TVN24 | Świat

Najpierw izolacja, teraz próba zbliżenia. Biden spotka się z saudyjskim księciem koronnym Muhammadem ibn Salmanem

TVN24 | Świat

Autor:
gf/
tam
Źródło:
Reuters, PAP

Prezydent USA Joe Biden - podczas wizyty w Arabii Saudyjskiej - spotka się z księciem koronnym Muhammadem ibn Salmanem, który oskarżany jest przez Zachód o zlecenie zabójstwa dziennikarza "Washington Post" Dżamala Chaszodżdżiego. Biden, mimo wcześniejszych prób izolacji arabskiego lidera, ostatecznie zamierza jednak poruszyć z nim istotne kwestie dla obu krajów.

Jak podkreśla Reuters, wizyta prezydenta USA ma na celu poprawę stosunków na linii Waszyngton-Rijad, które pozostają napięte od czasu ukazania się raportu w sprawie brutalnego zabójstwa dziennikarza "Washington Post" Dżamala Chaszodżdżiego. Amerykański wywiad stwierdził w dokumencie, że za zabójstwem stał sam książę Muhammad ibn Salman. Rząd Arabii Saudyjskiej stanowczo zaprzeczył oskarżeniom o udział księcia w zabójstwie dziennikarza. W 2019 roku 11 Saudyjczyków zostało skazanych za udział w zbrodni.

Sprawa zabójstwa Dżamala Chaszodżdżiego, który był krytykiem panujących w Arabii Saudyjskiej stosunków politycznych, była ciosem wizerunkowym dla 36-letniego księcia koronnego Muhammada ibn Salmana. Zabójstwo dziennikarza zniechęciło niektórych inwestorów, a także nadwątliło wizerunek księcia jako reformatora dążącego do liberalizacji życia w konserwatywnym królestwie.

Czytaj też: Zabójstwo Dżamala Chaszodżdżiego. Aresztowanie na lotnisku pod Paryżem

Jak opisuje Reuters, wiele wskazuje na to, że zapał zagranicznych krytyków saudyjskiego księcia nieco ostygł. Agencja cytuje słowa Ayhama Kamela z doradztwa Eurasia Group. Jego zdaniem wysiłki państw Zachodu w celu izolacji księcia Muhammada "stopniowo osłabły", a wizyta Bidena w Arabii Saudyjskiej ostatecznie je pogrzebie.

Saudyjski książę Muhammad ibn Salman GettyImages

- On tam jest (Biden w Arabii Saudyjskiej - red.) aby reaktywować relacje amerykańsko-saudyjskie, które w obecnym geopolitycznym klimacie - wywołanym wojną w Ukrainie, rywalizacją z Chinami, kwestiami związanymi z energią oraz rolą Arabii Saudyjskiej w regionie - wymagają naprawy - powiedział Ayham Kamel.

Czytaj też: Wizyta Joe Bidena w Arabii Saudyjskiej. O czym będą rozmawiać przywódcy obu państw?

Książęce reformy

Pod rządami młodego księcia koronnego dalekosiężne reformy - takie jak wystawienie na sprzedaż akcji naftowego giganta Saudi Aramco - szły w parze ze zwalczaniem przeciwników politycznych oraz aresztowaniami aktywistów i obrońców praw kobiet, a także potajemnymi czystkami wymierzonymi w wysoko postawionych członków rodziny królewskiej, jak i biznesmenów pod zarzutem korupcji.

Saudyjski lider obiecał zająć twarde stanowisko wobec rosnącego na znaczeniu w regionie odwiecznego wroga - Iranu, a także powiódł swoje królestwo na kosztowną wojnę w Jemenie.

Początkowo Muhammad ibn Salman zyskał nawet poparcie Stanów Zjednoczonych wyrażone wprost przez ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa, ale po tym jak jego następca Joe Biden obiecał twardy kurs w relacjach z Rijadem, książę zaczął wysyłać sygnały, dzięki którym światowi dyplomaci zaczęli postrzegać go jako cennego partnera dla stabilności w regionie. Wśród owych sygnałów znalazło się zakończenie sporu z Katarem, rozpoczęcie rozmów z Iranem na temat deeskalacji napięć, a także zawieszenie broni w Jemenie.

Jednakże relacje Arabii Saudyjskiej z USA pozostają napięte m.in. przez nałożone przez Waszyngton restrykcje na sprzedaż broni królestwu, a także wznowienie rozmów na linii USA-Iran ws. reaktywacji porozumienia nuklearnego z 2015 roku, bez udziału państw arabskich. Nie pomogła także deklaracja Bidena, że nie będzie prowadził rozmów bezpośrednio z księciem Muhammadem jako faktycznym liderem.

Zapytany w marcu bieżącego roku w wywiadzie dla pisma "The Atlantic" o to czy Biden mógł nie zrozumieć pewnych rzeczy na jego temat, książę koronny odparł: - Szczerze mówiąc, nie interesuje mnie to.

Konflikt w rodzinie

O - wcześniej zupełnie nieznanym - Muhammadzie ibn Salmanie głośno stało się w 2015 roku, gdy tron królewski objął jego ojciec. Po dokonaniu aksamitnego zamachu stanu i zastąpieniu swego starszego kuzyna w roli księcia koronnego w 2017 roku, syn króla Salmana szybko zmarginalizował wpływy pozostałych starszych członków rodziny królewskiej, a także przejął kontrolę nad wywiadem i służbami specjalnymi. Działania te wywołały sporą niechęć wielu członków rodziny do nowego księcia.

Jeszcze w tym samym roku, książę Muhammad kazał aresztować grupę członków rodziny królewskiej oraz innych czołowych przedstawicieli państwa, którzy potem - przez wiele miesięcy - przetrzymywani byli w hotelu Ritz-Carlton w Rijadzie. Decyzja ta była elementem kampanii antykorupcyjnej, która wstrząsnęła opinią publiczną zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Czytaj też: Biden w Arabii Saudyjskiej będzie unikał uścisków dłoni. Biały Dom: względy pandemiczne

Książę zapowiedział także głębokie reformy mające na celu utworzenie nowych gałęzi gospodarki oraz miejsc pracy, a także wprowadzenie zmian w polityce fiskalnej kraju.

Jeśli chodzi o głośne reformy społeczne, nowy lider m.in. zniósł zakaz prowadzenia samochodów przez kobiety, a także pozwolił na otwarcie kin i prowadzenie różnego rodzaju działalności rozrywkowej.

Arabia Saudyjska Shutterstock

Mimo sporej popularności wśród młodych Saudyjczyków i poparcia ze strony wielu członków rodziny królewskiej, w 2019 roku przywództwo Muhammada ibn Salmana stało się przedmiotem ostrej krytyki ze strony niektórych członków królewskiego rodu. Powodem były ataki na saudyjskie rafinerie, za które co prawda odpowiedzialność wziął jemeński ruch Huti, ale Stany Zjednoczone i ich sojusznicy obarczyły winą Iran.

W marcu 2020 roku władze aresztowały kuzyna księcia koronnego, a zarazem jego poprzednika, Muhammada ibn Nayefa, a także królewskiego brata - księcia Ahmeda. Według źródeł zbliżonych do rodziny królewskiej, ruch ten miał na celu zapewnienie bezproblemowego przekazania władzy.

Czytaj też: Arabia Saudyjska otworzyła swoją przestrzeń powietrzną "dla wszystkich przewoźników" Muhammad ibn Salman ma wielu zwolenników w regionie. Jak podaje Reuters, niektórzy z nich twierdzą, że Arabia Saudyjska potrzebowała jego silnych rządów, aby móc dokonać niezbędnych zmian.

Centralnym punktem przemian gospodarczych wprowadzonych przez księcia była sprzedaż akcji Saudi Aramco w 2019 roku. Naftowy gigant z Arabii Saudyjskiej został tym samym wyceniony na prawie 1,88 biliona dolarów. Firma z łatwością wyprzedziła takich gigantów jak Apple, czy Microsoft.

Czytaj więcej: "FT": Saudi Aramco najwyżej wycenianą firmą na świecie

Zastrzeżenia do poziomu zaangażowania USA w regionie

Książę dokonał także znaczących zmian w polityce zagranicznej Arabii Saudyjskiej. Królestwo przyjęło bardziej zdecydowaną postawę w reakcji na rosnąca rolę Iranu w regionie, zwłaszcza w ostatniej dekadzie. Jak podaje Reuters, winą za ten stan rzeczy, saudyjski przywódca obarcza administrację Baracka Obamy, która - jak twierdzi książę - "przymknęła oko na groźną ekspansję" Iranu w krajach arabskich.

Pomimo zerwania stosunków dyplomatycznych w 2016 roku, Rijad i Teheran rozpoczęły bezpośrednie rozmowy mające na celu deeskalacje napięć, w obliczu gasnącego zaufania państw arabskich, co do zaangażowania Stanów Zjednoczonych w sprawy regionu.

Podczas swojej wizyty w Arabii Saudyjskiej Biden ma poruszyć przede wszystkim kwestie dostaw ropy naftowej, a także Izraela, Jemenu i Iranu.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:gf/ tam

Źródło: Reuters, PAP

Źródło zdjęcia głównego: GettyImages

Pozostałe wiadomości