Świat

Rząd Modiego rozpoczyna drugą kadencję

Świat


Gabinet premiera Indii Narendry Modiego rozpoczyna drugą kadencję. Na uroczystości zaprzysiężenia zaproszono wszystkich sąsiadów oprócz Pakistanu. Z urzędu ministra finansów zrezygnował Arun Jaitley, do rządu natomiast wszedł Amit Shah, przewodniczący rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP).

ZOBACZ RAPOT tvn24.pl: Największa demokracja świata wybrała

Premier Modi i ministrowie rozpoczęli urzędowanie od przysięgi w Rashtrapati Bhavan, pałacu prezydenckim w centrum Delhi. W uroczystości wzięło udział 8 tysięcy gości, na czele z liderami sąsiednich krajów stowarzyszonych w organizacji Inicjatywa Wielosektorowej Współpracy Gospodarczej i Technicznej w Zatoce Bengalskiej (BIMSTEC) oraz prezydentem Kirgistanu i premierem Mauritiusa.

Na uroczystość nie zaproszono premiera Pakistanu Imrana Khana. Oba kraje pozostają w napiętych stosunkach od końca lutego 2019 roku, gdy nad Kaszmirem doszło do powietrznej potyczki między krajami.

Oficjalnym powodem pominięcia Pakistanu jest brak członkostwa tego kraju w BIMSTEC, do którego należą Indie, Nepal, Sri Lanka, Bhutan, Bangladesz, Birma i Tajlandia. W ostatnich latach organizacja zyskuje na znaczeniu kosztem Południowoazjatyckiego Stowarzyszenia Współpracy Regionalnej (SAARC).

Stowarzyszenie powołane w połowie lat 80. XX w. miało być przede wszystkim platformą dialogu dla Pakistanu i Indii, lecz zwrot w polityce Indii wobec sąsiada doprowadził do odwołania 19. szczytu SAARC w Islamabadzie.

Napięcia na linii Pakistan-Indie. "Podczas kampanii premier całkowicie skupiał się na oskarżeniach wobec Pakistanu"

Pakistan bagatelizuje brak zaproszenia, zrzucając dyplomatyczny afront na "wewnętrzną politykę" Indii. Jednym z głównych tematów kampanii premiera Modiego ze zwycięskiej Indyjskiej Partii Ludowej, był terroryzm i twarda linia wobec Pakistanu. Politycy BJP otwarcie oskarżali sąsiada o tolerowanie baz szkoleniowych rebeliantów w pakistańskiej części Kaszmiru.

- Podczas kampanii premier Modi całkowicie skupiał się na oskarżeniach wobec Pakistanu. Niemądre byłoby oczekiwać, że tak szybko mógłby pozbyć się tej narracji - mówił pakistańskiemu dziennikowi "Dawn" szef MSZ Pakistanu Shah Mehmood Qureshi. Po raz drugi z rzędu na ceremonii zaprzysiężenia indyjskiego rządu zabrakło także premier Bangladeszu szejch Hasiny Wazed, która w tym czasie odbywa oficjalną podróż do Japonii, Arabii Saudyjskiej i Finlandii. W drodze powrotnej ma ona zawitać na kilka godzin do Delhi.

Na zaprzysiężeniu pojawił się zaś prezydent Bangladeszu Abdul Hamid. Również prezydent Birmy Win Myint zastąpił na uroczystości Aung San Suu Kyi, de facto przywódczynię tego kraju.

Przytłaczające zwycięstwo

Do ostatniej chwili przed zaprzysiężeniem trwały prace nad ustaleniem nowego składu rządu. Premier Modi nie może już liczyć na Aruna Jaitleya, ministra finansów upływającej kadencji. Jaitley prosił w liście do premiera o nieuwzględnianie go przy tworzeniu nowego rządu. 66-letni Jaitley od półtora roku ma poważne problemy ze zdrowiem. Prawnik, prowadzący sprawy przed Sądem Najwyższym, objął ministerialne teki kilku resortów w rządzie Atula Bihariego Vajpayee, a przed dojściem BJP do władzy był liderem opozycji w parlamencie.

Na giełdzie nazwisk do zastąpienia nowego ministra najczęściej wymieniano Amita Shaha oraz Piyusha Goyala. Shah był mózgiem zwycięskiej kampanii BJP, miał szeroką autonomię w podejmowaniu decyzji. Uważany jest jednak za szarą eminencję partii i nie jest tak lubiany wśród wyborców jak Narendra Modi.

W przeciwieństwie do niego 54-letni Piyush Goyal jest nową twarzą BJP i sprawnym ministrem, który zasłynął obecnością w mediach społecznościowych. Jako minister kolei reagował na sprawy zgłaszane przez obywateli na Twitterze. Rząd premiera Modiego może liczyć na niezwykle silny mandat w indyjskim parlamencie. Koalicja Narodowego Sojuszu Demokratycznego (NDA) zdobyła 353 mandaty, a sama BJP 302 mandaty w liczącej 545 miejsc Izbie Ludowej. BJP poprawiła swój wynik z poprzednich wyborów, kiedy również uzyskała samodzielną większość. Opozycja wyszła z obecnych wyborów mocno osłabiona, swoją rezygnację rozważa lider Indyjskiego Kongresu Narodowego (INC-I) Rahul Gandhi.

Wybory parlamentarne w IndiachPAP

Autor: akw\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: