Kolejna wojna domowa w Afryce?

 
Tuaregowie chcą swojego państwaWikipedia

Walczyli za pieniądze dla Muammara Kaddafiego. Gdy ich pracodawca przegrał, przez Saharę wrócili do ojczyzny. Teraz sami chcą zrobić rewoltę w swoim kraju. Tuaregowie z Mali oświadczyli, że zjednoczyli szeregi i chcą niepodległości. Kolejna wojna domowa w Afryce wydaje się prawdopodobna.

Mali jest nieformalnie podzielone na północ i południe. To właśnie na pustynnej północy mieszkają Tuaregowie, których pragnieniem od dekad jest oderwanie się od reszty kraju, przez którą czują się wyzyskiwani.

 
Kolejna wojna? (Openstreetmap.org/CC BY-SA) 

Bratnia pomoc

Na szczęście dla rządu centralnego nomadyczni ludzie pustyni nigdy nie mieli dość zasobów i siły, aby zorganizować skuteczną rebelię. W latach 1990-95 Tuaregowie wywołali wojnę o swoją niepodległość w Mali i sąsiednim Nigrze, ale zostali pokonani. NA skutek przegranej wojny tysiące mężczyzn musiały uciekać z kraju. Wielu z nich znalazło schronienie w Libii, gdzie Kaddafi chętnie przyjął ich na służbę jako najemników.

Gdy w kraju Kaddafiego wybuchła rebelia, Tuaregowie wiernie walczyli dla reżimu. Opozycja wielokrotnie informowała, że do tłumienia demonstracji i wystąpień są wykorzystywani najemnicy, którzy nie mają problemów z zabijaniem Libijczyków. Ostatecznie ich mocodawca przegrał wojnę i znów musieli uciekać. Większość Tuaregów wróciła przez Saharę na rodzinne tereny w Mali.

Takiego rozwoju sytuacji od początku rebelii w Libii obawiał się rząd centralny Mali. Bamako (stolica Mali) zawsze starało się wraz z Unią Afrykańską szukać pokojowego rozwiązania konfliktu w Libii w miejsce zbrojnej interwencji NATO.

Efekt domina

Jak donosi reporter BBC, dzięki powrotowi zaprawionych w bojach i uzbrojonych towarzyszy z Libii rozbita opozycja w Mali zwarła szeregi. Powstał "Narodowy Ruch Wyzwolenia", w którym wiele czołowych stanowisk zostało obsadzonych byłymi oficerami libijskiej armii.

- Pokonaliśmy nasze spory wewnętrzne i będziemy teraz prezentować aspiracje naszego ludu - stwierdził rzecznik organizacji Hama Ag Sid'Ahmed. Jak twierdzi BBC, hasła NRW są zdecydowanie bardziej radykalne niż wcześniejszych ugrupowań wyzwoleńczych Tuaregów.

Źródło: BBC News

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia