Huti zapowiadają nowe ataki. "Na 300 obiektów"

TVN24

Aktualizacja:

Rebelianci Huti, którzy uderzyli w ubiegłym tygodniu w obiekty koncernu Aramco, twierdzą, że ataki na cele wojskowe i strategiczne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i w bazach koalicji w Jemenie to tylko początek szerszej akcji - podała związana z nimi agencja SABA.

Wspierani przez Iran szyiccy rebelianci Huti, którzy kontrolują stolicę Jemenu Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju, zamierzają przeprowadzić ataki na łącznie 300 obiektów - twierdzi kontrolowana przez nich agencja informacyjna SABA.

Atakowane mają być cele wojskowe i mające znaczenie strategiczne obiekty cywilne - takie, jak przedsiębiorstwa petrochemiczne i ich infrastruktura w Arabii Saudyjskiej czy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - a także bazy wojskowe międzynarodowej koalicji dowodzonej przez Arabię Saudyjską, jakie znajdują się w Jemenie.

Instalacja strategiczne na celowniku

W ubiegłym tygodniu rebelianci Huti przeprowadzili kilka ataków w rejonie Zatoki Perskiej. Saudyjski minister energetyki Chalid al-Falih poinformował we wtorek, że dwie przepompownie ropy naftowej obsługujące rurociąg Wschód-Zachód zostały zaatakowane przez drony załadowane materiałami wybuchowymi. Do ataków przyznali się jemeńscy rebelianci Huti.

Poza uszkodzeniem przepompowni Huti atakowali też inne obiekty. Dwa saudyjskie tankowce zostały poważnie uszkodzone w ubiegły poniedziałek podczas "ataku sabotażowego" u wybrzeży miasta Al-Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Sojusze na Bliskim Wschodzie
PAP

Wojna bez końca

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska.

Międzynarodowa koalicja krajów po przewodnictwem Arabii Saudyjskiej od czterech lat walczy w Jemenie ze wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju, Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie Jemenu.

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 r. prawie 10 tys. ofiar i wywołała jeden z "największych kryzysów humanitarnych na świecie".

Autor: mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: