"Zamach wywołał wstrząs". 40 lat temu Ali Agca próbował zabić papieża

TVN24 | Świat

Autor:
akw\mtom
Źródło:
PAP, tvn24.pl
Reporter TVN24 Jacek Tacik o zamachu na papieża Jana Pawła IITVN24
wideo 2/4
TVN24Reporter TVN24 Jacek Tacik o zamachu na papieża Jana Pawła II

Mija 40. rocznica zamachu na Jana Pawła II. - Pierwsze doniesienia budziły przecież wielkie obawy. Tamte emocje miały charakter namacalny, powszechny i nieprawdopodobnie silny - wspomina 13 maja 1981 roku profesor historyk Wojciech Polak, przewodniczący Kolegium IPN.

Do zamachu na papieża Jana Pawła II, w wyniku którego został on ciężko ranny, doszło na placu Świętego Piotra w Watykanie. Bezpośrednim sprawcą zamachu był Turek Mehmet Ali Agca, jednak nie udało się definitywnie ustalić tego, kto stał za próbą zabicia papieża. Swoje ocalenie Jan Paweł II przypisał Matce Bożej. Zamachowcowi wybaczył.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki podziękował Bogu i Matce Bożej Fatimskiej w dniu 40. rocznicy zamachu za ocalenie życia papieża. Gądecki zaprosił do łączenia się z głównymi obchodami rocznicowymi w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju Sokołówce o godzinie 17.

Rano w Watykanie w bazylice świętego Piotra odbyła się msza przy grobie Jana Pawła II. Przybyło na nią około 30 duchownych. Był wśród nich były osobisty sekretarz papieża Stanisław Dziwisz, papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski oraz przedstawiciele polskiego duchowieństwa z Rzymu i Watykanu.

Profesor Wojciech Polak, historyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, przewodniczący Kolegium IPN, wspomina, że zamach na papieża "wywołał wstrząs społeczny".

- Widziałem tamtą rozpacz. Gdy tylko dowiedziałem się o tragedii, poszedłem do toruńskiego kościoła jezuitów. Okazało się, że była to nie tylko moja reakcja. Było tam już mnóstwo modlących się wiernych. To były spontaniczne reakcje w obliczu niepewności, czy papież Jan Paweł II przeżyje zamach. Pierwsze doniesienia budziły przecież wielkie obawy. Tamte emocje miały więc charakter namacalny, powszechny i nieprawdopodobnie silny - wspomniał.

Ali Agca nawiązuje do setnej rocznicy objawień fatimskich. Twierddzi, że właściwie był narzędziem w rękach Boga (materiał archiwalny z 2017 roku)Archiwum TVN

Kardynał nagrał modlitwę za papieża

Nieco ponad dwa tygodnie po zamachu na papieża zmarł kardynał Stefan Wyszyński. Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, jedna z najbliższych osób w otoczeniu prymasa, wspomniała, że Wyszyński o zamachu dowiedział się wieczorem 13 maja 1981 roku. - Z przekazaniem wiadomości czekano, aż będą konkretne informacje, że nie ma niebezpieczeństwa grożącego życiu papieża - powiedziała. - Kardynał bardzo przejął się tą wiadomością. Powiedział wówczas: "Zawsze się tego bałem. On tak ufnie szedł do ludzi" - dodała.

Opisała, że "następnego dnia na taśmę magnetofonową prymas nagrał swoje krótkie słowo prośby, by wszystkie modlitwy, które były zanoszone za niego, oddać Bogu za uratowanie Jana Pawła II". - Zaznaczył jednocześnie, że to bolesne wydarzenie, które dotknęło papieża jest dla niego szczególnym zadaniem. Zapowiedział, że odtąd wszystko, co jego dotyczy, a więc przeżywana choroba, cierpienie, którego doświadczał - będzie oddawał Bogu za Ojca Świętego - powiedziała Rastawicka.

Wspomniała, że słowa kardynała zostały kilkakrotnie odtworzone: w czasie konferencji księży dziekanów i w archikatedrze świętego Jana Chrzciciela podczas nabożeństwa w intencji Jana Pawła II, które zgromadziło wówczas setki ludzi stojących nawet na placu Zamkowym i przed kościołem akademickim świętej Anny.

Kto stoi za zamachem na papieża?12.05 |30 lat temu podczas tradycyjnego objazdu Placu św. Piotra papież Jan Paweł II schylił się, by objąć półtoraroczną dziewczynkę. Kilka metrów obok stał ubrany w szarą marynarkę Ali Agca. O godzinie 17.17 Agca wyjął zza paska spodni pistolet i strzelił. Ten moment uchwycony został na zdjęciu, które stało się kluczowym dowodem w procesie Agcy. Kto był jego mocodawcą, pozostaje zagadką do dziś. (TVN24)TVN24

Dwa lata po zamachu, w czasie pielgrzymki do Polski 19 czerwca 1983 roku, papież ofiarował przestrzelony pas sanktuarium na Jasnej Górze. W czasie wieczornej modlitwy Apelu Jasnogórskiego Jan Paweł II mówił wówczas: - W dniu 13 maja minęło dwa lata od tego popołudnia, kiedy ocaliłaś mi życie. Było to na placu Świętego Piotra. Tam, w czasie audiencji generalnej, został wymierzony do mnie strzał, który miał mnie pozbawić życia. Zeszłego roku w dniu 13 maja byłem w Fatimie, aby dziękować i zawierzać.

Autor:akw\mtom

Źródło: PAP, tvn24.pl