TVN24 | Świat

Ataki na sklepy z polską żywnością w Holandii. Podejrzanych dziewięciu mężczyzn

TVN24 | Świat

Autor:
asty/kab
Źródło:
PAP
Interwencja holenderskiej policji. Wideo archiwalne
Reuters ArchiveInterwencja holenderskiej policji. Wideo archiwalne

O ataki na polskie sklepy w Holandii oskarżono dziewięciu mężczyzn. Ładunki wybuchowe eksplodowały w sklepach sprzedających polskie produkty w Aalsmeer, Beverwijk, Heeswijk-Dinther, Lelystad, Panningen, Rotterdamie i Tilburgu.

Przed sądem w Amsterdamie stanął jeden z podejrzanych. Amir S. w czerwcu umieścił ładunek wybuchowy na fasadzie supermarketu z polską żywnością Beverhof w Beverwijk. Nie doszło do wybuchu, a 20-latek został zatrzymany przez policję. Po szeroko zakrojonym śledztwie, w którym współpracowali ze sobą detektywi z różnych jednostek, podejrzanych jest nawet dziewięć osób.

Śledczy zapewniają, że trwają ostatnie czynności przed postawieniem pozostałych podejrzanych przed sądem.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Ataki na polskie sklepy w Holandii

W grudniu 2020 i na początku stycznia 2021 roku doszło do ataków na polskie supermarkety w Aalsmeer, Heeswijk-Dinther, Beverwijk i Tilburgu. Policja wyznaczyła wówczas nagrodę 25 tysięcy euro za informacje, które mogłyby pomóc w aresztowaniu sprawców.

W wyniku pierwszej eksplozji, która nastąpiła w nocy z 7 na 8 grudnia 2020 roku w Aalsmeer, 88-letnia kobieta trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. W kolejnych miejscach ładunki eksplodowały w sklepach w Lelystad i Rotterdamie, miastach leżących w środkowej części kraju.

Interwencja holenderskiej policji. Zdjęcie ilustracyjneReuters Archive

Jeden z ostatnich ataków miał miejsce pod koniec czerwca w Panningen na południu Holandii. Sklep przy Pastoor Huijbenplein został zaatakowany w ciągu miesiąca aż trzy razy. 3 czerwca wrzucono do niego materiał wybuchowy, który spowodował pożar, tydzień później obrzucono go kamieniami, a 20 czerwca znów podłożono pod niego ogień.

Policja: ataki mogą mieć ze sobą związek

W biurze rzecznika policji w Maastricht poinformowano wówczas, że ataki mogą mieć ze sobą związek i "obecnie trwają w tej sprawie czynności dochodzeniowe". Motywy ataków są ciągle niejasne.

Właścicielami zaatakowanych supermarketów są głównie iraccy Kurdowie, jednak sklepy sprzedają polskie produkty, a ich klientami są głównie Polacy. Zdaniem policji nic nie wskazuje jednak na to, aby eksplozje miały charakter etniczny i były skierowane przeciwko Polakom.

Autor:asty/kab

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Reuters Archive