Media: kilkanaście ofiar protestów w Iranie, próbowano przejąć bazy wojskowe

TVN24


W antyrządowych protestach w Iranie zginęło 12 osób, z czego 10 w starciach w niedzielę wieczorem - poinformowała w poniedziałek irańska telewizja państwowa, nie podając szczegółów. Wcześniej władze potwierdziły śmierć czterech uczestników demonstracji.

"Podczas wydarzeń z ostatniej nocy niestety łącznie 10 osób zginęło w kilku miastach" - poinformowała telewizja w segmencie poświęconym trwającym od czwartku demonstracjom.

Telewizja podała też, że "grupa uzbrojonych demonstrantów próbowała przejąć niektóre komisariaty i bazy wojskowe, ale napotkała na zdecydowany opór sił bezpieczeństwa". Nie wiadomo, w których miastach doszło do ataków.

Deputowany: nie wiem, kto strzelał

Z czterech potwierdzonych dotąd ofiar śmiertelnych dwie zginęły w sobotę w mieście Dorud na zachodzie kraju, a kolejne w niedzielę w Izeh na południowym zachodzie.

O ofiarach śmiertelnych w Izeh poinformował w poniedziałek lokalny deputowany Hedajatollah Chademi. Według niego były tam też osoby ranne i doszło do zatrzymań. U zatrzymanych znaleziono broń, amunicję i materiały wybuchowe.

- Nie wiem, czy wczoraj na demonstracji strzelali jej uczestnicy czy policja. W tej sprawie trwa śledztwo - powiedział w niedzielę Chademi.

Agencja dpa pisze, że według niezweryfikowanych doniesień z mediów społecznościowych Izeh przez krótki czas było kontrolowane przez przeciwników władz.

Inne niepotwierdzone doniesienia z mediów społecznościowych wskazują, że w Dorudzie zginęły łącznie cztery, a nie dwie osoby.

Protesty mimo ostrzeżeń

W poniedziałek irańscy internauci zamieszczali w mediach społecznościowych wiadomości nawołujące do organizacji kolejnych protestów w Teheranie i 50 innych miastach. W wielu z tych miejsc demonstracje odbywały się już w ostatnich dniach.

W nocy z niedzieli na poniedziałek protesty były kontynuowane mimo wypowiedzi prezydenta Hasana Rowhaniego. Podkreślił on, że Irańczycy mają prawo do demonstrowania w pokojowy sposób, ostrzegł jednak, że władze "nie okażą żadnego zrozumienia tym, którzy niszczą publiczne mienie, naruszają społeczny porządek i wywołują niepokój w społeczeństwie".

Antyrządowe demonstracje przeciwko bezrobociu, korupcji i podwyżkom cen podstawowych produktów, takich jak jajka czy drób rozpoczęły się w czwartek w Meszhedzie, drugim największym mieście kraju, ale wkrótce rozprzestrzeniły się na inne miasta w Iranie. W sobotę fala protestów dotarła do Teheranu, gdzie doszło do największych antyrządowych demonstracji od 2009 roku, kiedy to na ulice wyszli przeciwnicy reelekcji prezydenta Mahmuda Ahmadinedżada.

Wśród haseł wznoszonych na protestach są nawet te chwalące rządy Rezy Szaha Pahlawiego. Rządy dynastii Pahlawich obaliła rewolucja islamska w 1979 roku. Od tego czasu Iran jest republiką islamską.

Mapa protestów w Iranie
| Shutterstock/TVN24

Autor: mm//now / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: