"Nie wydaje mi się, by demokraci mieli dowody na cokolwiek, co zarzucają prezydentowi"

TVN24 | Świat

Autor:
ft\mtom
Źródło:
PAP

W drugim dniu prezentowania przed Senatem USA stanowiska Izby Reprezentantów w sprawie impeachmentu Donalda Trumpa, demokratyczni oskarżyciele ocenili, że prezydent Stanów Zjednoczonych nadużył władzy w sposób uzasadniający odsunięcie go od władzy. Jak wskazały media, argumenty demokratów nie przekonały większości republikańskiej. 

Wyłoniony przez przewodniczącą Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zespół oskarżycieli koncentrował się w czwartek na artykule impeachmentu Trumpa zarzucającym mu nadużycie władzy. Demokraci przekonywali, że w aferze ukraińskiej prezydent złamał prawo w tak rażący sposób, że Kongres na podstawie konstytucji USA powinien usunąć go z urzędu.

Podobnie jak w środę oskarżyciele w procesie senackim Trumpa opierali swoją argumentację głównie na zeznaniach świadków złożonych w trakcie śledztwa w sprawie tzw. afery ukraińskiej w Izbie Reprezentantów.

Przemawiając w Senacie, szef komisji wywiadu Izby Reprezentantów Adam Schiff uznał w czwartek, że teoria o ingerencji Ukrainy w wybory w USA w 2016 roku "została przyniesiona przez Kreml". O ingerowanie w amerykański proces wyborczy sprzed czterech lat oskarżał władze w Kijowie Trump. - Na podstawie tej rosyjskiej propagandy (Trump) wstrzymał (blisko) 400 milionów dolarów wojskowej pomocy dla państwa, z którym walczy Rosja i które jest naszym sojusznikiem - mówił Schiff.

Stojący na czele zespołu oskarżycieli demokrata ponownie zarzucił też Trumpowi stawianie własnych korzyści politycznych nad interes państwa w przypadku polityki wobec Ukrainy.

Demokraci nie przekonali republikańskiej większości

Argumenty demokratów nie przekonały w czwartek republikanów, którzy nadal stoją na stanowisku, że w działaniach Trumpa nie znaleziono niczego, co uzasadniałoby usunięcie go urzędu. - Nie wydaje mi się, by (demokraci) mieli dowody na cokolwiek, co zarzucają (prezydentowi), na którekolwiek z tych "nadużyć" - ocenił senator Josh Hawley z Partii Republikańskiej.

Nie wydaje mi się, by mieli dowody na cokolwiek, co zarzucają, na którekolwiek z tych 'nadużyć"'

Demokraci mają jeszcze piątek na zaprezentowanie w Senacie swojego stanowiska i przekonanie republikanów. Zgodnie z przyjętym regulaminem procesu od soboty swoje argumenty przedstawiać zaczną obrońcy Trumpa. Podobnie jak oskarżenie będą mieli na to trzy dni.

Po prezentacji stanowisk stron i udzieleniu przez nie odpowiedzi na pytania Senat prawdopodobnie w przyszłym tygodniu ponownie rozpatrzy postulat demokratów, by wezwać do złożenia zeznań dodatkowych świadków, w tym byłego prezydenckiego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona. Przez demokratów uznawany jest on za kluczowego świadka w sprawie.

Czy zostaną wezwani dodatkowi świadkowie

Do tej pory tylko dwóch republikanów stwierdziło, że prawdopodobnie będzie głosować za wezwaniem świadków w procesie senackim - informuje portal The Hill. To Susan Collins oraz Mitt Romney. Nie wiadomo, jak zagłosuje w tej sprawie senator Lisa Murkowski. Mało prawdopodobne jest, by z bloku republikanów wyłamał się w kwestii świadków czwarty z senatorów tej partii, co oznacza, że szanse na nowe zeznania są małe - ocenił The Hill.

Zgoda na wezwanie świadków "mogłaby przedłużyć proces na nieokreślony czas, rzucić nowe światło na działania Trumpa i poważnie zagrozić jego prezydenturze" - wskazał dziennik "Washington Post".

Demokraci chcą impeachmentu Trumpa

Kontrolowana przez demokratów Izba Reprezentantów w grudniu 2019 roku przegłosowała dwa artykuły impeachmentu Trumpa, stawiając go tym samym w stan oskarżenia. Jeden z artykułów zawiera zarzut nadużycia władzy poprzez wywieranie nacisku na Ukrainę, by wszczęła śledztwo wobec syna jego potencjalnego rywala w wyborach prezydenckich Joe Bidena. Drugi stwierdza, że Trump utrudniał Kongresowi dochodzenie w tej sprawie.

Prezydent uważa, że jest niewinny, śledztwo w swojej sprawie uznaje za motywowane politycznie i nie przyznaje się do żadnych nadużyć w polityce wobec Ukrainy.

Do usunięcia prezydenta z urzędu potrzeba większości dwóch trzecich, czyli 67, głosów w Senacie. Z uwagi na przewagę republikanów w izbie Kongresu wiele wskazuje na to, że Trump zostanie uniewinniony.

Źródło: PAP

ft\mtom

Tagi:
Raporty: