Świat

Jedziesz w kolumnie ponad pięciu aut? Możesz stracić prawko i samochód

Świat


Niesławna ustawa nr 3879 sprowadzała Ukrainę do poziomu Rosji, a nawet Białorusi. Ta, oraz sześć innych ustaw, przeforsowanych w parlamencie przez partię Wiktora Janukowycza i komunistów, wzburzyły Majdan. Ich anulowanie - do którego doszło we wtorek - było jednym z warunków opozycji. Co dokładnie uchwaliła Rada Najwyższa, łamiąc zresztą przy tym prawo?

To było dla opozycji kompletne zaskoczenie, a władze błyskawicznie przeprowadziły całą operację legislacyjną. 16 stycznia Rada Najwyższa uchwaliła nie tylko ustawę budżetową, ale też pakiet dziesięciu innych praw zmieniających Ukrainę w państwo policyjne. Już następnego dnia ustawy podpisał prezydent Janukowycz.

Niemal wszystkie te ustawy uchwalono naruszając konstytucję. Deputowani głosowali przez zwykłe podniesienie rąk, bez wykorzystania systemu elektronicznego liczenia głosów. A to w świetle ukraińskiego prawa oznacza złamanie konstytucyjnej zasady osobistego głosowania. Opozycja uważa więc ustawy za nielegalne, bo głosowanie było bezprawne. W tej sytuacji przewodniczący parlamentu i prezydent podpisując ustawy także złamali konstytucję.

21 stycznia tekst ustaw ukazał się w odpowiedniku naszego "Dziennika Ustaw", w gazecie "Hołos Ukrainy". W ten sposób antydemokratyczne "ustawy 16 stycznia" weszły w życie.

Ustawa nr 3879

Najważniejsze z uchwalonych praw nosi długą i skomplikowaną nazwę "O zmianie »ustawy Ukrainy o ustroju sądów i statucie sędziów« oraz ustaw proceduralnych w zakresie dodatkowych środków ochrony bezpieczeństwa obywateli". Ustawa nr 3879:

- zaostrza kary za udział w nielegalnych zgromadzeniach i akcjach protestu, zakazuje pikiet pod prywatnymi domami (10 dni aresztu albo 425 dolarów grzywny)

- wprowadza odpowiedzialność karną za "działalność ekstremistyczną", którą zdefiniowano tak, że można za nią uznać każdy sprzeciw wobec władz (grzywna, więzienie 1-3 lata)

- wprowadza kategorię "zagranicznych agentów" dla pozarządowych organizacji korzystających z pomocy zagranicznej (pozbawiono je ulg podatkowych, mają nakaz umieszczenia w nazwie i na wszystkich dokumentach określenia "organizacja społeczna,- wykonująca funkcje zagranicznego agenta"

- wprowadza odpowiedzialność karną za zniesławienie (grzywna)

- wprowadza odpowiedzialność karną za "bezprawne wpływanie na działalność funkcjonariuszy publicznych oraz sędziów" (co knebluje media, bo zabrania pisania o urzędnikach i ich krewnych)

- wprowadza możliwość kary aresztu zamiast grzywny za obrazę sądu

- za wykroczenie uznaje jazdę w kolumnie aut powyżej pięciu pojazdów bez zgody drogówki (grzywna, odebranie prawa jazdy na 1-2 lata, konfiskata auta)

- wprowadza zakaz noszenia masek i "militarnego" umundurowania przez uczestników zgromadzeń publicznych (grzywna 532 dolary)

- wprowadza zakaz posługiwania się otwartym ogniem, gazem łzawiącym, niebezpiecznymi narzędziami, ustawiania estrad, namiotów, nagłośnienia podczas zgromadzeń publicznych (638 dolarów albo 15 dni aresztu)

- upoważnia komisję ds. nadzoru nad telekomunikacją do ograniczania dostępu do stron internetowych rozpowszechniających informacje sprzeczne z prawem, a także prowadzących działalność agencji informacyjnych bez rejestracji

- pozwala na objęcie organizacji pozarządowych działaniami operacyjnymi kontrwywiadu

- rozszerza kompetencje Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (sukcesorki KGB)

"Dziesięciopak"

Poza uchwaleniem ustawy nr 3879, rządząca większość w parlamencie 16 stycznia:

- wprowadziła tryb zaoczny, nowelizując kodeks postępowania karnego (uderzenie w potencjalnych emigrantów politycznych

- uprościła regulamin Rady Najwyższej, umożliwiając uchylanie immunitetu deputowanym (dotychczas było to niewykonalne, teraz może być wykorzystane przeciwko parlamentarzystom opozycji)

- znowelizowała przepisy drogowe, wprowadzając m.in. odpowiedzialność za poruszanie się pojazdem bez numerów rejestracyjnych lub z nieczytelnymi numerami (co może także być wykorzystane przeciw protestującym)

- wprowadziła zakaz stadionowy (duża część środowisk kibicowskich popiera protesty)

Parlament przepchnął też dwie ustawy, forsowane przez komunistów:

- wprowadzającą odpowiedzialność karną za "publiczne zaprzeczanie lub usprawiedliwianie zbrodni faszyzmu, propagandę ideologii neonazistowskiej, przygotowywanie i rozpowszechnianie materiałów, w których usprawiedliwia się zbrodnie faszystów i ich popleczników" (to może być wykorzystane przeciwko nacjonalistycznym środowiskom w opozycji i na Majdanie)

- wprowadzającą odpowiedzialność karną za profanację grobów i cmentarzy, w szczególności – grobów, cmentarzy i pomników żołnierzy II wojny światowej oraz ofiar nazizmu (a także innych żołnierzy sowieckich);

Pakiet 10 "ustaw 16 stycznia" uzupełniają: nowelizacja kodeksu podatkowego korzystna dla prywatnych importerów gazu (a takimi jest kilku oligarchów wspierających Janukowycza), nowelizacja ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej oraz dwie ustawy, które jako jedyne uchwalono bez naruszenia konstytucji: ustawa budżetowa na 2014 r. i nowelizacja ustawy amnestyjnej z 2013 r.

Prowokacja i karta przetargowa?

Uchwalenie tych ustaw podziałało na demonstrantów jak czerwona płachta na byka. Wejście w życie przepisów oznacza delegalizację większości podejmowanych przez protestujących działań.

Ale nie chodzi tylko o Majdan. Nowe prawa uniemożliwiały faktycznie protesty przeciwko ewentualnym fałszerstwom wyborczym i pozwolą zamknąć usta mediom w czasie starań Janukowycza o reelekcję w 2015 r.

Nie można też jednak wykluczyć, że pakiet tych ustaw miał posłużyć władzom jako karta w negocjacjach z opozycją. Janukowycz mógł np. zaoferować wycofanie się z tych antydemokratycznych ustaw w zamian za jakieś ustępstwa przeciwników. P

We wtorek parlament Ukrainy anulował ustawy. Za unieważnieniem tych aktów prawnych głosowało 361 posłów w 450-osobowej Izbie.

Autor: Grzegorz Kuczyński / Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości