We wtorkowym proteście w Jerozolimie wzięło udział ok. 15 tys. ultraortodoksyjnych żydów (charedim) - napisał "Haarec". Policja zatrzymała kierowcę, który wyjaśniał, że próbował uciec przed demonstrantami - relacjonowała jedna z izraelskich telewizji. Uczestnicy protestu zatrzymali wcześniej ten autobus i opluli kierowcę, a ten ruszył, taranując zgromadzonych - powiedział świadek zdarzenia cytowany przez dziennik "Haarec".
Pogotowie poinformowało, że oprócz jednej ofiary śmiertelnej, trzy inne osoby zostały ranne.
Protest w Jerozolimie
W Izraelu regularnie dochodzi do protestów ultraortodoksyjnych żydów (charedim), którzy sprzeciwiają się próbom wcielania ich do wojska. Młodzi mężczyźni z tej grupy byli wcześniej zwolnieni ze służby. Sąd Najwyższy uznał jednak w 2024 r. tę praktykę za pozbawioną podstaw prawnych i nakazał rządowi powoływanie także ultraortodoksyjnych żydów do armii.
Sprawa budzi głębokie podziały w izraelskim społeczeństwie i stanowi obecnie najpoważniejsze zagrożenie polityczne dla premiera Benjamina Netanjahu i jego koalicji. Rządy premiera opierają się na wsparciu partii skrajnie nacjonalistycznych i religijnych, które chcą przeforsować prawo zwalniające osoby ultraortodoksyjne z wojska.
Charedim podkreślają, że służba w armii jest niezgodna z ich sposobem życia, a przez pobór młodzi mężczyźni mogą odejść od wiary. Duża część izraelskiego społeczeństwa uznaje z kolei zbiorowe zwolnienie za niesprawiedliwość, ponieważ służba wojskowa jest obowiązkowa dla wszystkich pozostałych obywateli.
Autorka/Autor: wac//mm
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters