TVN24 | Świat

"Zmieniliśmy status okrętu podwodnego z zaginionego na zatopiony"

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
asty,
pp//now
Źródło:
PAP, Reuters

Okręt podwodny, który zaginął u wybrzeży Bali z 53 osobami na pokładzie, zatonął - przekazał rzecznik indonezyjskiej marynarki wojennej Yudo Margono. Poszukiwania jednostki KRI Nanggala-402 trwały od środy. Utracono kontakt z nią w czasie ćwiczeń torpedowych.

"W oparciu o szczątki, które naszym zdaniem pochodziły z okrętu KRI Nanggala, zmieniliśmy status okrętu podwodnego z zaginionego na zatopiony" - zakomunikował rzecznik indonezyjskiej marynarki wojennej Yudo Margono.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Akcja poszukiwawcza trwała od środy

Akcja poszukiwawczo-ratownicza okrętu podwodnego KRI Nanggala-402, który zniknął u północnych wybrzeży Bali podczas ćwiczeń torpedowych, trwała od środy. Brało w niej ponad 20 jednostek - okręty wojenne, samolot, a także inne statki.

Australijska fregata wyposażona w sonar i mająca na pokładzie śmigłowiec przybyła w piątek rano na pomoc indonezyjskim służbom w poszukiwaniach.

Reuters pisze, że Australia, Indie, Malezja, Singapur i USA wysłały statki lub samoloty na prośbę Dżakarty o pomoc. Stany Zjednoczone do poszukiwania łodzi podwodnej wysłała morski samolot patrolowy P-8 Poseidon.

- Istnieje ryzyko, że okręt podwodny wpłynął poniżej maksymalnej głębokości zanurzenia, co może doprowadzić do implozji jednostki - mówił wcześniej Collin Koh z Instytutu Obrony i Studiów Strategicznych. Podkreślił, że podawane na początku poszukiwań założenie, iż okręt dysponuje tlenem na 72 godziny, jest optymistyczne.

- Istnieje możliwość, że tlen mógł już się skończyć - ocenił w piątek wieczorem Koh.

Plama ropy w miejscu ostatniego zanurzenia okrętu

W międzyczasie oceanograficzny okręt, wyposażony w zdalnie sterowany pojazd, przypłynął po południu, aby zlokalizować wykryty wcześniej obiekt pływający na głębokości od 50 do 100 metrów.

Z powietrza zauważono plamę ropy w miejscu ostatniego zanurzenia okrętu. Szef sztabu marynarki wojennej Yudo Margono mówił w piątek, że ponieważ nieznana jest lokalizacja okrętu, nie można ustalić pochodzenia wycieku ropy.

Marynarka wojenna Indonezji analizowała, czy jednostka straciła zasilanie podczas zanurzenia i nie mogła przeprowadzić procedur awaryjnych, ponieważ zeszła na głębokość 600-700 metrów, znacznie przekraczającą jej możliwości przetrwania.

Autor:asty, pp//now

Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Alex Widojo/Anadolu Agency/Getty Images