Świat

Jaruzelski - "najprzyzwoitszy z przywódców"

Świat


Przed sądem stanął najprzyzwoitszy z przywódców dawnych krajów socjalistycznych – tak rosyjski dziennik „Wiedomosti” komentuje rozpoczęty w piątek w Warszawie proces generała Wojciecha Jaruzelskiego i innych autorów stanu wojennego.

Według rosyjskiej gazety, „proces Jaruzelskiego wywołuje zdziwienie tak w Polsce, jak i poza jej granicami”.

- Obecne władze Polski próbują osądzić przeszłość i pokazać potomkom, że każdy lider powinien odpowiedzieć za śmierć ludzi i represje w czasie swoich rządów – piszą „Wiedomosti”.

"Najprzyzwoitszy z przywódców..."

- Wszelako w rezultacie przed sądem stanął najprzyzwoitszy z przywódców

Wszelako w rezultacie przed sądem stanął najprzyzwoitszy z przywódców dawnych krajów socjalistycznych, którego nieszczęście polega na tym, że jest ostatnim żyjącym liderem socjalistycznego państwa "Wiedomosti"

„Wiedomosti” przypominają, że „generał Jaruzelski przeszedł syberyjską zsyłkę i pola walki Wielkiej Wojny Narodowej" 1941-45. - W 1981 roku nie bez podstaw obawiał się, że dalszy rozwój wystąpień opozycji w "najweselszym baraku obozu socjalistycznego" da sowieckiemu kierownictwu powód do interwencji według scenariusza węgierskiego lub czeskiego – wskazuje dziennik.

"Zapobiegł masowym ofiarom"

- Tak więc niewykluczone, że Jaruzelski zapobiegł masowym ofiarom – konstatują „Wiedomosti” i przypominają, że „w ciągu dwóch lat stanu wojennego zginęło 106 osób, a ponad 20 tys. zostało aresztowanych”, oraz że „w 1983 roku Jaruzelski sam zniósł stan wojenny, a w 1988 roku poszedł na dialog z opozycją”.

„Wiedomosti” odnotowują, że „w 1990 roku przeprowadził pierwsze demokratyczne wybory prezydenckie w Europie Wschodniej, a po porażce w nich podał się do dymisji”.

A Polacy temu wierzą

Rosjanie zauważają również, że „według sondaży, 61 proc. Polaków uważa, iż wprowadzenie stanu wojennego uchroniło Polskę od sowieckiej inwazji, a 52 proc. – że zapobiegło wojnie domowej”.

W piątek sąd do 25 września odroczył proces autorów stanu wojennego.

Źródło: TVN24, PAP