Japonia grozi: zestrzelimy koreańską rakietę

Świat

Archiwum TVN24Korea Północna dysponuje dwoma rakietami Tepodong-2

Korea Północna planuje wystrzelenie telekomunikacyjnego satelity. Nie podoba się to Japonii. Władze zapowiadają: jeśli rakieta, która ma wynieść satelitę, przeleci nad naszym terytorium, możemy ją zestrzelić.

Rzecznik rządu japońskiego Takeo Kawamura zaapelował w piątek rano do władz w Phenianie o rezygnację z takiej próby. Jednocześnie ostrzegł, że "Japonia jest gotowa do obrony swego terytorium".

Zgodnie z prawem, w ramach obrony bezpieczeństwa kraju, jesteśmy uprawnieni do zestrzelenia takiego obiektu zmierzającego ku obszarowi Japonii Takeo Kawamura

- Zgodnie z prawem, w ramach obrony bezpieczeństwa kraju, jesteśmy uprawnieni do zestrzelenia takiego obiektu zmierzającego ku obszarowi Japonii - powiedział Kawamura. Identyczne stanowisko przedstawił minister obrony Yasukazu Hamada.

Co wystrzeli Korea?

W czwartek Korea Północna zapowiedziała oficjalnie, że zamierza wprowadzić na orbitę okołoziemską satelitę telekomunikacyjnego. Rakieta, która wyniesie urządzenie na orbitę, miałaby prawdopodobnie przelecieć nad terytorium Japonii. Południowokoreańska agencja Yonhap poinformowała, że start ma nastąpić w dniach 4-8 kwietnia.

Natychmiast po tym jak Phenian ogłosił swój plan, zaprotestowały Stany Zjednoczone i Korea Południowa. Kraje te podejrzewają, że w istocie będzie to próba z rakietą dalekiego zasięgu. Już wcześniej bowiem Korea Północna przeprowadzała podobne próby z rakietami dalekiego zasięgu, ale przedstawiała je jako wprowadzanie satelitów na orbitę.

Dwie strefy zagrożenia

Japońska agencja Kyodo podała w piątek, że Phenian określił dwie potencjalne "strefy zagrożenia", nad którymi miałaby przelecieć rakieta.

Jedna z tych stref znajduje się 130 kilometrów od wybrzeża północno-zachodniej Japonii. Japońskie ministerstwo transportu wydało już ostrzeżenie dla samolotów i jednostek morskich, które mogłyby znaleźć się w takich strefach w momencie wystrzelenia północnokoreańskiej rakiety.

Według Tokio, pierwszy z członów rakiety miałby spaść do Morza Japońskiego w odległości ponad 100 kilometrów od wybrzeża japońskiej wyspy Honsiu. Drugi człon rakiety spadnie do Pacyfiku, 2 tys. km od japońskiej prefektury Chiba.

Przez pierwszą strefę przebiega główny korytarz powietrzny samolotów lecących z Europy do Japonii a przez drugą - szlak powietrzny Japonia-USA.

Koreańskie rakiety

Start rakiety ma - według Phenianu - nastąpić z bazy Hwade na północnym wschodzie kraju.

Korea Północna dysponuje rakietami Tepodong-2, zaprojektowanymi jako pociski wojskowe, o zasięgu 6700 km. Oznacza to, że rakieta mogłaby dolecieć nawet do Alaski. W 2006 roku miał miejsce ostatni test tej rakiety. Próba zakończyła się fiaskiem - pocisk eksplodował tuż po starcie. Natomiast w 1998 roku wystrzelona przez Koreę Północną w ramach podobnej próby rakieta dalekiego zasięgu przeleciała nad terytorium Japonii i spadła do Pacyfiku.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum TVN24