Ewakuacja w Dausze, bombowce stealth B-2 nad Iranem, ostrzeżenie przed wiecami

Ad-Dahija na południowych obrzeżach Bejrutu w Libanie po ostrzale rakietowym Izraela (6 marca 2026)
Dwa tankowce stanęły w płomieniach po atakach irańskich łodzi
Źródło: Reuters
Co najmniej 12 medyków zginęło w izraelskim ataku na ośrodek zdrowia na południu Libanu. W związku z irańskimi atakami, w stolicy Kataru Dausze ewakuowano części dzielnicy. Z kolei amerykańskie dowództwo przekazało, że USA wykorzystały bombowce stealth B-2 do ataków na odległe cele w Iranie. Oto, co działo się w ostatnich godzinach w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Kluczowe fakty:
  • W 15. dniu wojny Izrael i USA prowadzą dalsze naloty na cele w Iranie.
  • Teheran w odpowiedzi atakuje niektóre państwa w regionie, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie.
  • USA zaatakowały kluczową wyspę Chark - jak przekazał Donald Trump - na "jego rozkaz".

Co najmniej 12 medyków zginęło w izraelskim ataku na ośrodek zdrowia na południu Libanu- podało w piątek Ministerstwo Zdrowia w Bejrucie, cytowane przez libańską agencję informacyjną. Do ataku doszło w miejscowości Borj Qalaouiya w regionie Nabatija, niedaleko granicy z Izraelem. W wyniku izraelskiej ofensywy w Libanie, prowadzonej od początku marca przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi, zginęło ponad 700 osób.

Ewakuacja w Dausze

W stolicy Kataru Dausze ewakuowano części nowoczesnej dzielnicy Msheireb, gdzie mieszczą się między innymi biura rządowe, kampusy filii amerykańskich uniwersytetów oraz biuro Google - podała w nocy z piątku na sobotę agencja Reutera, powołując się na świadków.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kataru ogłosiło wcześniej, że władze "ewakuują szereg określonych obszarów jako tymczasowy środek ostrożności", nie podając szczegółów dotyczących lokalizacji. Oświadczenie to pojawiło się około godziny przed tym, jak władze poinformowały o przechwyceniu pocisków nad Katarem.

Media: uszkodzonych pięć amerykańskich tankowców

Dziennik "Wall Street Journal" poinformował, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, że pięć amerykańskich tankowców powietrznych zostało uszkodzonych podczas irańskiego ataku rakietowego na bazę lotniczą w Arabii Saudyjskiej.

- Tankowce nie zostały całkiem zniszczone i przechodzą naprawę - powiedział jeden z przedstawicieli władz. W atakach nikt nie zginął. Samoloty zostały uszkodzone na bazie lotniczej Księcia Sultana (Prince Sultan), położonej w prowincji Al-Chardż, na południe od stolicy, Rijadu.

Jak podsumowała gazeta, dotychczas zniszczonych albo uszkodzonych od początku operacji zbrojnej przeciwko Iranowi zostało co najmniej siedem tankowców amerykańskich sił powietrznych. W czwartek w zachodnim Iraku doszło do kolizji dwóch tankowców KC-135. Jeden z nich rozbił się, a wszystkich sześciu członków jego załogi zginęło.

Bombowce stealth B-2 nad Iranem

"Bombowce stealth B-2 wykonują swoje misje, prowadząc ostrzał dalekiego zasięgu, aby nie tylko wyeliminować zagrożenie ze strony irańskiego reżimu dzisiaj, ale także uniemożliwić mu odbudowę w przyszłości" - poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) na portalu X.

Bombowce te są jedynymi samolotami zdolnymi przenosić bomby GBU-57/B skonstruowane do niszczenia silnie umocnionych bunkrów, chroniących w Iranie miejsca związane z programem nuklearnym.

Branżowy portal The War Zone spekulował, że bombowce te mogły zaatakować taki obiekt w kompleksie Parchin położonym nieopodal Teheranu, na co wskazują najnowsze zdjęcia satelitarne pokazujące trzy potężne dziury w strukturze obiektu.

Ostrzeżenie przed wiecami

Irańscy urzędnicy wzywają Irańczyków do wyjścia na ulice podczas nalotów i bombardowań, licząc, że siły Stanów Zjednoczonych i Izraela zrezygnują z ostrzału miejsc, gdzie gromadzą się ludzie.

"Ten najmniejszy z waszych żołnierzy ma do was trzy prośby: ulica, ulica, ulica" - napisał w środę na platformie X przewodniczący parlamentu Mohammad-Bagher Ghalibaf, zachęcając do demonstracji organizowanych wokół miejsc, gdzie stacjonują siły bezpieczeństwa.

Irańska opozycja przywołana w piątek przez serwis Iran International ostrzegła, że te apele to nic innego, jak plan stworzenia z ludzi żywych tarcz, chroniących wybrane obiekty.

Grupa irańskich prawników działająca w diasporze, ostrzegła przed nawoływaniem do gromadzenia się w pobliżu takich miejsc. "Zachęcanie ludzi do gromadzenia się w pobliżu centrów bezpieczeństwa lub punktów kontrolnych, które mogą stać się celem ataku, w rzeczywistości zamienia ich w żywe tarcze" - napisała grupa w oświadczeniu na X.

Iran International zacytował również kilka postów z X, w których Irańczycy oskarżają członków reżimowej milicji Basidż, że zatrzymują dziesiątki samochodów tylko po to, by tworzyć korki wokół swoich posterunków.

Atak na wyspę Chark

Donald Trump twierdzi, że amerykańskie siły przeprowadziły "jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu", niszcząc cele militarne na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej. W odpowiedzi na amerykański atak, irańskie siły zbrojne zagroziły, że "obrócą w popiół" instalacje energetyczne na Bliskim Wschodzie powiązane z Waszyngtonem.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adam Styczek

Czytaj także: