Schnepf: niektórzy odbierają to jako słabość Bidena

TVN24 | Świat

Autor:
momo//now
Źródło:
TVN24
"Biden stawia na współpracę z krajami demokratycznymi, tymi, które serio traktują swoje konstytucje"
wideo 2/7
"Biden stawia na współpracę z krajami demokratycznymi, tymi, które serio traktują swoje konstytucje"

Joe Biden stawia na współpracę z krajami demokratycznymi, tymi, które na serio traktują swoje konstytucje, praworządność i prawa mniejszości - komentował w "Faktach po Faktach" były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf. Jak wskazał, "w odróżnieniu od Donalda Trumpa Joe Biden chce Europy zjednoczonej, bo taka Europa jest dobrym partnerem w rozwiązywaniu problemów świata".

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w środę rozpoczął swoją ponadtygodniową wizytę w Europie. To jego pierwsza zagraniczna podróż od objęcia urzędu. Biden bierze udział między innymi w szczytach G7, NATO i UE-USA, w planach ma także spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

ZOBACZ CAŁE "FAKTY PO FAKTACH" W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Niektórzy odbierają to jako słabość"

- Mam wrażenie, że ta pierwsza wizyta Joe Bidena w Europie jest podkreśleniem, że to z Europą Stany Zjednoczone są najbardziej związane i na nią liczą - powiedział w piątkowych "Faktach po Faktach" były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf.

Jak mówił, Biden "stawia na współpracę z krajami demokratycznymi, tymi, które na serio traktują swoje konstytucje, praworządność, prawa mniejszości". 

Schnepf zauważył, że "w odróżnieniu od Donalda Trumpa Joe Biden chce Europy zjednoczonej, bo taka Europa jest dobrym partnerem w rozwiązywaniu problemów świata". - Donald Trump walił pięścią w stół, wstrząsał sceną światową. Biden jest człowiekiem nie tylko doświadczonym, ale i niezwykle opanowanym i przyjaznym. Niektórzy odbierają to jako słabość. To jest dosyć żenujące, że trzeba być obcesowym i brutalnym, by zyskać uznanie niektórych polityków - skomentował.

Joe Biden i Boris Johnson przed szczytem G7PAP/EPA/Hollie Adams

"To symbol jedności demokracji i walki ze złem"

Prezydent USA Joe Biden i premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson podpisali w czwartek nową Kartę Atlantycką, nawiązując do wydarzeń sprzed 80 lat. Dokument zobowiązuje się do wzmocnionej współpracy pomiędzy obydwoma krajami w celu budowy bardziej pokojowego i bardziej dostatniego świata.

- Ta symbolika związku całego Zachodu w walce z nazizmem, wówczas w latach 40., może nie do końca przystaje do sytuacji dzisiaj, ale jest symbolem jedności demokracji i walki ze złem - ocenił Schnepf. Tym złem są według niego między innymi populizm oraz autorytaryzm. - Joe Biden realizuje swój program, w którym stawia na wartości. Wciąż część świata traktuje te hasła lekko - "tak się mówi", "to pięknie brzmi". Wydaje się jednak, że administracja Bidena traktuje to ze śmiertelną powagą - powiedział dyplomata.

Schnepf zwrócił uwagę, że Bidena czekają "wielkie wyzwania". - Zmierzenie się z Rosją Władimira Putina, konfrontacja z Chinami. Do tego potrzebna jest Ameryce Europa i to Europa zjednoczona, której - niestety - często brakuje - przyznał.

Biden o Rosji: USA będą reagować w sposób dynamiczny i znaczącyENEX

"Biden chce być prezydentem, który zrewolucjonizuje Amerykę"

Gość "Faktów po Faktach" ocenił, że "ponownie po Baracku Obamie widzimy prezydenta USA, który chce być prezydentem wszystkich Amerykanów".

- Walka z pandemią pokazała, że można być liberałem i być skutecznym jednocześnie, a nie tak, jak wielu sądziło, że trzeba być populistycznym władcą z twardą ręką, żeby zaradzić jakimś problemom - podkreślił. Zwrócił też uwagę na kwestie gospodarcze. - Cały program odbudowy [przygotowany przez administrację Bidena - przyp. red.] jest imponujący. To jest rekonstrukcja przemysłu, ale też infrastruktury amerykańskiej - ocenił.

- Już dzisiaj widać, że Biden chce być prezydentem, który zrewolucjonizuje Amerykę, w tym najlepszym sensie tego słowa. To nie ma być wywrócenie wszystkiego do góry nogami, ale przywrócenie tego mitu, że Ameryka rzeczywiście potrafi, potrafi też zadbać o swoich obywateli - przekonywał były ambasador.

Schnepf: Niektórzy odbierają to jako słabość BidenaTVN24

"Co można poradzić, jeżeli posiada się kartę rowerową, a zasiada się za sterami myśliwca wojskowego"

Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau podczas czwartkowej wizyty w Rydze w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że decyzja amerykańskiej administracji o odstąpieniu od nakładania sankcji na firmy zaangażowane w budowę Nord Stream 2 nie może cieszyć się zrozumieniem i wsparciem strony polskiej. - Czekamy na amerykańskie wyjaśnienia w tej sprawie - dodał.

- Zawiodła dyplomacja polska - ocenił Schnepf, odnosząc się do słów szefa MSZ. Jak stwierdził, "jeśli minister Rau dowiaduje się z mediów o kwestii tak istotnej jak Nord Stream 2, to można tylko współczuć". - Ale co można poradzić, jeżeli posiada się kartę rowerową, a zasiada się za sterami myśliwca wojskowego. To musi się skończyć katastrofą - ocenił.

Jak mówił, "przemodelowano całkowicie służbę zagraniczną, zrobiono z niej lojalistyczną przybudówkę, która nie ma żadnego wpływu na podejmowanie decyzji". - To nie zadziałało - dodał. W ocenie gościa "Faktów po Faktach" "opór przed pełną aktywnością w UE, walka z TSUE, permanentne konflikty z Brukselą i załamanie demokracji w Polsce" to główne przyczyny ochłodzenia relacji na linii Warszawa-Waszyngton.

Schnepf o Bidenie: ponownie, po Obamie, widzimy prezydenta, który chce być prezydentem wszystkich AmerykanówTVN24

Schnepf o spotkaniu Biden-Putin: to będzie twarda rozmowa

O zbliżającym się spotkaniu Bidena z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Schnepf powiedział, że będzie to "twarda rozmowa dwóch doświadczonych polityków".

- Joe Biden świetnie wie, że Władimir Putin nie jest przypadkowym człowiekiem - zaznaczył. Według niego z pewnością zostanie na tym spotkaniu poruszona kwestia Nord Stream 2.

Autor:momo//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24