Świat

Unijne stolice zgłaszają kandydatów na komisarzy. Ignorują apel Ursuli von der Leyen

Świat

Krzysztof Szczerski kandydatem Polski na unijnego komisarza
Krzysztof Szczerski kandydatem Polski na unijnego komisarzatvn24
wideo 2/24

Część krajów Unii Europejskiej w mniej lub bardziej oficjalny sposób zgłosiło już swoich kandydatów na komisarzy do nowej Komisji Europejskiej, na której czele stanie 1 listopada Ursula von der Leyen. Trwają zakulisowe negocjacje w sprawie podziału stanowisk, wiele stolic ubiega się o teki związane ze sprawami gospodarczymi.

Jak napisała Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła unijne, przyszła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odbiera już telefony z unijnych stolic, które zabiegają o jak najlepsze stanowiska.

Krzysztof Szczerski polskim kandydatem na komisarza

Wiele krajów chciałoby dla siebie teki związanej ze sprawami gospodarczymi. O takim obszarze mówi też Polska.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki poinformował po spotkaniu z goszczącą w Polsce von der Leyen, że polskim kandydatem na stanowisko komisarza jest Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy.

- W dialogu z panem prezydentem zaproponowana została kandydatura osoby, która zna doskonale realia Unii Europejskiej, funkcjonowanie Unii Europejskiej, znakomicie orientuje się w specyfice instytucji unijnych - wyliczał premier.

Pytany, jaką tekę obejmie Krzysztof Szczerski, odparł, że jest za wcześnie, aby o tym mówić. Wcześniej jednak szef rządu zapowiadał, że Polska jest przede wszystkim zainteresowana tekami związanymi z gospodarką i szeroko pojętą infrastrukturą.

Kandydaci na komisarzy

Jedną z najgłośniejszych nominacji, zwłaszcza w odbiorze medialnym, było w ostatnich dniach wysunięcie przez nowy rząd Grecji kandydatury dotychczasowego głównego rzecznika Komisji Europejskiej Margaritisa Schinasa. Ten 57-letni były poseł do Parlamentu Europejskiego z Nowej Demokracji, absolwent studiów europejskich w Kolegium Europejskim w Brugii, był przez ostatnie pięć lat twarzą i głosem KE kierowanej przez Jean-Claude'a Junckera. Ateny chcą wykorzystać jego wiedzę i umocowanie w strukturach europejskich, by wytargować jak najlepszy obszar do zarządzania.

Również władze Słowacji, kolejny raz stawiają na obecnego wiceszefa KE, zajmującego się w tej chwili unią energetyczną, Marosza Szefczovicza. Premier Słowacji Peter Pellegrini mówił jeszcze w ubiegłym miesiącu, że jego kraj chce, by to Szefczovicz został ponownie komisarzem. Słowak jest weteranem w Brukseli. Licząc trzymiesięczny epizod w pierwszej KE Jose Manuela Barroso, Szefczovicz może zostać komisarzem po raz czwarty. Bratysława chce, by znowu był on wiceprzewodniczącym i tym razem odpowiadał za sferę związaną z cyfryzacją, finansami lub gospodarką.

Po ustaleniach ostatniego szczytu UE wiadomo, że kandydatem Holandii jest obecny wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, a Danii - komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager. Oboje nie są związani z rządzącymi obecnie w ich krajach partiami, ale byli kandydatami wiodącymi na szefa KE i zostali nominowani przez swoje stolice. Mają być najważniejszymi zastępcami von der Leyen. Zakres ich odpowiedzialności w nowej KE nie został jednak jeszcze ustalony.

Również Łotwa postawiła na obecnego komisarza, wiceprzewodniczącego KE, który zajmuje się euro i stabilnością finansową, byłego premiera Valdisa Dombrovskisa. Był on pierwszą osobą nominowaną do nowej KE, zanim jeszcze przewodniczącą została von der Leyen.

Reelekcji swojego komisarza chce też Bułgaria. Premier Bojko Borisow ogłosił, że pragnie, by w KE zasiadała Marija Gabriel. W 2017 roku zastąpiła ona w KE swoją rodaczkę Kristalinę Georgiewę, która odeszła na stanowisko dyrektora zarządzającego w Banku Światowym. Krytycy tej nominacji wskazywali, że mająca niewielkie doświadczenie Gabriel weszła do KE dzięki poparciu Junckera i rodzinnym koneksjom. Jej mąż Francois Gabriel jest doradcą w gabinecie szefa Europejskiej Partii Ludowej Josepha Daula.

Swoich obecnych komisarzy chcą też pozostawić na kolejną kadencję Austria i Irlandia. Przedstawicielem Wiednia jest Johannes Hahn, który zajmuje się polityką sąsiedztwa, a Dublina - Phil Hogan, który zajmuje się rolnictwem. W Brukseli pojawiły się informacje, że Irlandczyk chciałby teraz dostać tekę związaną z handlem.

W lipcu słoweński rząd nominował do KE swojego ambasadora przy UE Janeza Lenarczicza. "Lenarczicz jest doświadczonym kandydatem z bardzo dobrymi referencjami w obszarze międzynarodowym i eksperckim i spełnia wszystkie wymagane kryteria" - ogłosił na Twitterze rząd w Lublanie.

Estonia chce wysłać do Brukseli byłą minister gospodarki i infrastruktury Kadri Simson, Luksemburg - byłego ministra w kilku rządach, europosła Nicolasa Schmita, Węgry - byłego ministra sprawiedliwości, europosła Laszlo Trocsanyi'ego, a Finlandia - byłą minister finansów Juttę Urpilainen.

Przedstawicielem Hiszpanii w KE ma być szef MSZ tego kraju Josep Borrell. Został on nominowany przez szczyt UE na szefa unijnej dyplomacji.

Prośba von der Leyen zignorowana

W Brukseli już się zwraca uwagę, że stolice zignorowały wezwanie von der Leyen, żeby każdy kraj przedstawiał jej dwójkę kandydatów, kobietę i mężczyznę, tak by mogła zagwarantować równowagę płci w KE. Z zestawienia znanych już nominacji wynika, że nowej przewodniczącej będzie bardzo trudno osiągnąć ten cel.

Jak wybierani są komisarze?

Procedura wyboru komisarzy jest ściśle określona. Kraje członkowskie na posiedzeniu Rady Europejskiej przyjmują w porozumieniu z nowo wybranym przewodniczącym Komisji Europejskiej listę kandydatów, po jednym z każdego państwa unijnego. Następnie kandydaci prezentują się przed właściwymi komisjami Parlamentu Europejskiego. Potem komisje te obradują za zamkniętymi drzwiami, aby przygotować ocenę wystąpienia oraz kompetencji kandydata. Ocenę przekazuje się przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego. W przeszłości zdarzało się, że negatywna ocena spowodowała wycofanie kandydatury.

Cały skład KE, w tym przewodniczący oraz Wysoki Przedstawiciel ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, musi zostać następnie zatwierdzony przez PE w jednym głosowaniu. Przewodniczący i komisarze po zatwierdzeniu przez europarlament są oficjalnie mianowani przez Radę Europejską, która stanowi większością kwalifikowaną. W przypadku znacznej zmiany zakresu odpowiedzialności w trakcie kadencji KE, zapełnienia wakatu lub mianowania nowego komisarza w związku z przystąpieniem do UE nowego państwa członkowskiego komisarze, których taka zmiana dotyczy, ponownie stają przed odpowiednią komisją parlamentarną.

Autor: momo//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: