Izraelka zginęła w palestyńskim ataku

Świat


W wyniku palestyńskiego ataku bombowego koło żydowskiego osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zginęła w piątek 17-letnia Izraelka. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział w związku z tym "wzmocnienie osadnictwa".

Według izraelskiego wojska ofiary zamachu przy zbiorniku wody w pobliżu żydowskiego osiedla Dolew na północ od Ramallah to Izraelczyk i jego dwoje dzieci. 17-letnia dziewczyna zmarła na miejscu w wyniku doznanych obrażeń, a jej ojciec i brat ranni zostali przewiezieni do szpitala w Jerozolimie.

Izraelskie wojsko i policja otoczyły miejsce ataku i rewidują pojazdy, poszukując sprawców zamachu. Górzysty rejon wokół Dolew porastają sady i gaje oliwne. Przyciąga on wielu turystów.

"Pogłębimy nasze korzenie"

Premier Izraela Benjamin Netanjahu, który złożył kondolencje rodzinie zabitej 17-letniej Riny Sznerb i wyraził nadzieję na szybki powrót do zdrowia jej ojca, rabina Ejtana i brata Dwira, zapowiedział "wzmocnienie osadnictwa".

- Pogłębimy nasze korzenie i zaatakujemy naszych wrogów. Siły bezpieczeństwa ścigają obrzydliwych terrorystów. Dopadniemy ich. Długie ramię Izraela dociera do wszystkich tych, którzy godzą w nasze życie - ostrzegł Benjamin Netanjahu.

Pogrzeb Riny Sznerb odbył się w piątek w Lod na terytorium izraelskim, gdzie mieszka rodzina - podały władze tego miasta, położonego 15 km na południowy wschód od Tel Awiwu.

Palestyńczycy "nie będą milczeć"

Islamistyczny Hamas, który rządzi w Strefie Gazy, "pobłogosławił" atak, ale nie wziął na siebie odpowiedzialności za jego przeprowadzenie. Nazwał go "wyjątkową operacją" ludzi z Zachodniego Brzegu Jordanu.

Jak powiedział zwracając się do wiernych w głównym meczecie Gazy szef Hamasu Ismail Hanije, Palestyńczycy z Zachodniego Brzegu "nie pozostaną spokojni i nie będą milczeć".

W tym tygodniu Hamas wezwał Palestyńczyków do zaprotestowania w piątek przeciwko "ostatnim izraelskim działaniom na wzgórzu meczetów" w Jerozolimie w 50 lat po ataku cierpiącego na tzw. syndrom jerozolimski australijskiego ekstremisty chrześcijańskiego, który podłożył ogień w meczecie Al-Aksa.

Do piątkowego ataku doszło w tydzień po zamachu z użyciem samochodu pułapki przy wjeździe do żydowskiego osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu, w którym zginęło dwóch Izraelczyków.

Izrael i PalestyńczycyPAP

Budowa osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu

Również w piątek ranny został Palestyńczyk, który obrzucił granatami żołnierzy, próbując przedostać się do Izraela ze Strefy Gazy.

W ostatnich latach budowa osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Jerozolimie Wschodniej uległa przyspieszeniu. Na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie, gdzie żyją 3 mln Palestyńczyków, mieszka ponad 600 tysięcy Izraelczyków.

Analitycy twierdzą, że Netanjahu chce uniknąć eskalacji w Strefie Gazy przed wyborami w Izraelu, ale ruchy palestyńskich islamistów, w tym rządzący w Gazie Hamas, usiłują wywrzeć nacisk, by uzyskać dalsze ustępstwa od państwa żydowskiego.

Autor: asty/tr / Źródło: PAP