Kongo: rebelianci z M23 składają broń

Świat


Rebelianci z kongijskiego ugrupowania M23 zapowiedzieli, że złożą broń i zdemobilizują swoich bojowników walczących z rządem Demokratycznej Republiki Konga.

Rebelianci tym samym potwierdzili wcześniejsze doniesienia strony rządowej, która ogłosiła zwycięstwo w konflikcie. Cytowany przez BBC rzecznik rządu oznajmił, że ostatni rebelianci uciekli przez granicę lub poddali się żołnierzom.

Już w ubiegłym tygodniu wysłannik ONZ do DR Konga Martin Kobler oznajmił, że grupa M23 przestała stanowić zagrożenie.

Ruch 23 Marca powstał wiosną 2012 r. po dezercji z sił zbrojnych DRK grupy wojskowych oskarżających rząd w Kinszasie o niedotrzymanie porozumienia, które zakończyło ich poprzednie powstanie z lat 2008-2009. Rebelianci wywodzą się w większości z ludu kongijskich Tutsich. Nazwa Ruchu 23 Marca nawiązuje do daty tego porozumienia. Zdaniem władz DRK i ONZ kongijscy Tutsi, od 1996 roku zbrojnie buntujący się na wschodzie kraju, byli w swoich działaniach wspierani przez rządy Rwandy i Ugandy. Wschodnie prowincje DRK mają dla kraju strategiczne znaczenie z uwagi na ich wielkie bogactwa mineralne. Tutsi domagają się od Kinszasy, by środki z eksploatacji tych złóż trafiały również do nich.

U podłoża walk z M23 leży konflikt między plemionami Tutsi i Hutu, którego apogeum były masakry w 1994 roku w Rwandzie. Podczas tych rzezi Hutu wymordowali około miliona Tutsi, a ugrupowanie M23, podobnie jak elity rządzące Rwandą, zdominowane jest przez Tutsi. Dziesiątki tysięcy Hutu schroniły się zaś po kongijskiej stronie granicy. ONZ w przeszłości oskarżała Rwandę o wspieranie rebeliantów z M23.

Od początku konfliktu w 2012 roku w wyniku starć z M23 ok. 800 tys. Kongijczyków musiało uciekać ze swoich domów.

Autor: mtom / Źródło: BBC, Reuters, PAP