Jak podało w komunikacie na platformie X Dowództwo Południowe, nadzorujące działania wojskowe USA w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, w poniedziałek amerykańska armia przeprowadziła ataki na wschodnim Pacyfiku i Karaibach, a celem były motorówki obsługiwane przez kartele, uznawane przez USA za organizacje terrorystyczne.
"Wywiad potwierdził, że łodzie przepływały znanymi szlakami przemytu narkotyków i były zaangażowane w operacje przemytnicze. Podczas tych akcji zginęło 11 narkoterrorystów: czterech na pierwszym statku na wschodnim Pacyfiku, czterech na drugim statku na wschodnim Pacyfiku i trzech na trzecim statku na Karaibach. Żaden z żołnierzy USA nie został ranny" - czytamy w oświadczeniu.
Do wpisu załączono film ukazujący trzy osobne ataki rakietowe na trzy różne łodzie, które po rażeniu stanęły w ogniu.
"Okazuje się, że Dzień Prezydenta - za prezydentury Trumpa - nie jest dobrym dniem na handel narkotykami" - napisał na platformie X szef Pentagonu Pete Hegseth.
USA prowadzą ataki na kartele narkotykowe
Jak podaje CNN, jesienią ubiegłego roku administracja Trumpa wydała tajną opinię prawną, w której uzasadniała śmiercionośne ataki na członków co najmniej dwudziestu karteli i podejrzanych handlarzy narkotyków, klasyfikując ich jako wrogich bojowników.
Jednakże ataki te zostały poddane wnikliwej analizie przez ekspertów prawnych i demokratycznych członków Kongresu, którzy twierdzą, że są one równoznaczne z morderstwami cywilów, ponieważ Stany Zjednoczone nie toczą otwartej, autoryzowanej przez Kongres wojny z kartelami narkotykowymi.
W ramach prowadzonej od września 2025 roku kampanii ataków na łodzie podejrzane o transport narkotyków siły USA dokonały dotąd co najmniej 41 uderzeń, w wyniku których zginęły co najmniej 144 osoby.
W zeszłym tygodniu amerykański żołnierz piechoty morskiej, który wypadł za burtę z okrętu szturmowego na Karaibach, stał się pierwszą znaną amerykańską ofiarą operacji administracji Trumpa wymierzonej w łodzie przemytnicze.
Kilka rodzin domniemanych handlarzy narkotyków, którzy zginęli w atakach, pozwało rząd USA – poinformował BBC. Rodziny dwóch Trynidadczyków, którzy zginęli w ataku 14 października, złożyły pozew, twierdząc, że atak był "bezprawnym zabójstwem z zimną krwią, zabójstwem dla sportu i zabójstwem dla widowiska".
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: PAP, CNN, BBC
Źródło zdjęcia głównego: X/Southcom