TVN24 | Świat

Coraz więcej ofiar wybuchu na lotnisku. Moment eksplozji uchwyciły kamery

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
pp,ft/kg
Źródło:
PAP, Reuters

Co najmniej 26 osób zginęło, a ponad 50 odniosło obrażenia w wyniku dwóch eksplozji, do których doszło na lotnisku w jemeńskiej Adenie – poinformowało AFP. Wybuchy nastąpiły tuż po wylądowaniu samolotu z członkami rządu jedności narodowej, wracającymi z Arabii Saudyjskiej.

Wcześniejszy bilans ofiar wybuchów w Adenie, o którym informowała agencja Associated Press, mówił o 16 ofiarach śmiertelnych i kilkudziesięciu rannych. Według AFP liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 26. Obrażenia odniosło przeszło 50 osób. Miejscowe służby bezpieczeństwa poinformowały, że w hali lotniska wybuchły trzy pociski moździerzowe.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Wybuchy nastąpiły tuż po wylądowaniu samolotu z członkami rządu jedności narodowej, wracającymi z Arabii Saudyjskiej. Według świadków członkowie gabinetu oraz premier Main Abd al-Malik Said, a także ambasador Arabii Saudyjskiej w Jemenie Mohammed Said el-Dżaber, zostali bezpiecznie przetransportowani do pałacu prezydenckiego w centrum miasta. Reuters podał, że kilka godzin po pierwszym zamachu w pobliżu pałacu prezydenckiego doszło do kolejnej eksplozji. Nie ma informacji o zniszczeniach i ofiarach.

Nagrania emitowane na żywo na saudyjskim kanale Al Arabiya pokazywały dziesiątki osób opuszczające samolot, gdy nastąpiła pierwsza eksplozja w hali lotniska. Inne nagranie wideo pokazywało uszkodzenia betonowych ścian terminalu i rozbite szkło.

Premier o eksplozjach: tchórzliwy akt terrorystyczny

Ministerstwo informacji Jemenu oskarżyło na Twitterze rebeliantów Huti o dokonanie tego "ataku terrorystycznego". Premier nazwał zamach "tchórzliwym aktem terrorystycznym", nie oskarżył jednak Huti bezpośrednio. "To tylko zwiększy naszą determinację do dalszej walki" - napisał na Twitterze.

Konflikt w Jemenie

18 grudnia pod egidą Arabii Saudyjskiej został utworzony rząd jedności narodowej Jemenu, w skład którego weszli zwolennicy prezydenta Abd Rabbuha Mansura Hadiego oraz przedstawiciele separatystów z Południowej Rady Przejściowej. Celem tego sojuszu jest walka z rebeliantami Huti, którzy kilka lat temu opanowali północ Jemenu wraz ze stolicą Saną.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską, o dominującą pozycję w regionie.

ONZ określa konflikt w Jemenie jako największą obecnie katastrofę humanitarną na świecie.

Wojna domowa w Jemenie PAP

Autor:pp,ft/kg

Źródło: PAP, Reuters