Przez półtora roku widziano go raz. Sztorm wyrzucił na brzeg statek widmo

TVN24 | Świat

Autor:
asty/adso
Źródło:
BBC News
Twitter/IrishCoastGuard Statek widmo wyrzucony na irlandzkie wybrzeże

Sztorm Dennis, który nawiedził dwa dni temu Wyspy Brytyjskie, wyrzucił na brzeg irlandzkiego hrabstwa Cork statek widmo. - To przypadek jeden na milion – powiedział szef ratownictwa przybrzeżnego John Tattan.

Służby irlandzkiej straży przybrzeżnej zauważyły opuszczony statek u wybrzeży hrabstwa Cork, niedaleko wsi Ballycotton. Okazuje się, że statek przemieścił się tysiące kilometrów w ciągu ponad roku – przepłynął przez Ocean Atlantycki z okolic Bermudów.

- To przypadek jeden na milion – powiedział szef ratownictwa przybrzeżnego John Tattan. Przewodniczący organizacji pozarządowej zajmującej się ratownictwem wodnym w Wielkiej Brytanii i Irlandii powiedział irlandzkim mediom, że nigdy nie spotkał się z podobnym przypadkiem.

Opuszczony statek przez 18 miesięcy dryfował po Oceanie AtlantyckimTwitter/IrishCoastGuard

"Zespół ratowniczy został skierowany dziś do statku znajdującego się u wybrzeży Ballycotton, w hrabstwie Cork. Nikogo nie było na pokładzie. Wcześniej, we wrześniu 2018 roku, USGC (amerykańska straż przybrzeżna – red.) uratowała 10 członków załogi. Statek od tamtego czasu dryfował, a dzisiaj dotarł do brzegu hrabstwa Cork" – poinformowała irlandzka straż przybrzeżna.

Akcja ratunkowa

Statek został zidentyfikowany jako Alta. Zbudowano go w 1976 roku, od tego czasu miał wielu właścicieli, a najczęściej pływał pod tanzańską banderą.

We wrześniu 2018 roku związku z nieokreślonymi problemami jednostka straciła zasilanie i przez 20 dni dryfowała – informowała amerykańska marynarka. Gdy członkom załogi pozostawało jedzenia już tylko na dwa dni, służby ratunkowe zrzuciły zapasy żywności, ale gdy w stronę statku zaczął nadciągać huragan, u wybrzeży Bermudów przeprowadzono akcję ratunkową i członków załogi przetransportowano do Portoryko.

Dryfował 18 miesięcy po oceanie

Częściowo uszkodzony statek pozostał na oceanie. Po roku - we wrześniu 2019 - brytyjska marynarka natrafiła na Altę na środku Oceanu Atlantyckiego.

Przeważnie uszkodzone lub tonące statki pozostają w posiadaniu właścicieli i to na ich barkach spoczywa rozwiązanie problemu – tłumaczy komisarz Generalnego Urzędu do spraw Latarni Morskich Robert McCabe. Tym razem jednak do takiej próby odzyskania najprawdopodobniej nie doszło. – Żeby statek dryfował przez 18 miesięcy to rzadki przypadek – dodał McCabe, zaznaczając, że "to, że został zauważony tylko raz od października 2018 roku, pokazuje, jak rozległym obszarem jest ocean".

Ze statku nie wydostają się żadne nieczystości, które mogłyby doprowadzić do skażenia środowiska – poinformowali badacze, którzy w związku z pojawieniem się statku przybyli w poniedziałek do Ballycotton.

Rada hrabstwa Cork, irlandzka straż przybrzeżna i odbiorcy wraków będą musieli zdecydować o przyszłości statku, ale Robert McCabe ocenił, że próba uratowania go byłaby bardzo kosztowna.

Autor:asty/adso

Źródło: BBC News

Źródło zdjęcia głównego: Twitter/IrishCoastGuard