Na koncie przypisywanym marynarce wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w serwisie X w niedzielę późnym wieczorem pojawił się wpis, w którym zadeklarowano, że "cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela" - przekazał portal brytyjskiej stacji Sky News.
Marynarka IRGC zapowiedziała, że jest w trakcie finalizowania przygotowań operacyjnych do planu zaprowadzenia "nowego porządku w Zatoce Perskiej".
Ultimatum Trumpa
W niedzielę Trump zapowiedział na platformie Truth Social, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz, a jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym czasie, straci elektrownie i mosty. "Otwórzcie tę pie*****ną cieśninę, szalone bękarty, albo będziecie żyć w piekle - ZOBACZYCIE! Chwała Allahowi" - napisał.
Termin upływa w nocy z wtorku na środę (o godzinie 2 czasu polskiego). W sobotę Trump mówił, że daje Iranowi czas do poniedziałku wieczorem.
Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że "iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie".
Zablokowana cieśnina Ormuz
Po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego władze w Teheranie zablokowały Ormuz - ważny dla arabskich krajów Zatoki Perskiej morski szlak eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego.
W ubiegłym tygodniu media, w tym dziennik "New York Times", informowały, że irański parlament pracuje nad ustawą mającą narzucić opłaty statkom przepływających przez Ormuz. Ustawa miałaby potwierdzać "niezależność, kontrolę i nadzór" Iranu nad kluczową dla światowego handlu cieśniną. Należność miałaby być uiszczana z pominięciem tradycyjnego systemu finansowego – w chińskich juanach lub kryptowalutach. Armatorzy planujący przeprawienie się przez cieśninę mieliby kontaktować się z firmą brokerską powiązaną z IRGC.
Cieśnina, stanowiąca najwęższy punkt Zatoki Perskiej, leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu, ale zgodnie z prawem międzynarodowym jest traktowana jako międzynarodowy szlak wodny - przypomniał "New York Times". Iran nigdy nie ratyfikował odnośnych dokumentów prawnych.