Świat

Kair w ogniu walk. Nie żyje już ponad 40 osób

Świat

Aktualizacja:

Do 44 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar starć zwolenników i przeciwników prezydenta Mohammeda Mursiego na ulicach Kairu - informuje Reuters powołując się na egipskie służby bezpieczeństwa. Aresztowanych zostało ponad 200 członków Bractwa Muzumańskiego, a do szpitali trafiło ponad 220 rannych.

Większość osób, które zginęły, miała rany postrzałowe - poinformowały źródła zbliżone do egipskich służb bezpieczeństwa.

Liczba rannych nie jest dokładnie znana. Według Ministerstwa Zdrowia do szpitali trafiło 226 osób. Z kolei państwowa agencja MENA podaje, że rannych zostało 246 osób.

Strzały i gaz łzawiący

Najwięcej demonstrantów zginęło w samym Kairze, gdzie do starć między siłami bezpieczeństwa a demonstrantami dochodziło niemal we wszystkich dzielnicach. Jak informuje BBC, do aresztu w samym tylko Kairze trafiło ponad 229 członków Bractwa Muzułmańskiego. Zwolennicy obalonego islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego nie zdołali wedrzeć się na historyczny plac Plac Wolności (plac Tahrir) w sercu Kairu, który stał się symbolem rewolucji 2011 roku i na którym demonstrowały wówczas skutecznie przeciwko prezydentowi Hosniemu Mubarakowi setki tysięcy Egipcjan. Na prowadzącej do placu ulicy Kasr al-Aini demonstranci schronili się przed szarżą policji za barykadą z płonących opon samochodowych. Policja ostrzelała ich granatami z gazem łzawiącym.

Na ulicach - czołgi, w powietrzu - śmigłowce

Nad ranem czołgi i samochody pancerne zajęły pozycje na niektórych głównych mostach na Nilu i w różnych strategicznych punktach miasta, co skutecznie utrudniało ruchy demonstrantów na obszarze Kairu. Mieszkańców obudził przelot eskadr samolotów bojowych i śmigłowców nad dachami domów. Opozycja islamska uznała to za rządowy pokaz siły. W mieście Delga, na południe od stolicy, zdominowanym przez zwolenników obalonego prezydenta Mursiego, użyli oni broni palnej próbując opanować komisariat policji. Zostali odparci przez siły bezpieczeństwa, które otwarły do nich ogień. Miasto było przez miesiąc w rękach islamistów, ale w połowie września policja i wojsko opanowały tam sytuację.

Masowe demonstracje

Od soboty w wielu egipskich miastach odbywają się masowe demonstracje, do których wezwała opozycyjna Narodowa Koalicja Wspierania Prawomocności Władzy.

W niedzielę Egipt obchodzi też rocznicę arabsko-izraelskiej wojny z 1973 roku. Niedzielne demonstracje odbywają się pod hasłem "Kair, stolica rewolucji" i są "hołdem dla bohaterów narodowej armii egipskiej."

Autor: db//gak / Źródło: Reuters, PAP, BBC News

Tagi:
Raporty: