"Trwałe zamknięcie ścieżki dyplomacji". Iran odpowiada na amerykańskie sankcje

TVN24


Decyzja USA o nałożeniu sankcji na najwyższego duchowego i politycznego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneiego i innych przedstawicieli władz tego kraju trwale zamyka "ścieżkę dyplomacji" między Waszyngtonem i Teheranem - oświadczyło we wtorek irańskie MSZ. Prezydent tego kraju Hasan Rowhani ocenił, że nowe restrykcje są "oburzające i idiotyczne".

"Nałożenie bezużytecznych sankcji na najwyższego przywódcę Iranu oraz kierującego irańską dyplomacją (szefa MSZ Mohammada Dżawada Zarifa - przyp. red.) to trwałe zamknięcie ścieżki dyplomacji" - przekazał na Twitterze rzecznik resortu Abbas Musawi.

"Zdesperowana administracja (prezydenta USA Donalda - red.) Trumpa niszczy przyjęte mechanizmy międzynarodowe służące utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa na świecie" - dodał.

Irańskie media oceniły w poniedziałek, że nowe sankcje opierają się na "sfabrykowanych pretekstach".

"Strategiczna cierpliwość Teheranu nie oznacza, że się boimy"

W transmitowanym na żywo w telewizji przemówieniu irański prezydent Hasan Rowhani skrytykował zapowiedź objęcia restrykcjami szefa dyplomacji swojego kraju Mohammada Dżawada Zarifa. - Nakładacie sankcje na ministra spraw zagranicznych, jednocześnie domagając się rozmów. To oczywiste, że kłamiecie - mówił Rowhani, zwracając się do amerykańskich przywódców.

Rowhani nazwał sankcje nałożone na najwyższego duchowo-politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego "oburzającymi i idiotycznymi", m.in. dlatego, że nie ma on aktywów za granicą i nie ma żadnych planów, by kiedykolwiek udać się do USA. Uznał, że są one sygnałem desperacji Stanów Zjednoczonych. Już wcześniej irańskie MSZ oświadczyło, że sankcje te trwale zamykają "ścieżkę dyplomacji" między Waszyngtonem i Teheranem.

- Działania Białego Domu oznaczają, że jest on dotknięty umysłowym opóźnieniem i nie wie, co robić - ocenił Rowhani. - Strategiczna cierpliwość Teheranu nie oznacza, że się boimy - ostrzegł. "Umysłowo opóźnionym" Teheran w przeszłości nazywał prezydenta Trumpa.

Trump nakłada kolejne sankcje na Iran

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że jego kraj wprowadza nowy pakiet sankcji przeciw Iranowi. Objęto nimi między innymi najwyższego duchowego i politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego, jego współpracowników i ośmiu dowódców irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Miała być to reakcja na "serię agresywnych zachowań ze strony irańskiego reżimu w ostatnich tygodniach, w tym zniszczenie amerykańskiego drona" 20 czerwca.

Amerykański resort skarbu zapowiedział również, że kolejnymi sankcjami jeszcze w tym tygodniu zostanie objęty irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif.

Dodatkowymi sankcjami Teheranowi grozi także Rijad. W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie sekretarz stanu w MSZ Arabii Saudyjskiej Adil ad-Dżubeir ostrzegł Iran, że jeśli będzie kontynuował swą "agresywną politykę", zostaną na niego nałożone kolejne kary finansowe.

Jak jednak zaznaczył, Rijad chce za wszelką cenę uniknąć zbrojnej konfrontacji z Teheranem. Arabia Saudyjska od dawna rywalizuje z Iranem o polityczną dominację w regionie Zatoki Perskiej.

Sojusze na Bliskim Wschodzie
PAP

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem

W ostatnich tygodniach obserwowany jest znaczący wzrost napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, do czego przyczyniły się zwłaszcza atak z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz zestrzelenie amerykańskiego drona 20 czerwca.

RAPORT SPECJALNY: ATAK NA TANKOWCE W ZATOCE OMAŃSKIEJ >

RAPORT SPECJALNY: IRAŃCZYCY ZESTRZELILI AMERYKAŃSKIEGO DRONA >

W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Ten kategorycznie odrzuca oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że zestrzelił ten bezzałogowy samolot, bo wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA przekonują, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Amerykański dron zwiadowczy RQ-4 Global Hawk
PAP/ Maciej Zieliński
Cieśnina Ormuz
PAP

Autor: ft//now,adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: