Wieloletni boss meksykańskiego kartelu narkotykowego Sinaloa, Ismael "El Mayo" Zambada Garcia został skazany przez sąd federalny w Nowym Jorku na dożywocie.
Sąd nakazał też konfiskatę majątku o wartości 15 miliardów dolarów. Zdaniem prokuratorów taka kwota odzwierciedla dochody z przestępstw kartelu popełnionych pod jego przywództwem, ale na razie nie udało się ani zidentyfikować, ani odzyskać żadnych aktywów.
76-letni obecnie Zambada Garcia został zatrzymany w 2024 roku w USA. Przez ponad trzy dekady unikał schwytania i był uważany za jednego z najważniejszych strategów narkobiznesu. Razem z nim wpadł Joaquin Guzman Lopez, syn skazanego wcześniej bossa kartelu Sinaloa, "El Chapo".
"El Mayo" przyznaje się do winy
W ubiegłym roku, gdy amerykański resort sprawiedliwości oświadczył, że nie będzie domagał się kary śmierci, Zambada Garcia przyznał się do zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przemytu narkotyków. W sumie przyznał się do popełnienia ponad 80 przestępstw, między innymi przemytu przynajmniej 1,5 miliona kilogramów kokainy w latach 1980-2025. Większość narkotyków trafiła do USA. Zambada Garcia wyraził w sądzie skruchę i zaapelował: "przemoc musi się skończyć". Prokuratorzy podkreślili jednak, że przez trzy dekady przemoc była jego narzędziem w tworzeniu struktury przestępczej.
Agencja AP przypomniała, że nakazywał tortury i zabójstwa - w tym swojego bratanka - podczas gdy współkierowany przez niego kartel zalewał Stany Zjednoczone tonami kokainy, fentanylu i innych narkotyków.
Sędzia Brian Cogan zapowiedział, że będzie rekomendował, by Zambada został skierowany do federalnego więziennego szpitala, w którym otrzyma adekwatną pomoc medyczną. Wyjaśnił, że cierpi on na wiele schorzeń związanych z wiekiem, a jego stan umysłowy "zmierza w kierunku upośledzenia funkcji poznawczych". Prokuratorzy obawiają się, że nawet uwięziony Zambada będzie próbował nadal kierować kartelem.
Walka z kartelami
W ostatnich latach służby bezpieczeństwa Meksyku i Stanów Zjednoczonych przeprowadziły serię operacji wymierzonych w najwyższe struktury karteli narkotykowych. Doprowadziły one do zatrzymania wielu kluczowych postaci meksykańskiego świata przestępczego.
Demontaż organizacji przestępczych przez usunięcie ich przywódców określany jest jako strategia "kingpin" albo strategia dekapitacji. W Meksyku była ona intensywnie stosowana od 2006 r. po rozpoczęciu ofensywy antynarkotykowej przez prezydenta Felipe Calderona. Choć doprowadziła do zatrzymania wielu znanych bossów, w tym Joaquina Guzmana zwanego "El Chapo", analizy wskazują, że często powodowała fragmentację karteli, powstawanie nowych frakcji i nasilenie przemocy.
Krytycy podkreślają też, że strategia dekapitacji nie uderza w finansowe i logistyczne podstawy narkobiznesu ani w sieci korupcyjne, dzięki którym organizacje przestępcze szybko odbudowują struktury po utracie liderów. W efekcie coraz częściej wskazuje się na potrzebę działań ukierunkowanych na rozbijanie całych sieci operacyjnych, a nie wyłącznie aresztowanie ich przywódców.