsądku" - ocenia ekspert.

"Rosja mogłaby być skłonna dostarczać Korei Północnej energię i żywność, wbrew sankcjom ONZ, w zamian za symboliczne uznanie rosyjskich zdobyczy na Ukrainie. (…) Pozwala to Korei Północnej co najmniej pokazać Chinom, że ma inne źródło pomocy" - uważa Bridges.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:ft//rzw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Lintao Zhang/Getty Images

Pozostałe wiadomości