Świat

Uliczna egzekucja w Belfaście. Strach przed powrotem zbrojnego konfliktu

Świat

ShutterstockJohn Boreland został zastrzelony w niedzielę wieczorem

Jeden z czołowych zwolenników utrzymania zależności Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii został zastrzelony w niedzielę w Belfaście. Lokalni politycy ostrzegają, że zdarzenie to grozi zaognieniem się konfliktu wewnętrznego, który w drugiej połowie XX wieku doprowadził do śmierci 3,5 tys. osób.

John Boreland (właściwie William John Boreland), znany lojalista i członek paramilitarnego ugrupowania Ulster Defence Association (UDA, Stowarzyszenia Obrońców Ulsteru), został zastrzelony w niedzielę przed godz. 22 na jednej z ulic w Belfaście. Jak przypomina BBC, nie był to pierwszy zamach na jego życie - poprzedni, kilka lat temu, okazał się nieudany.

Powstrzymać spiralę przemocy

Zabójstwo znanego członka UDA potępiło wielu lokalnych polityków. Pierwsza minister Irlandii Północnej Arlene Foster powiedziała, że jest "zszokowana i zdegustowana" oraz wezwała "wszystkich do współpracy z policją w trakcie toczącego się śledztwa".

John McBurney, prawnik specjalnego zespołu pracującego nad rozwiązaniem grup paramilitarnych, wezwał bojówki lojalistów do "cofnięcia się znad przepaści" po zabójstwie Borelanda. Jak stwierdził, jeżeli morderstwo to było motywowane "jakąś paramilitarną wojną", było ono "niezwykle niebezpieczne".

Na ryzyko eskalacji przemocy w Irlandii Północnej wskazał także lokalny radny lojalistów, David Browne. - Te ataki (w ostatnich latach doszło do kilku morderstw lojalistów - red.) były kiedyś normą i apeluję do odpowiedzialnych za nie ludzi by powstrzymali się - powiedział. - Jeżeli ktokolwiek myśli teraz o dokonaniu odwetu, proszę, niech nie nakręca tej spirali - dodał Browne.

Tlący się konflikt w Irlandii Płn.

Od lat 60. do 90. XX wieku trwał konflikt zbrojny w Irlandii Północnej pomiędzy domagającą się uniezależnienia od Wielkiej Brytanii Irlandzką Armią Republikańską (IRA), wspieraną przez katolicką mniejszość, a ugrupowaniami protestanckich lojalistów, którzy opowiadali się za utrzymaniem zależności Irlandii Północnej od Londynu.

Mimo podpisania w 1998 roku porozumienia kończącego konflikt, w Irlandii Północnej sporadycznie wciąż dochodzi do aktów przemocy. Według BBC John Boreland, jako członek paramilitarnej organizacji lojalistów, również był zaangażowany w ich dokonywanie. W przeszłości skazywany miał też być za wymuszenia.

Autor: mm//rzw / Źródło: BBC, The Telegraph, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock